Ocena brak

SZKOŁA W CHARTRES. HUMANIZM WCZESNEGO ŚREDNIOWIECZA

Autor /Mati123 Dodano /31.05.2011

W XII wieku, okresie rozkwitu wczesnej scholastyki, gdy Paryż kształcił teologów i dialektyków, druga wielka szkoła, szkoła w Chartres, zgromadziła humanistów. Szkoła ta, myśląca filologicznie i retrospektywnie, w filozofii nowych owoców nie wydała; nato­miast znakomicie podniosła ogólną kulturę naukową średniowiecza i przez to umożliwiła dalsze postępy filozofii. Szkoła w Chartres jest dowodem, że poczynania naukowe wczesnego średniowiecza nie ograniczały się do prac scholastyczno-teologicznych.

PRZEDSTAWICIELE SZKOŁY W CHARTRES. Starodawna szkoła w Chartres nabrała znaczenia, odkąd w 990 r. kierownikiem jej został wybitny, jak na owe czasy, uczony Fulbert. Odtąd przez cały XI w. trwały jej złote czasy. Na progu zaś XII w. wytwo­rzyła cechy, które ją odróżniły od innych szkół: stała się środowiskiem uczonych specja­listów. Jej kierownicy i uczniowie byli na ogół ludźmi mającymi temperament bardziej kry­tyczny niż konstrukcyjny i bardziej naukowy niż metafizyczny; byli to humaniści, zamiło­wani w starożytności i czerpiący ze źródeł starożytnych wiedzę przyrodniczą i matematyczną.

Szkoła kwitła zwłaszcza za trzech kanclerzy: Bernarda, Gilberta i Teodoryka. Bernard z Chartres, kanclerz od 1119 r., zmarły około 1130, był „najdoskonalszym pośród platończyków naszego wieku", jak o nim pisał jeden z współczesnych. - Po nim kanclerzował do 1141 r. uczeń jego Gilbert de la Porree, późniejszy biskup z Poitiers (zm. 1154). Gilbert był najbardziej filozoficznym umysłem szkoły. Zajął się Boecjuszem, pisał doń komentarze; idąc za nim, utrzymał Platoński realizm, któremu na ogół hołdo­wała szkoła, ale usiłował uzgodnić go z Arystotelesem i w ten sposób przygotował teren do recepcji Arystotelesa i rozkwitu scholastyki w XIII w. Był pierwszym autorem średnio­wiecza, który zostawił dzieło logiczne niezaprzeczenie samodzielne: była to Księga sześciu zasad (Liber sex principiorum), stanowiąca uzupełnienie Kategoryj Arystotelesa. Mówiono nawet o odrębnej „szkole Porretańskiej", do której zaliczano tak wybitnych uczonych, jak Radulf Ardens, autor jednej z pierwszych średniowiecznych klasyfikacji nauk, i Alan z Lilie, teolog i poeta, doctor universalis. - Następca jego, Teodoryk z Chartres, młodszy brat Bernarda, kanclerz od r. 1141, zmarły między 1150 a 1155, był znów „naj­pilniejszym badaczem naukowym". Zestawił podręcznik nauk wyzwolonych, rodzaj wypisów naukowych, znany pod nazwą Heptateuchon. Powiększył znacznie bibliotekę szartryjską pozyskawszy dla niej nie znane dotąd teksty naukowe starożytne i rozszerzył studia astronomiczne i medyczne: był uosobieniem naukowych wysiłków szkoły.

Uczniem szkoły był Wilhelm z Conches (1080 - 1145), „najzdolniejszy po Bernardzie z Chartres gramatyk", prowadzący rozległe studia z zakresu astronomii, fizjologii, psycho­logii, filozofii przyrody. Bliski szkole był (choć nie należał do niej bezpośrednio) Adelhard z Bath, Anglik, kształcony we Francji, który w podróżach po Włoszech, Grecji i teryto­riach arabskich zyskał rozległą, jak na owe czasy, wiedzę przyrodniczą, matematyczną, filozoficzną; tłumaczył matematyków arabskich i Euklidesa z arabskiego na łacinę.

Inny Anglik, który studiował w samym Chartres, a później był tamtejszym biskupem, Jan z Salisbury (ur. ok. 1110, studiował we Francji 1136- 1148, zm. 1180), był najpierwszym humanistą swojego wieku; był człowiekiem o wykwintnej kulturze umysłowej, znawcą klasyków, a jednocześnie mężem politycznym, zaufanym Tomasza Becketa, króla Henryka i papieża Adriana IV; był kronikarzem współczesnego życia umysłowego, a jego Polycraticus (1155), zawierający teorię życia publicznego, i Metalogicus (1159), dający teorię logiki na tle współczesnych stosunków naukowych, są jedynymi w swoim rodzaju pomnikami XII w.

Był wrogiem werbalizmu, który zawsze grozi rozważaniu zagadnień tak abstrakcyjnych jak te, które były na pierwszym planie w filozofii i teologii wieków średnich. Potrzebna jest ludziom wiedza rzeczowa, rozległa i wszechstronna. Tylko ignoranci, jak sądził, mają odpowiedź na wszystkie pytania, bo znają tylko jedno rozwiązanie zagadnienia, a nie znają innych. Filozofię rozumiał nie tylko jako poznanie naukowe, ale też jako życie zgodne z tym poznaniem. Z wszystkich przedstawicieli szkoły szartryjskiej poszedł najdalej w re­cepcji Arystotelesa.

POGLĄDY SZKOŁY. 1. platonizm. Rozmiłowanie humanistyczne w literaturze starożytnej wpłynęło nie tylko na formę, w jakiej szartryjscy uczeni wypowiadali swe myśli, ale i na ich treść. Wywołało mianowicie kult szczególny Platona. Platon był najwpływowszym filozofem wczesnego średniowiecza, ale Platon schrystianizowany, zinter­pretowany przez Augustyna; w Chartres zaś w XII w. dokonał się zwrot do czystego platonizmu. Promotorem jego był przede wszystkim Bernard, który uniwersalia sprowadzał do idei Platońskich. Z dzieł Platona znano naówczas jedynie Timaiosa i z dialogu tego czerpano w Chartres teorię świata. Na wzór jego Teodoryk interpretował Księgę Rodzaju. Teodoryk i Wilhelm, podobnie jak Abelard, utożsamiali Ducha św. z duszą świata. U Teodoryka z platonizmem łączył się, jak to i w dawniejszych epokach bywało, pitagoreizm; występował on teraz w swoistej, chrześcijańskiej postaci i na podstawie spekulacji liczbowych dowodził jedności i troistości Boga. Najdalej zaś w przejęciu antykiem posunął się zbliżony do szkoły szartryjskiej Bernard z Tours, którego poemat De mundi unlversitate posiadał już same tylko znamiona starożytnego poglądu na świat, a żadnych specjalnie chrześci­jańskich.

2. odzyskanie logiki arystotelesa i empiryzm. Kultura humanistyczna szkoły była w niej również bodźcem do starania się o rzadkie i nieznane rękopisy i o przekłady nau­kowych dzieł starożytnych. W zakresie logiki szkoła znakomicie powiększyła znajomość Arystotelesa. Teodoryk w Heptateuchonie ogłosił po raz pierwszy najważniejsze pisma Organami, dotąd nie znane scholastykom: Analityki pierwsze, Topikę i De sophisticis elenchis, znane odtąd łącznie pod nazwą Logica nova.

Arystoteles, ze swą umiarkowaną empirystyczną teorią poznania, stał się logicznym natchnieniem szkoły. W duchu jego nauki mistrzowie z Chartres próbowali w pojednawczy sposób rozwiązać spór o uniwersalia. Zwłaszcza Gilbert przejął się Arystotelesem: uzupeł­niał nie rozwinięte części jego Kategorii, a pod wpływem Analityk zajmował się szczegółowo kwestią zasad wiedzy i podkreślał indukcyjne pochodzenie tych zasad. A podobnie i Jan z Salisbury, który rozwijał teorię nauki Arystotelesa, podawał już jako rzecz natu­ralną, że postrzeżenie jest podstawą, a abstrakcja i indukcja drogą do zasad naukowych. Zresztą poglądy te były w duchu czasu: głoszono je i poza humanistycznym środowiskiem szartryjskim, głosił je jednocześnie dialektyk Abelard i mistyk Hugon. Po tylowiekowej przewadze aprioryzmu te głosy wzywające do empiryzmu były zjawiskiem niemałej wagi.

Podstawa szkoły była tedy dwoista: Platońska metafizyka i Arystotelesowska logika. Ta dwoistość nie mogła nie wytworzyć pewnych niezgodności w doktrynach szkoły. Np. w sporze o uniwersalia szkoła była na ogół twierdzą konserwatywnego realizmu, ale po­szczególni jej członkowie, jak Gilbert i Jan, stali się bojownikami nowego stanowiska. Wytworzyły się dwa obozy w Chartres; jeden kładł nacisk na spirytualistyczne i idealis­tyczne teorie Platona, drugi na krytyczne i empiryczne Arystotelesa.

3. zainteresowania przyrodnicze i historyczne. Postawa humanistyczna nie była w wiekach średnich przeciwieństwem przyrodniczej: tworzyły one wspólny front uczonych specjalistów przeciw ogólnym spekulacjom teologiczno-filozoficznym. Uczeni z Chartres byli zarazem humanistami i przyrodnikami. Dzieła starożytne, odzyskane przez nich, rozszerzyły ogromnie zakres wiedzy matematycznej i przyrodniczej, astronomicznej, fizjologicznej, medycznej, i skierowały umysły ku tym właśnie specjalnym badaniom raczej niż ku ogólnym konstrukcjom i dociekaniom teologicznym. Postawa ta zapewniła szkole w Chartres jej własną kartę w dziejach uczoności średniowiecznej.

Teodoryk, Wilhelm i Gilbert pierwsi w łacińskiej Europie znali przyrodnicze pisma Arystotelesa. Co więcej, niektórzy uczeni z Chartres, Adelhard i Wilhelm, przyjęli w fizyce Demokrytejską atomistykę, z którą XII wiek zapoznał się przez pośrednictwo arabskiego traktatu, zwanego Pantegni, przełożonego przez Konstantego Afrykanina. Było to rzeczą doniosłą, że w tysiącleciu finalistycznego pojmowania świata znaleźli się jednak zwolennicy koncepcji czysto przyczynowej i mechanistycznej.

Również godne jest uwagi, że w czasach, przejętych sprawami wiecznymi i patrzących na rzeczy z punktu widzenia wieczności i zupełnie niehistorycznie, szkoła w Chartres interesowała się jednak zjawiskami historycznymi i zdarzeniami współczesnymi. To dotyczy zwłaszcza Jana z Salisbury.

Wreszcie, w czasach panowania dogmatyzmu, w tej szkole nie wstydzono się przyznawać do niewiedzy i zajmować w niektórych kwestiach stanowisko sceptyckie. Wilhelm de Conches zastrzegał, że „jest chrześcijaninem, nie akademikiem", ale gdzie religia nie wcho­dziła w grę, jak w kwestiach dialektyki, tam podawał się za akademika. Tym bardziej „akademicki" był Jan z Salisbury.

OPOZYCJA. Teorie naukowe szartryjskiej szkoły mogły być głoszone bez przeszkód i opozycji. Tylko bowiem teorie teologiczne były naówczas ściśle cenzurowane, nauka rozwijała się swobodnie. Wyjątkowo tylko zapalczywi antyintelektualiści, jak Walter od św. Wiktora, denuncjowali atomistykę jako naukę heretycką. Natomiast poglądy teolo­giczne inspirowane przez szkołę szartryjską nie mogły ujść kondemnat. Wszak i Amalryk nie bez wpływu szkoły szartryjskiej wytworzył swą herezję.

DALSZE KOLEJE I SPADKOBIERCY SZKOŁY. W drugiej połowie XII w., a zwłaszcza w XIII w. szkoła w Chartres utraciła swe znaczenie. Nie mogła wytrzymać współzawodnictwa Paryża i jego wszechnicy; przy tym zainteresowania stulecia poszły w innym kierunku niż ten, który tam był reprezentowany. Z wielkiej szkoły o światowym zna­czeniu stała się prowincjonalną uczelnią, przygotowującą adeptów do fakultetów paryskich. Jednakże typ studiów, reprezentowany w Chartres, nie zanikł, zmienił tylko teren. Studia przyrodnicze i humanistyczne, które w XII w. kwitły w Chartres, znalazły w XIII i XIV w. ośrodek w Anglii, w Oksfordzie, i utrzymały się tam tak długo, aż w XV w. pociągnęły cały świat naukowy i rozrosły się ponad przodującą dotąd filozofię.

Podobne prace

Do góry