Ocena brak

Szkoła Aleksandryjska - Klemens Aleksandryjski

Autor /Frydolin Dodano /25.12.2012

Sławą chrześcijańskiej szkoły w Aleksandrii, tzw. szkoły katechetycznej, byłKlemens z Aleksandrii. Tytus Flawiusz Klemens urodził się zapewne w Atenachokoło 150 r. i był poganinem. Po nawróceniu odbywał liczne podróże doItalii, Syrii, Palestyny, Egiptu i studiował u wielu mistrzów. Wreszcie osiadłw Aleksandrii i tu został księdzem. Dopiero nauki Pantenusa były tym, cow pełni mu odpowiadało i ukazało chrześcijańską gnozę, której szerzeniu Klemenspoświęcił swe życie. Po Pantenusie objął też Klemens kierownictwo szkoły, która staje się ośrodkiem nauczania ortodoksyjnej, chrześcijańskiej gnozy.Poziom, jaki Klemens wprowadził do nauczania w szkole, był istotnie wysoki,przeznaczony dla elity. Aleksandryjska gmina chrześcijańska, składająca sięw większości z ludzi bardzo prostych, czyniła z tego powodu Klemensowi wyrzutyi uważała filozofię za coś złego. Około 195 r. napisał Klemens Słowo zachętydo pogan (Protreptyk), następnie dzieło Wychowawca oraz w ośmiu księgach Kobierce(Zipcopaieic). Za panowania cesarza Septyma Sewera wybuchło prześladowaniechrześcijan. Klemens więc w 202 r. zamknął szkołę, opuścił Egipti udał się do Kapadocji do swego byłego ucznia biskupa Aleksandra. Tam zapewnezmarł pomiędzy rokiem 212 i 217.

Pismem apologetycznym i misyjnym Klemensa jest Słowo zachęty do pogan.Jest to traktat w typie dzieł św. Justyna czy Tacjana (ich wpływ jest tu wyraźny),skierowany do Hellenów. Klemens zachęca ich do porzucenia bałwochwalstwai mitologii, podkreśla, że prawdę może dać tylko Chrystus.

Wychowawca, dzieło w trzech księgach, to wprowadzenie w życie chrześcijańskie.Jest to pismo pozostające pod wyraźnym wpływem stoicyzmu i cynizmu.Głosi ono, iż dopiero chrześcijanin, przewyższając dzięki objawionejprawdzie stoicko-cynicki ideał mędrca, jest naprawdę bogaty. Mamy tu dziełopodobne do stoickich traktatów praktycznej moralności.

Najsławniejsze i główne dzieło Klemensa to Kobierce obejmujące osiemksiąg. Brak w nim uporządkowania przy jednocześnie ogromnej rozmaitości tematów.Jest to właściwie wykład etyki chrześcijańsko-gnostyckiej dla tych, którzyjuż przejęli obyczaj chrześcijański. Głównym zagadnieniem jest stosunek wiarydo filozofii. W dziele tym mamy uwiecznione wykłady Klemensa, pisane rozwlekle,ale poprawnym i jasnym językiem. Rozważania te przekazują nam obrazczłowieka bardzo uczonego oraz głęboko i wszechstronnie wykształconego.

Poza wielu zagubionymi pismami, zachowała się ciekawa homilia doEwangelii Mateusza (Mt 10, 17-31) pt. Jaki bogacz będzie zbawiony, będąca przejawemtypowo chrześcijańskiego ideału mądrości.

Klemens postanowił zająć stanowisko wobec problemu, z j a k im przyszłosię zmierzyć wszystkim ówczesnym, młodym wspólnotom chrześcijańskim.Otóż chrześcijanie uważali filozofię za coś zbędnego, a nawet szkodliwego,z drugiej zaś strony, stanowiła ona nieodłączny element życia pogan i gnostyków.A przecież wydaje się, że wiara wystarcza i ona jest jedyną i prawdziwąfilozofią. Klemensowi trudno było pogodzić ten tradycyjny konflikt wiary i filozofii,zwłaszcza, że współwyznawcy zarzucali mu zbytnie sympatie dla filozofiigreckiej. Z a t em ogólna teza Klemensa musiała brzmieć następująco - filozofiajest dobra i chciana przez Boga, a rozumne jej używanie jest nawet zbawienne:

Dlatego nie jest bynajmniej rzeczą niedorzeczną twierdzić, że i filozofiajest d a r em Bożej Opatrzności, i że pełni funkcję wstępnego wychowaniado pełnej doskonałości, osiągalnej tylko za pośrednictwem Chrystusa.

Klemens twierdzi, iż przed Objawieniem Jezusa Chrystusa ludzkośćmiała prawo żydowskie i filozofię grecką. Tak jak Żydów do przyjęcia Ewangeliiprzygotowało prawo, tak Greków wspomagał rozum. Ponieważ Grecy posiadalitylko sam rozum, zatem rolę proroków Starego Zakonu spełnili w świeciepogańskim prorocy rozumu przyrodzonego. Do nich przemawiał Bóg bezpośrednio,oni byli zwiastunami tego głosu Bożego8 6 . Rozwijając myśli św. Justyna,powiada więc Klemens, że Nowemu Testamentowi, który jest j e d e n , odpowiadajądwa Stare Testamenty. Jednak obydwa Testamenty nie są sobie równe, ponieważfilozofia grecka była gorsza od prawa Mojżeszowego, a prawo mniej doskonałeod Ewangelii. W konkluzji Klemens stwierdza, iż Grecy mieli samą filozofię,Żydzi filozofię i prawo, chrześcijanie zaś filozofię, prawo i wiarę. W t e n sposóbdwa strumienie, pogański i żydowski, zlewają się w jedną rzekę chrześcijaństwa.Objawienie Nowego Przymierza nie zniosło j e d n a k Starego Prawa, wobecczego nie przekreśliło ono i filozofii. Przeciwnie, po przyjściu Chrystusa, zadani em filozofii jest pełniejsze przygotowanie do przyjęcia wiary przez tych,którzy do wiary jeszcze nie dojrzeli. Ale również i wierzącym filozofia jest potrzebna,przede wszystkim w celach apologetycznych. Klemens powiada:

Niewątpliwie bowiem to wszystko, co zostało dane każdemu pokoleniu,ku jego pożytkowi i we właściwych momentach przygotowuje do zrozumieniasłowa Pańskiego. Ale „niektórzy przynęceni u r o k i em służebnych,poniechali panią, to jest filozofię"; zestarzeli się jedni z nich w muzyce,inni w geometrii, inni jeszcze w gramatyce, większość w retoryce. Leczjak ogólne wykształcenie służy filozofii, swej pani, tak z n o w u filozofia samaprzyczyniła się do nabywania mądrości. Filozofia jest bowiem gorliwympraktykowaniem mądrości, a ta znów jest wiedzą o sprawach boskich i ludzkich i ich przyczynach. Dlatego mądrość tak ma się do filozofii,jak ta znowu do nauk przygotowawczych.

W swoich pismach Klemens wymienia często trzy typy ludzi: pogan, wierzącychi gnostyków. Odnosi się tu nieodparte wrażenie analogii do podziału nahylików, psychików i pneumatyków. Ale w rzeczywistości Klemens rozróżniatylko dwie grupy, pogan oraz wierzących i gnostyków. Dla wyrażenia swej myśliużywa metafory zaczerpniętej z ogrodnictwa. Pisze, że filozofia to dziczka,która gdy się na niej zaszczepi szlachetną oliwkę wiary, potrzebuje więcej pożywienia,ale zaraz wyda szlachetne owoce. To uszlachetnienie umysłowościmoże mieć rozmaite stopnie. Dlatego są różne stopnie doskonałości: pobożność,asceza, męczeństwo, gnoza.

Zachowały się tylko fragmenty nauki Klemensa o dowodzie logicznym.Pisze on, iż u podstaw wszelkiej wiedzy musi tkwić jej pragnienie. Najpierwdana jest definicja przedmiotu, o którym chcemy coś „wiedzieć". Ale Klemensdotyka bardzo aktualnego dziś zagadnienia - zrelatywizowania zagadnień logicznychdo języka i powiada, że przy ustalaniu definicji ludzie muszą posługiwaćsię j e d n ym j ę z y k i em i być zgodni co do znaczenia definiowanego wyrazu.Dopiero wtedy można ustalić definicję i szukać dowodu dla twierdzeń wypowiadanycho definiowanym przedmiocie. Wiedza ludzi polegała właśnie na znalezieniuodpowiednich dowodów, których znów zasadą jest tkwiąca u podstawdowodu definicja. Przy tworzeniu definicji nie wystarcza j e d n a k samo ustalenieznaczenia wyrazów na gruncie danego języka, trzeba ponadto stwierdzić,czy interesujący nas przedmiot naprawdę istnieje i w jaki sposób. Gdy się i tozbada, trzeba jeszcze stwierdzić, czy pomiędzy ludźmi posługującymi się danymj ę z y k i em panuje zgoda co do natury przedmiotu, którego dotyczył ów wyraz.Każda definicja jest zbudowana z wyrazów i można iść w nieskończonośćw definiowaniu tych wyrazów. Aby tego uniknąć, należy się wreszcie zatrzymaćna pewnych twierdzeniach: pierwszych zasadach, które są albo przedmiotemwiary, albo są oczywiste. U podstaw więc każdego dowodu (a więc i wiedzy)tkwi wiara dotycząca pierwszych zasad:

Jeśli istnieje dowodzenie, to absolutnie bezwzględną koniecznością jest,że p r z e d t em musi być coś wiarygodnego samo z siebie, co się nazywapierwszym i niedowodliwym.

Obok wiary podstawą pierwszych zasad jest też oczywistość zmysłowai rozumowa. Każda więc wiedza pewna to wyciąganie wniosków z sylogizmów,opartych ostatecznie na wierze lub na oczywistości zmysłowej albo rozumowej.Gdy się opieramy jedynie na prawdopodobieństwie, a nie na pewnych pierwszychzasadach, wówczas tworzymy tylko mniemania, ale nie dochodzimy dowiedzy. Oczywiście we wszystkich dowodzeniach obowiązują zasady sylogistyki,gdy sylogizm nie j e s t poprawny, wówczas w ogóle nie ma żadnego myślenia.A tam, gdzie mamy do czynienia z myśleniem, występuje bądź wiedza, bądźmniemania. Z u p e ł n i e czymś różnym od dowodu jest analiza. Przeprowadzającanalizę odbywamy drogę odwrotną, od wniosków do założeń. Klemens przeciwstawiatu jakby indukcję dedukcji, czyli teorii dowodu. Metodę naukowąstanowi zarówno dowód, jak i analiza. Klemens twierdzi jednak, że w bardzorozmaity sposób przeprowadza się dowody i analizy i że to jest powodem tyluniezgodności między uczonymi.

Pewnym jakby ustępstwem na rzecz gnostycyzmu jest przyjęty przezKlemensa podział na trzy stopnie w życiu moralnym. Według tego podziału,doskonałe życie jest charakterystyczne tylko dla prawdziwego gnostyka. Życienormalne ma się do doskonałego, jak wiara do wiedzy i j e s t charakterystycznedla zwyczajnego wierzącego. Natomiast złe życie znamionuje niewierzącego.W przeciwieństwie do stoików nie uznaje Klemens czynności obojętnych.Uważa, że wszystkie nasze akty są moralnie ważne. Z innych pobudek niż stoicy,ale podobnie do nich wypracowuje Klemens zasady bardzo drobiazgowejetyki. Są one dostosowane do bogatego, a nawet hołdującego zbytkowi środowiskaelity intelektualnej Aleksandrii, z której rekrutowali się słuchacze Klemensa.Porusza więc i dokładnie omawia: właściwy użytek z bogactw, meblei urządzenie mieszkań, zabawy w chwilach odpoczynku, zachowanie się przystole, rozmowy, ubiory, perfumy.

Dominuje nad tymi wszystkimi rozważaniami myśl, że tylko chrześcijaninjest naprawdę bogaty. Klemens propaguje ideał skromności, porządku, poprzestawaniana małym, ubóstwa. Wprawdzie przyjmuje on porządek czystoprzyrodzony w etyce, która byłaby wówczas zbudowana tylko na cnocie. Jednakżecnota nabiera pełnej wartości dopiero, gdy stanowi nieodłączny elementżycia w wierze.

Rozmaicie oceniano dzieła Klemensa. Jedni widzą w nich dominantę duchachrześcijańskiego, inni platonizmu. W każdym razie, zespalają się tu bardzosilne e l e m e n t y greckie z chrześcijańskimi. Dlatego niektórzy uważają Klemensaj e d y n i e za czystego przedstawiciela humanizmu chrześcijańskiego w starożytności. Jakkolwiek by się rzeczy miały myśl chrześcijańska spełnia w jego poglądachrolę e l e m e n t u naczelnego i organizującego. Nie zapominajmy, że Klemensdziałał w silnie gnostyckim klimacie, któremu sprzyjała nie tylko epoka,ale i miejsce - Aleksandria. Ideałem Klemensa jest wykazanie, że gnoza najlepiejwyraża się i realizuje poprzez wiarę. Z tego usiłowania rodzi się filozofia jakoowoc intelektualnego opracowania treści wiary. Bezsprzecznie musimyuznać tę postać za gwiazdę szkoły aleksandryjskiej, przyćmioną j e d n a k przezgeniusz najwybitniejszego jej przedstawiciela, Orygenesa.

Podobne prace

Do góry