Ocena brak

SYTUACJA BRAKU OGÓLNOTEORETYCZNYCH I METODOLOGICZNYCH RAM DZIAŁANIA PSYCHOLOGÓW KLINICZNYCH

Autor /Gawel Dodano /09.09.2011

Jest to sytuacja, która towarzyszy psychologii klinicznej od jej początków. Wiąże się ona też z dominacją nurtu praktystycznego. Przez długi czas dominowało w psychologii klinicznej podejście wąskie, typowe dla nauk praktycznych. Oznacza ono zastosowanie do pewnego wycinka rzeczywisto­ści ogólnych prawidłowości z danej dziedziny, np. psychologii ogólnej lub psychopatologii i metod odpowiednich dla badanego zjawiska.

Taki sposób „uprawiania" psychologii klinicznej upowszechnił się w okre­sie działania Wyższej Szkoły Higieny Psychicznej; wtedy psychohigieniści przygotowywali się do zawodu zdobywając wiedzę z psychopatologii i kon­strukcji oraz używania metod psychologicznych, zwłaszcza testów psycholo­gicznych. Na skutek tego upowszechniło się myślenie technologiczne w psy­chologii klinicznej (por. Kowalik, Sęk, 2000, s. 31), które także współcześnie może się pojawiać wówczas, gdy nie psycholog kliniczny podejmuje decyzję o naturze problemów i zaburzeń, ale podaje wyniki badań jakimś testem lub zadowala się zastosowaniem narzędzia do określania zaburzeń zgodnych np. z klasyfikacją psychiatryczną w DSM-IY, bez pogłębionej całościowej ich interpretacji. W początkach rozwoju tego zawodu, psycholog kliniczny był kimś w rodzaju asystenta psychiatrycznego i pełnił funkcje pomocnicze względem diagnozy psychiatrycznej - dostarczał jedynie dodatkowych danych z badań, prowadzonych specjalistycznymi metodami psychologicznymi. Stąd też Obuchowski słusznie wyróżnił dwie formy pracy psychologa jako laboranta (ten, który wykonuje badania zleconymi metodami) lub technika (ten, który otrzymując zadanie diagnostyczne sam dobiera metody diagnozy). Samodzielna praca psychologa klinicznego wymaga znacznie większej świa­domości zawodowej, a ta bierze się między innymi z bogatej, refleksyjnej wiedzy podstawowej, profesjonalnej i umiejętności „myślenia klinicznego".

Psychologia kliniczna -jako dziedzina badań i praktyki otwarta na nowe zjawiska i problemy współczesnego człowieka oraz jego środowiska i zmie­niającego się świata, wymaga od swoich reprezentantów stosowania najnow­szych osiągnięć z różnych dziedzin psychologii i wrażliwości zarówno na tradycyjne, jak i nowe podejścia oraz orientacje. Praktycy, którzy podejmują nowe zadania bez odwołania się do nowoczesnej wiedzy stają się niekiedy bezradni. Są to między innymi takie współczesne problemy, jak nowe formy uzależnień (internetowe), przemoc rodzinna wobec małych dzieci, problemy wszechobecności stresu, „zamiana dewiacji w normalność" itp. Doświad­czenie praktyczne (nawet najlepsze umiejętności wrażliwego trenera) i wiedza potoczna oraz myślenie potoczne, do którego niekiedy psychologowie się uciekają, kiedy nie potrafią stosować szerokich kategorii i kreatywnie myśleć - nie sprzyja profesjonalności w ich działaniu. Gdy brak ogólnych wyjaś­niających kategorii, pojęcia potoczne stwarzają tylko pozory wyjaśnień lub mogą być przyczyną błędnych i nietrafnych oddziaływań. Może to psycho­logów psychoterapeutów doprowadzić np. do przyjęcia postaw „świadomego i nieświadomego ignoranta, mędrka, guru, artysty, wyznawcy jedynie słusznej teorii" i być powodem uprzedzeń, personalnych rywalizacji i zahamowania rozwoju danej dziedziny.

Innym przykładem dominacji ideologii nad wiedzą w psychologii klinicz­nej i psychiatrii, był pogląd, iż jedynie słuszne są koncepcje humanistyczne i te, które głosiły, że poznanie drugiego człowieka nie jest możliwe, a w związ­ku z tym diagnoza psychologiczna nie jest potrzebna, że charyzmatyczny nieprofesjonalista może uzyskiwać takie same, jeżeli nie lepsze wyniki w pomaganiu ludziom.

Do góry