Ocena brak

Symbole Ewangelistów (cztery istoty żyjące)

Autor /Cacper Dodano /31.05.2013

Początków czterech istot żyjących, o których mowa w wizji Ezechiela (1,1—14) i w apokaliptycznym widzeniu św. Jana (Ap 4,6—8), obydwie te wizje legły u podstaw symboli czterech Ewangelistów, należy szukać tysiące lat przed Chrystusem, w obrazie świata starożytnych Babilończy-ków. Wyobrażali oni sobie niebieską drogę, po której wędrują planety, jako ląd stały, podobny do grobli otaczającej ocean niebieski i zamieszkany przez wielkich bogów. W tę drogę wmontowany jest „zodiak”, którego najważniejszymi punktami są cztery strony świata, mianowicie konstelacja Byka, Lwa, Orła i Człowieka (Wodnika); Orła wybrano w miejsce Skorpiona, który ma znaczenie negatywne. Te konstelacje gwiazd uważa się za potężne istoty boskie, strzegące czterech głównych stron świata i zarazem odpowiadające położeniu słońca w danym okresie i czterem porom roku; Byk odpowiada wiośnie, Lew — latu, Orzeł — jesieni, Człowiek — zimie.

Konstelacje otrzymały określone imiona i znaczenia dlatego, że starożytni upatrywali w zwierzętach i zjawiskach natury manifestacje bóstw i wierzyli, iż w tych dobrze znanych symbolach mogą oglądać je także na firmamencie niebieskim. Manifestacje boskich sił w naturze przedstawiała sztuka asyryjsko-babilońska pod postacią byków i lwów o czterech skrzydłach i z ludzką twarzą albo człowieka z głową orła i sześcioma skrzydłami. Te hybrydy wyobrażały, każda w swojej swoistej hipostazie, idealny zbiór cech, które w rzeczywistości należy przypisać różnym podmiotom.

Ezechiel w czasie, gdy oglądał chwałę Boga, znajdował się zapewne w niewoli babilońskiej. Pośrodku blasku „było coś, co było podobne do czterech istot żyjących. Oto ich wygląd: miały one postać człowieka, każda z nich miała po cztery twarze i po cztery skrzydła (...) Oblicza ich miały taki wygląd: każda z czterech istot miała z prawej strony oblicze człowieka i oblicze lwa, z lewej zaś strony każda z czterech miała oblicze wołu i oblicze orła” (Ez 1,5.6.10). Jak zawsze w swoich objawieniach, tak i tym razem posłużył się Pan obrazami dobrze znanymi zarówno prorokowi, jak i tym, do których został on posłany. Izraelitom, pozostającym już kilka lat w niewoli, nie były już obce te hybrydy, których ogromnych rozmiarów wizerunki mogli podziwiać na ścianach świątyń i pałaców Babilonu, gdy Ezechiel opowiedział im swoje widzenia posługując się podobnymi obrazami. Poza tym Żydzi znali od dawien dawna symbolikę zwierząt. Spotykamy się z nią bardzo często w proroctwach (np. Dn 7 i 8) i w Księdze Hioba. Jedynie przedstawianie Jahwe w tego rodzaju postaciach i oddawanie im czci było jak najsurowiej zakazane (por. Wj 20,4 nn.).

Te cztery istoty żyjące łączą w sobie symbole najwyższych sił natury i życia. Każde z trzech zwierząt ucieleśnia szczególny typ siły fizycznej: w lwie jest ona potężna, ognista i nieujarzmiona, w wole — odporna i wytrwała, w orle wyraża się zwłaszcza w ostrości wzroku, a także w wysokości i szybkości lotu. Człowiek zaś, jako istota obdarzona duszą, cieszy się siłami wyższej inteligencji i mocnej, rozważnej woli.

W prorockiej wizji znaczenie jednak tych postaci zostaje istotowo poszerzone. Chodzi nie tylko o siły natury, które były ubóstwiane przez narody pogańskie, lecz także o cherubów, którymi Bóg posługuje się jako wykonawcami swojej władzy. Ich postać odpowiada duchowi czasu i środowiska, a manifestuje właściwości Jahwe w sposób, który wywierał najsilniejsze wrażenie na ludzi starożytnego Wschodu. Oblicze ludzkie wyobraża najwyższe poznanie i wolę Boga, wół — Jego wszechmocną siłę, lew — Jego potęgę, a orzeł z bystrym wzrokiem — Jego wszechwiedzę. Ilekroć Ezechiel dostępuje tajemniczego widzenia chwały Pańskiej, zawsze wspomina się o wizji oglądanej „nad rzeką Kebar” (por. 3,23; 10,15; 43,3).

W głównych rysach odpowiada ona wizji, o której mowa w Apokalipsie, z tą tylko różnicą, że w Apokalipsie nie każda z istot żyjących skupia w sobie wszystkie cztery symbole, lecz każda z nich reprezentuje tylko jeden symbol (por. Ap 4), a nadto każda z nich ma sześć skrzydeł, natomiast w wizji Ezechiela — cztery. Istoty te stoją w bezpośredniej bliskości tronu Bożego.

Ale oto, jak czytamy w Apokalipsie, pojawia się w postaci Baranka Syn Boży, który stał się człowiekiem. Cztery istoty żyjące i dwudziestu czterech Starców padają zaś przed Nim na kolana i oddają mu cześć i chwałę; zwycięski Baranek staje się ośrodkiem wspaniałej liturgii niebieskiej, która ukazuje się oczom proroka. I tak cztery tajemnicze znaki wzbogaciły swe starotestamentowe znaczenie o nowy aspekt; stały się symbolami Chrystusa, a zarazem czterech Ewangelii oraz ich autorów. Już w II w. św. Ireneusz łączy obydwie symboliczne interpretacje istot żyjących oraz wizję Ezechiela z widzeniem św. Jana. Przypisywanie tych czterech symboli czterem Ewangelistom i uzasadnienie tego związku różnie przedstawia się w pismach Ojców Kościoła. Najczęściej powtarza się w nich wół, w którym upatruje się atrybut św. Łukasza oraz symbol ofiary i kapłaństwa. O chrystologicznym wymiarze symboliki obydwu wizji pisze św. Ireneusz następująco:

„Jakie więc było dzieło zbawienia Syna Bożego, taka sama była forma (symboliczna) zwierząt; jaka forma zwierząt, taki i charakter Ewangelii. Czterokształtne zaś zwierzęta — czterokształtna i Ewangelia, i cztero-kształtne dzieło Chrystusa (...) Zwierzę pierwsze — powiada — podobne do lwa, charakteryzujące jego skuteczną suwerenność i królewskość. Drugie zaś podobne do cielca, co wskazuje na godność ofiarnika i kapłana. Trzecie zwierzę, mające oblicze jakby człowieka, co jasno opisuje Jego przyjście jako człowieka. A czwarte podobne do orła latającego, co oznaczy spływającą na Kościół łaskę Ducha.” 

Wyliczanie wszystkich różnic w odnoszeniu czterech symboli do tajemnic Chrystusa i do Ewangelii zaprowadziłoby nas zbyt daleko. Z podziałem symboli Ewangelistów, który dziś jeszcze jest znany, spotykamy się najpierw u św. Hieronima. Pewien wiersz w ewangeliarzu pochodzącym z XIV w. ujmuje go zwięźle tak:

„Quatuor haec Dominum signant animalia Christum:

Est homo nascendo, vitulusque sacer moriendo Et leo surgendo, coelos aquilaque petendo.

Nec minus hos scribas, animalia ipsa figurant.”

„Te cztery zwierzęta są symbolami Chrystusa:

Jest człowiekiem, bo się urodził, wołem, bo umarł złożony w ofierze; lwem, bo powstał, a orłem, bo wzniósł się do nieba.

Dostatecznie tak opiszesz to, co zwierzęta te wyobrażają.”

Odkąd Kościół, po zwycięstwie Konstantyna, cieszył się pełnym pokojem, pouczenie o symbolach Ewangelistów należało do liturgicznego przygotowania katechumenów, które w niektórych miejscowościach obowiązywało do XIII w. W środę po Czwartej Niedzieli Wielkiego Postu, Laetare, odbywało się podczas Mszy św. wielkie skrutinium, czyli badanie katechumenów „in aperitione aurium”. Po uroczystym wniesieniu po Graduale drugiego czytania ksiąg Ewangelii, diakon śpiewał początek każdej z Ewangelii, a następnie biskup dokładnie objaśniał przypisywany jej symbol. Mateuszowi przypisywano symbol człowieka, „ponieważ rozpoczyna on swoją Ewangelię od obszernego opisu narodzenia naszego Zbawiciela i dokładnej Jego genealogii: »Rodowód Jezusa Chrystusa- (...)”.

„Symbolem Ewangelisty Marka jest lew, gdyż zaczyna on swoją relację od opisu pobytu św. Jana Chrzciciela na pustyni. Powiada mianowicie: »Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu« (...).”

„Symbolem św. Łukasza jest wół, gdyż podobnie jak wół, tak i nasz Zbawiciel Jezus Chrystus został zabity na ofiarę. Autor rozpoczyna swoją Ewangelię opowiadaniem o Janie Chrzcicielu, podarowanym rodzicom, Zachariaszowi i Elżbiecie, jeszcze w późnej starości. Bardzo słusznie przypisywano św. Łukaszowi symbol wołu; oba rogi bowiem oznaczają Stary i Nowy Testament, a kopyta cztery Ewangelie (...).”

„Jan podobny jest do orła, który wysoko wznosi się w górę. Powiada on bowiem: »Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga«. O Jezusie zaś mówi Dawid: »Odnawia się młodość twoja jak orła« (Ps 103,5). To znaczy: siła młodzieńcza naszego Pana Jezusa Chrystusa, który powstał z martwych i wstąpił do nieba (...).” Ten przydział symboli poszczególnym Ewangelistom zachował się w postaci nie zmienionej od czasów Grzegorza Wielkiego.

V. sztuce chrześcijańskiej od końca IV w. Chrystusa Króla chwały, albo jego symbol, Baranka, otaczają tajemnicze postacie: człowiek, lew, wół, .n-zei. Najpierw spotykamy się z ich przedstawieniami na mozaice apsy-dalnej w kościele Świętej Pudencjany w Rzymie, w górnej części mozaiki, po prawej i lewej stronie krzyża ozdobionego gemmami. W innych rzymskich bazylikach umieszcza się je na luku tęczowym. Na średniowiecznych przedstawieniach Majestatu Pana te cztery symbole pojawiają się bardzo często i zawsze tworzą najbliższe otoczenie Chrystusa.

Zdobią także zewnętrzne mury katedr i stanowią wielekroć element w malarstwie książkowym. Często też znajdujemy przedstawienia tych czterech postaci na końcach belek krzyży, na pulpitach, ambonach, oprawach ksiąg itp.; w ogoie nadają się do ozdabiania większości przedmiotów sztuki liturgicznej. Ich kolejność czy układ nie zawsze są jednakowe. Przyjęty dzisiaj, chociaż nie wyłącznie, układ przedstawić by można następująco: w układzie linearnym — wół, lew, orzeł, człowiek (ze skrzydłami); w układzie w formie kwadratu: w układzie w formie krzyża:

człowiek orzeł    orzeł

wół    lew

lew    wół    człowiek

Artyści późniejszego okresu, po części już w średniowieczu, przedstawiali wszystkich czterech Ewangelistów jako ludzi, najczęściej z odpowiadającym im symbolem umieszczonym obok nich albo nad nimi. Już w epoce przedkonstantyńskiej są znane pojedyncze przedstawienia tego rodzaju, jednak bez atrybutów.

Chcąc idei jedności czterech Ewangelii dać zwięzłą formę wyrazu, sięgano po tetramorf (zszgapogcpoę, czteropostaciowy) z wizji Ezechiela, nadając jednej uskrzydlonej postaci człowieka otoczone aureolą głowy wszystkich czterech istot żyjących. Takie tetramorfy znajdujemy na przykład na kolumnach tabernakulum w bazylice Świętego Marka w Wenecji, w katedrze w Monreale oraz w malarstwie książkowym.

Podobne prace

Do góry