Ocena brak

Sykstus V i kongregacje

Autor /Chrystiano Dodano /24.04.2013

Felice Peretti, zanim został papieżem, był franciszkaninem i pełnił w zakonie prawie wszystkie funkcje,od najniższych do urzędu generała. Kardynałem został w 1570 roku.

Pontyfikat Sykstusa V nie trwał długo (1585-1590), ale obdarzony talentem władcy, dokonał on takichzmian w strukturze naczelnej władzy kościelnej i w mieście Rzymie, że pozostały na całe stulecia. Niestrudzonyw działaniu, osobiście wizytował liczne kościoły i klasztory. Od zakonników wymagał zachowywaniareguły, a od biskupów przestrzegania nakazu rezydencji w diecezji. Uporządkował sprawy PaństwaKościelnego, szczególnie zabezpieczając jego spokój przez wytępienie bandytyzmu i uzdrawiającfinanse przez skrupulatne oszczędzanie, co nie wykluczało znacznych nakładów na budowle Rzymu.

Kuria papieska została oczyszczona z nadużyć przez poprzednich papieży. Sykstus V od nowa zorganizowałzałatwianie spraw Kościoła powszechnego i Państwa Kościelnego. Włączył do tego kardynałów,tworząc ich komisje (kongregacje) do ważniejszych spraw. W 1588 roku ustanowił 15 kongregacji, zktórych cztery (inkwizycji, 1542, soboru, 1564, indeksu, 1571, biskupów, 1572) już istniały, lecz niemiały dokładnie określonej struktury i zakresu działania. One to z dalszymi pięciu kongregacjami: zakonów,konsystorza, sygnatury łask, rytu i watykańskiej drukarni, zajmowały się sprawami Kościoła powszechnego.Innych zaś sześć prowadziło administrację Państwa Kościelnego. Wszystkie otrzymały jasnookreśloną strukturę i dokładny zakres kompetencji. Najważniejszym kongregacjom przewodniczyłpapież, w pozostałych zastrzegł sobie prawo ostatecznej decyzji.

Kolegium kardynalskie musiało zostać powiększone, gdyż do każdej kongregacji wchodziło trzech kardynałów.Ustaloną przez sobór w Konstancji liczbę 24 zwiększył Sykstus V do 70, dokonując od razunominacji 33 nowych kardynałów. Kolegium kardynalskie podzielił na trzy grupy: kardynałów biskupów(6), kapłanów (50) i diakonów (14). Powinni oni posiadać święcenia odpowiednie dla ich grupy, choćmogli mieć wyższe. Często też kardynałowie kapłani byli biskupami, zwłaszcza że pewna ich część niemusiała przebywać w Rzymie (kardynałowie poza-kurialni). Kardynałowie kapłani otrzymali swoje kościoływ Rzymie, których tytułami ich określano. Z niższych grup można było przejść do wyższych.

Przez powierzenie kongregacji kardynałom uczynił ich papież swoimi najbliższymi współpracownikamiw kierowaniu Kościołem powszechnym. Nabrali więc w nim większego znaczenia. Osłabła natomiastsamodzielność kolegium kardynalskiego. Mniejsze też znaczenie przywiązywał Sykstus V do posiedzeńkonsystorza (papież i kardynałowie), choć odbywał je co tydzień.

Biskupi na soborze trydenckim wzmocnili władzę papieską, atakowaną przez protestantów. Przez tozwiększyła się centralizacja rzymska w Kościele. Sykstus V dążył do pogłębienia łączności biskupów z Rzymem, a zarazem do zwiększenia swej kontroli nad życiem kościelnym diecezji. Ogłosił więc (1585)ich obowiązek przybywania do Rzymu co określony czas i składania sprawozdań ze swej działalności istanu diecezji. Łączył się z tym obowiązek odwiedzenia grobów Apostołów, Piotra i Pawła, stąd urzędowypobyt biskupów w Rzymie nazywano visitatio liminum Apostolorum, lub mówiono o podróży biskupówad limina. Biskupi z Italii i najbliższych krajów mieli spełnić ten obowiązek co trzy lata, z cesarstwa,Francji i Hiszpanii co cztery lata, z innych krajów europejskich co pięć lat, a z krajów zamorskich codziesięć lat.

Sykstus V chciał także doprowadzić do końca postanowienie soboru o naukowo opracowanym wydaniuurzędowego tekstu Pisma Świętego w języku łacińskim. Przynaglał więc komisję, zajmującą się Wulgatą,sam włączył się w poprawianie tłumaczeń tekstu i opublikował (1590) nowe jej wydanie. Było jednakniedoskonałe, wrócono więc po śmierci papieża do prac nad tekstem i po dwóch latach Klemens VIII zatwierdził poprawione wydanie (Vulgata Sixto-Clementina).

Papież o silnym poczuciu swej władzy nie narzucał jednak monarchom decyzji politycznych. Podkreślasię zwłaszcza jego powściągliwość co do walk o tron królewski we Francji, chociaż Liga święta uważałaza obowiązek papieża popieranie jej kandydata. Podobnie neutralnie zachował się wobec rozdwojonejelekcji króla w Polsce (1587), nie dostrzegając początkowo intryg swego nuncjusza, Anibala z Capui,zdecydowanego zwolennika Habsburgów, a szczególnie Filipa II hiszpańskiego.

Podobne prace

Do góry