Ocena brak

Sydney

Autor /Sasza Dodano /31.01.2012

W ciągu 200 lat od daty założenia Sydney przekształciło się z małej osady na peryferiach imperium brytyjskiego w najgęściej zaludniony obszar Australii i jedno z najbardziej kosmo­politycznych miast świata. Dumni mieszkańcy nazywają je „najlepszym adresem na Ziemi".
Wiele z perełek Sydney to obiekty, którym podobne spotkać możemy w każdej z wielkich metropolii - miasto jest cen­trum handlowo-finansowym Australii i tętni życiem kulturalnym, mnóstwo w nim kin, teatrów i oper. Wielką atrakcją Sydney jest dogodne rozmiesz­czenie miejsc, w których można uprawiać różne dyscypliny sportu, takie jak krykiet, golf, jazda konna, tenis, a nawet żeglarstwo bądź surfing. Wody Zatoki Sydney nadają się do kąpieli; plaże sąsiadują bezpośrednio z nabrzeżami, przy których cumują transoceaniczne liniowce pasażerskie oraz wielkie statki handlowe z całego globu. Na całym świecie słynne są plaże surfingowe leżące tuż obok centrum miasta - plaża Bondi Beach znajduje się zaledwie 15 minut jazdy od Circular Quay, serca obszaru wielkomiejskiego. Prawie wszyscy miesz­kańcy Sydney mieszkają co najwyżej godzinę drogi od jednej spośród siedemdziesięciu plaż miejskich, a wielu może obserwować morze bezpośrednio z okien swych sypialni.
Sydney, stolica Nowej Południowej Walii, jest największym miastem Australii i jednym z naj­ważniejszych portów południowej części Oceanu Spokojnego. Wielkie Sydney zbudowane wokół naturalnej zatoki Port Jackson jest dziś domem dla blisko 4 milionów ludzi, stanowiąc najgęściej za­ludniony obszar Australii.
Miasto położone jest na 34° szerokości geogra­ficznej południowej. Średnia temperatura waha się tam od 22°C w styczniu (lato) do 12°C w lipcu (zi­ma). Mimo że przeważają dni słoneczne, średnia roczna suma opadów wynosi, wskutek krótkich, intensywnych ulew letnich, aż 1140 mm. Wilgoć i upał miesięcy letnich, gdy dominują wiatry pół­nocno-wschodnie, łagodzi czasem napływ zimnego powietrza z południa, znad Morza Tasmana. Na­prawdę nieznośnie gorąco jest w Sydney przez kil­ka dni lata, gdy wiatr wieje znad spalonych słoń­cem pustyń z głębi kontynentu australijskiego.
Historia.
Na obszarze dzisiejszego Sydney już około 20 ty­sięcy lat temu mieszkały plemiona Aborygenów. Osada, która przekształciła się we współczesną metropolię, została założona w 1788 roku przez Artura Phillipa i nazwana na cześć ówczesnego Ministra Spraw Wewnętrznych Korony Brytyjskiej, wicehrabiego Sydney'a. Z początku była to kolonia karna - skazanych przewożono z odległej o 15000 km Wielkiej Brytanii, która w ten sposób chciała się pozbyć elementu kryminogennego. Wielu ludzi zostało wysłanych na Antypody za przestępstwa takie jak kradzież kromki chleba bądź garści ziar­na. Wcześniej kryminaliści z Wysp Brytyjskich byli transpotowani do leżącej znacznie bliżej Ame­ryki Północnej, jednak ta możliwość zniknęła wraz z ogłoszeniem w 1776 roku Deklaracji Niepod­ległości znoszącej zależność kolonii północno­amerykańskich od Wielkiej Brytanii.
26 stycznia 1788 roku 11 statków z 736 skaza­nymi z Anglii i Irlandii na pokładach wpłynęło do zatoki, nad którą leży dziś Sydney. Oficerowie roz­bili swe namioty na wschodnim brzegu wpadają­cego do zatoczki potoku Tank Stream, podczas gdy więźniowie i strażnicy pozostali na brzegu zachod­nim. Stworzona wówczas granica jest widoczna po dziś dzień - wschodnie przedmieściabogate i kontrastują z biednymi dzielnicami zachodniej części miasta.
Początkowo miasto rozwijało się powoli i dopie­ro w latach trzydziestych XIX stulecia zaczęło kwit­nąć. Wiązało się to z tym, że w jego obrębie poja­wiało się coraz więcej wolnych osadników, przy malejącej liczbie przymusowo osiedlanych więź­niów. Najszybszy rozwój miasta miał miejsce pod­czas australijskiej gorączki złota w latach pięć­dziesiątych XIX w. Wówczas to w ciągu zaledwie czterdziestu lat populacja wzrosła z 60 tysięcy do 400 tysięcy. Kryzys finansowy lat dziewięćdzie­siątych XIX wieku zahamował tempo rozwoju i doprowadził do tego, że Sydney zostało przejścio­wo wyprzedzone pod względem wielkości przez Melbourne. Jednak już w 1911 roku Sydney znów objęło prymat pośród miast Australii, jeśli chodzi o wielkość. Do 1914 roku liczba mieszkańców mia­sta ponownie uległa podwojeniu i wkrótce potem osiągnęła milion.
Rozwój handlu.
Po zakończeniu II wojny światowej doskonałe usytuowanie portu w Sydney, skąd prowadziły szla­ki handlowe do USA, spowodowało, że miasto zaczęło czerpać zyski ze zmiany kierunku wymia­ny handlowej. Handlowano z"Nowym Światem, Japonią i południowo-wschodnią Azją.
Ta zmiana orientacji gospodarczej znalazła swe odzwierciedlenie w przemianach społecznych. W roku 1939 aż 98% mieszkańców Sydney stano­wiła ludność pochodzenia anglosaskiego. Jednak po roku 1945 Australia rozpoczęła ambitny pro­gram i migracyjny i w latach 70. porzucono osta­tecznie ponad 100-letnią doktrynę „białej Austra­lii". Od tego czasu do państwa-kontynentu przybyło wiele fal imigrantów, przede wszystkim z Azji -od Libanu po Wietnam. W rezultacie w wielu przedmieściach Sydney wytworzyła się bardzo spe­cyficzna atmosfera związana z obecnością domi­nujących na danym terenie grup imigrantów.
Na przykład Cabramatta, w której schronienie znaleźli imigranci z Wietnamu, jest nazywana Małym Sajgbnem. W Marrickville żyją Grecy, w Campsie Koreańczycy, imigranci z Ameryki Po­łudniowej zamieszkują Newtown i Fairfield, nato­miast Turcy - Auburn. Wokół Dixon Street rozcią­ga się niewielka, lecz dobrze prosperująca dzielnica chińska (Chinatown), natomiast jedno z biedniej-szch przedmieść, Redfern zamieszkuje wciąż pod pewnymi względami dyskryminowana społecz­ność Aborygenów.
W ciągu ostatnich 50 lat 1,5 miliona imigran­tów, którzy przybyli do Australii, wybrało na miej­sce swego stałego osiedlenia właśnie Sydney. Dzisiaj 40 procent mieszkańców tego miasta to imigranci lub ich dzieci. 40 procent z nich pocho­dzi z Azji, a imigranci z Wielkiej Brytanii i Irlandii to zaledwie 18 procent. Główną religią w Sydney jest wciąż chrześcijaństwo, lecz mieszka tu także wielu żydów, muzułmanów i buddystów.
Podział administracyjny.
Wielkie Sydney jest zarządzane przez 40 samorzą­dów lokalnych. Obszar tzw. Sydney Statistical Division obejmuje 12407 km2 i rozciąga się od Gór Błękitnych na zachodzie po Ocean Spokojny na wschodzie i od południowego brzegu jeziora Macquarie na północy po zatokę Botany Bay na południu. Pomimo że tylko jedną trzecią tego obszaru można uznać za teren miejski, to zamiesz­kuje go 90 procent mieszkańców Sydney. Rozrasta­ją się znacznie tereny podmiejskie z charaktery­stycznymi rzędami prawie identycznych pokrytych pomarańczowymi dachami bungalowów. Szybki rozwój przedmieść Sydney wskazuje na to, że już w niedalekiej przyszłości może powstać tu ogrom­na konurbacja, rozciągająca się na długości 320 ki­lometrów od Newcastle na północy, przez właści­we Sydney, aż po Wollongong na południu.
Z tą rozciągniętą na wiele kilometrów zabudo­wą podmiejską kontrastuje niewielkie centrum, Central Business District. Stłoczone jest na wąs­kim i skalistym półwyspie wcinającym się w Za­tokę. Znajduje się na nim około 16 km2 wielko­miejskiej zabudowy. Wysokie ceny gruntu na tym obszarze doprowadziły do powstania wielu dra­paczy chmur, które przypominają Nowy Jork - nie­kiedy nazywa się to zjawisko manhattanizacją. By sprostać wzrastającym potrzebom, po drugiej stro­nie mostu Harbour Bridge, w północnej części mia­sta, powstało drugie centrum gospodarcze.
Atrakcje turystyczne.
Większość turystów odwiedzających Sydney za­trzyma się prawdopodobnie na obszarze Circular Quay. Tu znajduje się wiele hoteli, stąd do więk­szości atrakcji turystycznych miasta można dotrzeć pieszo. Główną arterią miasta jest Macquarie Street, ciągnąca się od Hyde Parku aż po gmach Opery. Wokół niej rozmieszczone są wszystkie ważniejsze budynki rządowe z XIX i XX wieku. W głąb cent­rum wrzyna się w ocean, dzięki czemu wiele jest tu niezapomnianych widoków.
Niewątpliwie najsłynniejszym budynkiem mia­sta jest gmach opery. Jest to dzieło duńskiego archi­tekta Jorna Utzona, który zwyciężył w specjalnym międzynarodowym konkursie w 1955 r. Operę zbu­dowano na cyplu wysuniętym w wody Zatoki. Budynek przypomina ogromne wydęte wiatrem żagle. Ukończono go w 1973 roku. Australijski krytyk sztuki Robert Hughes nazwał go „najlepiej skomponowaną architektonicznie konstrukcją na południe od równika". Nazwanie budynku operą jest uproszczeniem. Jest to centrum sztuki z salą koncertową dla Orkiestry Symfonicznej Sydney, operą i baletem, mniejszą sceną teatru dramatycz­nego, kinem oraz studiami nagraniowymi. Inne znane budynki miasta to kościół Św. Jakuba oraz koszary Hyde Park zaprojektowane w początku dziewiętnastego wieku przez skazańca - architek­ta Francisa Greenway'a.
Nad Zatoką góruje jeden z najwyższych i naj­dłuższych jednoprzęsłowych mostów świata -Sydney Harbour Bridge. Jego jedyne przęsło jest zawieszone 52 metry ponad wodą. dzięki czemu nawet największe z 3000 oceanicznych statków, które corocznie wpływają do Zatoki Sydney, mogą bez przeszkód przepłynąć pod nim i dobić do jed­nego z licznych nabrzeży. Most jest nazywany Wielkim Wieszakiem, Stojakiem na Grzanki czy też Żelaznym Płucem.
W promieniu 40 km od centrum miasta znajdu­ją się dwa parki narodowe. Sydney jest jedynym miastem na Ziemi w całości otoczonym przez parki.
Kultura.
Jak przystało na jedno z najmłodszych wielkich miast globu, Sydney jest kuźnią artystów i tętni nieprzerwanie życiem nocnym. Punktem central­nym tutejszej bohemy jest bardzo modna Oxford Street oraz raczej zapuszczone okolice King's Gross. Życie artystyczne i kulturalne miasta jest bardzo bogate, można wybierać wśród wystaw i występów czołowych artystów. Zespół taneczny Sydney Dance Company cieszy się zasłużoną mię­dzynarodową sławą.
W 1984 roku otworzono wielkie centrum roz­rywki mogące pomieścić 5 tysięcy osób; w Sydney znajduje się Muzeum Australijskie, Galeria Sztu­ki Nowej Południowej Walii, Państwowe Konser­watorium, Muzeum Sztuk i Nauk Stosowanych. W mieście funkcjonują trzy uniwersytety: Uniwer­sytet Sydney, Uniwersytet Nowej Południowej Walii oraz Uniwersytet Macquarie. Najstarszy z nich został założony w 1850 roku. Tutaj mieści się też bogata Biblioteka Mitchella, z dużą kolek­cją materiałów źródłowych dotyczących historii najmniejszego kontynentu.
W Zatoce Sydney, bądź też bardziej poprawnie w zatoce Port Jackson, mieści się jeden z więk­szych portów południowego Pacyfiku. Jeden rzut oka na zatokę wystarczy, by domyślić się dlaczego Arthur Phillip określił ją „najpiękniejszą zatoką świata". W pobliskiej zatoce Botany Bay, położonej około 16 km na południe, powstał niedawno nowy port będący głównie punktem przeładunkowym produktów naftowych.
Pociągi i samoloty.
Sieć transportu publicznego w mieście jest bardzo dobrze zorganizowana. Pierwsza podmiejska linia kolejowa pomiędzy Sydney a Parramatta została oddana do użytku w 1855 roku. System kolei pod­miejskich rozrósł się w okresie międzywojennym, wówczas linie zostały zelektryfikowane. W roku 1926 ukończono pierwszy odcinek metra. W roku 1933, po ukończeniu budowy dumy Sydney -mostu Harbour Bridge, Północne Wybrzeże uzy­skało bezpośrednie połączenie z centrum miasta. W 1979 roku metro i podmiejskie koleje naziem­ne dotarły do wschodnich przedmieść. Po centrum stolicy Nowej Południowej Walii kursuje jedno-szynowa kolejka nadziemna, po wodach zatoki przepływają zielono-żółte promy - oba te środki transportu są maksymalnie wykorzystywane przez dojeżdżających do pracy w centrum. Mimo tak dobrze rozwiniętej komunikacji zbiorowej (wli­czyć w to należy jeszcze bogatą sieć miejskich połączeń autobusowych) ulice Sydney są zakor­kowane przez samochody osobowe. Większość przyjeżdżających z północy przekracza zatokę przez Harbour Bridge, będący jedną z zaledwie trzech stałych przepraw - istnieje jeszcze tunel pod­wodny oraz most w Gladesville.
Miasto posiada międzynarodowy port lotniczy - Mascot, położony na wybrzeżu Botany Bay. To właśnie tu ląduje większość przybywających do Australii turystów zagranicznych. Oceaniczne stat­ki pasażerskie przybijają do nabrzeży Circular Quay w samym centrum miasta.
Przemysł.
Około 75% wszystkich zatrudnionych w Nowej Południowej Walii pracuje w Sydney, a około jedna trzecia z nich znajduje zatrudnienie w przemyśle i związanych z nim usługach. Pomimo że w Sydney działają duże fabryki motoryzacyjne, tekstylne i chemiczne oraz szybko rozwija się tu wielkie cen­trum przetwórcze ropy naftowej, miasto pozosta­je raczej portem przeładunkowym niż typowym ośrodkiem przemysłowym.
Otwarte w 1975 roku Centrum Wełny jest naj­większym na świecie rynkiem handlu wełną. Oprócz wełny i skór owczych przez Sydney wypły­wają z Australii mięso oraz pszenica. Przez mia­sto przechodzi ponad 30% importu tego państwa. Tędy też prowadzą szlaki ruchu turystycznego. W Sydney znajduje się również główna baza aus­tralijskiego przemysłu filmowego. Miasto jest naj­większym skupiskiem Polonii australijskiej i głów­nym ośrodkiem jej życia kulturalnego.

Podobne prace

Do góry