Ocena brak

Świeccy mistrzowie paryscy - Henryk z Gandawy

Autor /Teresa2 Dodano /04.01.2013

Słynny i wybitny paryski mistrz świecki to Doctor Solemnis, Henryk z Gandawy(f 1293 r.). Profesor na wydziale sztuk, a p o t em teologii w Paryżu. TeologiiHenryk nauczał przez 18 lat. Doradca biskupa Tempier w 1277 r. Sława jegoposzła w zapomnienie, bo nie troszczył się o to żaden zakon. Jego przynależnośćdo zakonu serwitów jest legendą XVII w.

Jego najważniejsze dzieła to Quodlibeta i Summa theologica (w jej wstępiewspaniale wyłożone zostało zagadnienie stosunku filozofii do teologii).

P u n k t em wyjścia myśli Henryka jest metafizyka Awicenny. Pierwszyprzedmiot naszego intelektu to byt; a z nim ściśle związane: rzecz (res) i to, cokonieczne (necesse). Od necesse przechodzimy dopossibile, apossibile można zrozumiećtylko przez necessarium. Unikając greckiego necesytaryzmu Awicenny,Henryk przekształca jego naukę i dzieli byt na coś, co jest samym bytem, czyliBoga, oraz coś, czemu byt przysługuje lub może przysługiwać, czyli stworzenie.

Bóg więc to coś, co jest swoim istnieniem (aliąuod quodest ipsum esse). Wobectego, wychodząc od Boga, nie uznaje Henryk dowodów istnienia Bogaopartych na danych zmysłowych. Są to dowody możliwe, ale ważniejsze i pewniejszesą te, które wychodzą od pojęcia bytu będącego pierwszym pojęciemnaszego intelektu.

Henryk w przeciwieństwie do Szkota unika jednoznaczności bytu. Pojęciebytu nie jest wcześniejsze od Boga i stworzenia i nie można go jednoznacznie orzekaćo Bogu i stworzeniach. Zdradza tu Henryk Awicennę, unikając jego necesytaryzmu,i przeprowadza różnicę między bytem, który jest samym istnieniem (ipsumesse), a tym, któremu byt przysługuje lub może przysługiwać. Bóg poznaje przedewszystkim siebie; następnie wszelkie stworzenie, które można stworzyć, w bycie,jaki ma ono w Nim; a na koniec to stworzenie w bycie różnym od bytu Boga.

Idea boża to istota rzeczy jako j e d n o z możliwych naśladownictw istotybożej. Idea nie różni się realnie od Boga, ale ma swoje istnienie jako przedmiotpoznania bożego, mianowicie istnienie istoty (esse essentiae). Idee nie utożsamiająsię więc z istotą bożą; teza ta stanowi pozostałość teofanii Pseudo-Dionizego,które trwają w platonizmie.

Jakkolwiek ujęłoby się akt stwórczy Boga, to z racji, że istota tego, co możebyć stworzone, staje się przedmiotem poznania bożego tylko dzięki aktowiwoli bożej, zatem nie ma realnej różnicy między istotą i istnieniem. W tympunkcie bardzo ostro i długo Henryk polemizuje z Idzim. Szkot poprze potemw tej kwestii Henryka. Różnica między Bogiem i stworzeniem nie jest więc realnąróżnicą między istotą i istnieniem, różnią się one tym, że w Bogu istnienienie może się oddzielić od Jego bytu, a w stworzeniu istnienie aktualne zależytylko od wolnego aktu woli bożej.

Jednostkowienie wyraża Henryk przez dwie negacje: po pierwsze, zaprzeczenie różnicy danego bytu wobec samego siebie oraz, po drugie, zaprzeczenie wszelkiej identyczności tego bytu z innym. Henryk uważał bowiem, żejednostki jako takie nie wnoszą nic pozytywnego poza istotą {nihilrei addunt individuasuper essentiam ad id, quod est reale in ipsa).

Materię Henryk uważał za najniższe ze stworzeń, które j e d n a k może byćstworzone oddzielnie i istnieć, ponieważ różnymi istnieniami są te byty, któremają różne istoty (esse sunt diversa quorumcumque essentiae sunt diversae).

Henryk początkowo uznawał teorię o jedności formy, ale od tego pogląduodstąpił i zwalczał ją, jak świadczy następujący fragment:

Nie ważę się utrzymywać tego poglądu [tzn. jedności formy], ponieważjest przeciwny fundamentom filozofii i pismom teologicznym, został onodrzucony w Paryżu uroczyście przez magistra Henryka z Gandawyi Adenulfa, jak niektórzy spośród obecnych słyszeli na własne uszy.

Hanc igitur opinionem [de unitate formae] tenere non audeo, c um sit contrariaphilosophicis fundamentis et theologicis documentis, propter quodretractata sunt Parisius solemniter a magistro Henrico de Gandavo et magistra Adenulpho, sicut aliąui hic praesentis propriis auribus audierunt.

W człowieku są dwie formy substancjalne, forma samego ciała (forma corporeitatis)i forma całości {forma compositi). W człowieku dokonuje się też powstawaniei stwarzanie (generatio, creatio), a więc ma on dwie formy jako ich kresy.Dusza nie jest więc ściśle a k t em ciała. Ale:

Musimy zaprzeczyć istnienia wielości form substancjalnych we wszystkichinnych stworzeniach prócz człowieka.

In omnibus aliis ab homine debemus negare formarum substantialiump l u r a l i t a t e m.

Henryk częściowo neguje możliwość poznania przyrodzonego. Sądzi, żeczym innym jest postrzegać coś prawdziwie (to przysługuje również zwierzętom),a czym innym wiedzieć o czymś prawdę. Otóż nie można wiedziećo czymkolwiek prawdy bez iluminacji bożej, i to bez iluminacji specjalnej: człowieknie może niczego wiedzieć tylko za sprawą samych zdolności przyrodzonychbez specjalnej iluminacji bożej. To, co otrzymujemy przez zmysły, niemoże być nazwane wiedzą.

Należy odpowiedzieć, że człowiek nie może znać szczerej prawdy o żadnejrzeczy poznając ją tylko dzięki zdolnościom przyrodzonym, lecz możeznać prawdę jedynie dzięki iluminacji światłem bożym w ten sposób,że osiąga to tylko ktoś mający zdolności przyrodzone, a j e d n a k nie może tego osiągnąć tylko przy ich pomocy, lecz ze swobodnej szczodrości Bógofiarowuje się komu chce.

Absolute ergo dicendum, quod homo sinceram veritatem de nulla re haberepotest ex puris naturalibus eius notitiam acąuirendo, sed solum illustrationeluminis divini ita, quod licet in puris naturalibus constitutusillud attingat, tamen illud ex puris naturalibus naturaliter attingere nonpotest, sed libera voluntate, quibus vult, seipsum [Deus] offert.

Zasady wiedzy są więc zdobywane dzięki przyrodzonym zdolnościom,ale nigdy w sposób przyrodzony. Gdyby nie grzech pierworodny, to każdy miałbyzawsze ową iluminację, teraz mają ją tylko niektórzy, zależnie od woli Boga.

Aby w poznaniu dojść do ujęcia istoty umysłowo poznawalnej w danejrzeczy, nie wystarcza abstrakcja od danych zmysłowych, trzeba jeszcze sąduokreślającego tę istotę w definicji. A więc poza procesem abstrakcji trzeba jeszczerefleksji wychodzącej od pierwszego pojęcia bytu i dokonującej się dziękioświeceniu bożemu. I n t e l e k t czynny to Bóg. Henryk uważa species za coś, cozastępuje przedmiot.

W systemie Henryka widać naturalne pokrewieństwo platonizmu augustyńskiegoz awicennianizmem. Jako profesor teologii był Henryk j e d n ym z inspiratorówsłynnego aktu potępienia z roku 1277. N i e rozumiał znaczenia tomizmui dostrzegał w n im niebezpieczeństwo. W wielu punktach był zwiastunemszkotyzmu.

Henryk cieszył się wielkim autorytetem, pozostawił też wielu uczniów,których pisma są ważne dla badań nad historią augustynizmu. Istotne są takiepostacie jak Ryszard z Conington, Franciszek z Marchii, zmarły po 1344 r.; Janz Rodington, który uważał, że trzeba iluminacji po to, by mieć jakieś poznanieabsolutnie pewne {certitudinalis cognitio). Bez specjalnej iluminacji nie możnadokonać żadnego doskonałego dzieła i nie można poznać żadnego przedmiotuw sposób doskonały. Ponadto od Henryka z Gandawy do pewnego stopnia zależymyśl Hugolina z Orvieto.

Podobne prace

Do góry