Ocena brak

Świat romantyczny przeżyć bohatera lirycznego Sonetów krymskich A. Mickiewicza. Nowatorski charakter tych utworów

Autor /Zenon Dodano /18.04.2011

Dwumiesięczna podróż Adama Mickiewicza na Krym w 1825 r. dostarczyła poecie wielu dotąd nie znanych wrażeń związanych z poznaniem tajemnic i egzotyki tamtejszej przyrody i kultury. Poeta zachwycony i jednocześnie zdumiony cudami natury, śladami dawnej orientalnej cywilizacji, kolekcjonował w swej pamięci widziane obrazy, aby móc je następnie odtworzyć w Sonetach krymskich.

Cykl ten, w którym utrwalono niepowtarzalną atmosferę doznań i przeżyć, staje się w oczach czytelnika poetycką, subiektywną wizją Krymu – „krainy dostatków i krasy”. Każdy sonet to jakby odrębna cząstka większego obrazu, której zadaniem było uchwycenie momentu zauroczenia, niesamowitej gry świateł i barw, momentu absolutnego odurzenia chwilą. Wszystkie elementy, ułożone w jeden cykl, tworzą przepiękny pejzaż Krymu, który dla przybysza z zachodu był egzotyczną nowością i musiał zauroczyć. Tak więc wrażenia Pielgrzyma – lirycznego bohatera sonetów, będą wiernym odzwierciedleniem przeżyć poety.

Ukazane w cyklu obrazu przyrody są bardzo plastyczne, pobudzają wyobraźnię do tego stopnia, iż czytelnik na podstawie opisów może swobodnie ujrzeć to, co widział autor. Wraz z Pielgrzymem „wpływa na suchego przestwór oceanu” stepów akermańskich, „słyszy kędy się motyl kołysa na trawie”, widzi Czatyrdah, który „siedzi sobie pod bramą niebios” i „słucha tylko, co mówi Bóg do przyrodzenia”. Obrazy, tak wyraźne i malownicze, oddziałują na wszystkie zmysły. Podmiot liryczny widzi, słyszy i czuje, odbiera piękno otaczającej go przyrody niemal każdą komórka ciała.

Natura, ukazana albo statycznie (przez obrazy stepów, gór, morza, przepaści, księżyca), albo dynamiczne (poprzez oddanie odgłosów szalejących żywiołów – burzy, sztormu) z jednej strony zachwyca, z drugiej poraża swoją monumentalnością, dostojnością i wiecznością. Pielgrzym widząc pozostałości dawnej muzułmańskiej kultury (Ruiny zamku w Bałakławie, Bakczysaraj) uświadamia sobie znikomość ludzkiej działalności, której efekty nie potrafią się oprzeć sile czasu, i potęgę natury, dla której jako wpływ nie stanowi zagrożenia. „Spienione bałwany (...) buchają” nadal o „Judahu skałę”, „lampa Akermanu” zapala się co wieczór, gdy tylko zapadnie zmierzch, Czatyrdach zaś od wieków króluje na Krymie niby „gór padyszach”. Podmiot liryczny jest wyraźnie przytłoczony ogromem przyrody, zmuszony uznać jej wszechpotęgę.

Pielgrzym jest bohaterem na wskroś romantycznym, pragnącym odnaleźć w samotności i ciszy ukojenie, przekroczyć granicę materii, dojrzeć istotę świata, poznać tajemnice natury. Dlatego nie zawaha się spojrzeć w otchłań przepaści, w tajemnicze „tam” (Droga nad przepaścią w Czufut – kale), stąd jego rozmarzenie, gdyż stojąc na skale Ajudahu lub zanurzając się „śród fali łąk” bajecznego stepu, poczuje, że on tez jest cząstką przyrody. Odurzenie naturą jest niekiedy tak silne, iż Pielgrzym nie jest w stanie wypowiedzieć swego zachwytu, potrafi jedynie wydać okrzyk zdumienia „Aa!” (Widok gór ze stepów Kozłowa). Zafascynowanie różnorodnością barw, blasków i odgłosów Krymu to jeden przejaw romantycznej duszy Pielgrzyma.

Drugim będzie hydra pamiątek” – bolesna tęsknota za utraconą ojczyzną i młodzieńczą miłością, ukazana w takich sonetach, jak : Cisza morska, Burza, Pielgrzym. Z utworów wypływa smutna historia wędrowca – tułacza, który zmuszony opuścić swój kraj – Litwę, pozostawiwszy w nim przyjaciół i ukochaną, musi błąkać się po świecie. Podmiot liryczny zdaje sobie sprawę, iż jego miłość do ojczyzny nigdy się nie skończy, jest trwała, a potęguje ja rozłąka z krajem. Ma świadomość, że nawet najpiękniejsze widoki nie przesłonią mu wspomnienia Litwy, która być może nie jest tal egzotyczna i kusząca jak Krym, jednak na zawsze pozostanie jego domem :

„Litwo! Piały mi wdzięcznej twe szumiące lasy,

Niż słowiki Bajdaru(...).

I weselszy deptałem twoje trzęsawice

Niż rubinowe morwy, złote ananasy”.

Możemy się także domyślać, iż podróżny z sonetu Burza, który zrezygnowany nawet nie usiłuje walczyć z szalejącym żywiołem, jest tym samym Pielgrzymem tułaczem. Wydaje się, że minione wydarzenia, zapewne bardzo bolesne i związane z opuszczeniem kraju, pozbawiły go chęci życia, pozostawiając jedynie poczucie beznadziejności i pustki istnienia. Oderwaniem od przykrych wspomnień i nastrojów będzie podziwiane orientalnej przyrody – jednak bohater liryczny doskonale wie, iż nie może to być lekarstwem dla jego chorej duszy.

Liryczne refleksje, zaduma i tęsknota, stanowią kontrast w stosunku do euforycznych zachwytów nad pięknem Krymu. Tak więc Sonety krymskie to dokument różnorodnych przeżyć i nastrojów poety, powiązanych z upojeniem cudami natury i marzeniem o powrocie do ukochanej ojczyzny.

Cykl był małą artystyczną sensacją, gdyż Mickiewicz zwrócił swoje romantyczne zainteresowania w stronę Wschodu. Wprowadzając do sonetów obraz krymskiego pejzażu, postać Mirzy – mieszkańca tamtejszych stron, odtwarzając jego psychikę, a także, ku zgorszeniu niektórych klasyków (np. K. Koźmiana), wprowadzając orientalne słownictwo i nazwy, poeta świadomie zapewne sprawił, że Sonety krymskie były absolutną nowością w literaturze polskiej.

Orientalizm przejawiał się w ukazaniu przyrody Wschodu i ruin muzułmańskiej cywilizacji w całej ich wspaniałości i bogactwie. Postać tajemniczego Mirzy, pokornego pokornego wobec przyrody i Allacha wprowadzała w tajniki natury i jednocześnie pogłębiała orientalny charakter cyklu. Wykorzystując wyrazy języka tatarskiego i perskiego (np. dżamid, izan, menar) poeta w jeszcze większym stopniu oddał atmosferę egzotyki. Nowością była takie dialogowa forma sonetu, który do tej pory był wypowiedzią lub refleksją jednej osoby. Zarówno w Drodze nad przepaścią w Czufut – kale, jak i w Widoku gór ze stepów Kozłowa mamy do czynienia z rozmową między ciekawym wszystkiego Pielgrzymem a Mirzą – przewodnikiem.

Mickiewicz ukazał nowy sposób postrzegania rzeczywistości – jego wizja egzotycznego świata jest pełna ruchu, mieni się tysiącem barw, zmieniających się zależnie od oświetlenia. Sonety sprawiają wrażenie małych impresjonistycznych obrazków malowanych pędzlem natchnienia. Poeta odmalował z niezwykłą intensywnością barw to, co widział, starał się oddać wrażenie chwili. Rzeczywistość i przyroda ukazane przez Mickiewicza są przepojone romantyzmem. Głębokie przeżycia poety wyrażone w subtelnej formie sonetu są kwintesencją romantycznego spojrzenia na świat i takiegoż przekazania wiedzy o swoich doznaniach. Z całą pewnością należy przyznać, że pobyt na Krymie poszerzył poetyckie horyzonty Mickiewicza. Zresztą nie bez powodu. A. W. Schlegel pisał : „Na Wschodzie winniśmy poszukiwać tego wszystkiego, co jest najbardziej romantyczne”.

Podobne prace

Do góry