Ocena brak

Świat OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH i łagrów sowieckich na podstawie poznanych utworów.

Autor /bluesman Dodano /10.02.2011

Świat OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH i łagrów sowieckich na podstawie poznanych utworów.

 

Druga wojna światowa to najbardziej zdumiewający etap w dziejach ludzkości, przerażający w swoim okrucieństwie w zbrodniach i walkach na miarę dotąd niespotykanych. Ci, którzy tej wojny nie przebyli, nie mogą ogarnąć rozumem ogromu zbrodni. Niemieckie obozy koncentracyjne i sowieckie łagry były potwornymi wytworami dwóch odmian totalitaryzmu XX wieku - faszyzmu i stalinizmu. Zbrodnia tej miary nie mogła nie wywrzeć piętna na literaturze powstałej jako świadectwo czasów wojny. Pisarze, którzy otarli się o tamte straszne czasy starali się upamiętnić-opisać rozmiary zbrodni jako wieczną przestrogę dla potomnych. Starali się też poddać ów straszny system analizie, zbadać jego mechanizm, jego wpływ na społeczność ludzką i na psychikę człowieka. Owoc tych wysiłków to literatura łagrowa i lagrowa do której zaliczymy takie utwory jak „Medaliony” Z. Nałkowskiej, „Pożegnanie z Marią” T. Borowskiego, „Inny świat” H. Grudzińskiego oraz kilkaset innych pozycji.

Odizolowane, zamknięte, otoczenie drutami „obozy pracy” były innym, światem koszmaru, były państwem totalitaryzmu w probówce. Na bramie niemieckiego obozu w Oświęcimiu widniał ironiczny i jak fałszywy napis „Arbeit mocht frei” -„Praca czyni wolnym”. Podobnie ironiczny napis widniał na bramie jednego z obozów sowieckich znajdujących się na Wyspach Sołowieckich na Morzu Białym „Ziemi wskażemy nową drogę, władcą świata będzie praca”.

Łagry sowieckie nastawione były na katorżniczą pracę więźniów w anormalnych warunkach, co było prostą metodą pozbywania się wrogów ludu. Początkowym celem niemieckich obozów było unicestwienie przeciwników narodowego socjalizmu. W miarę rozwoju wydarzeń wojennych stały się głównym narzędziem ludobójstwa. Likwidacja milionów ludzi przebiegała bardzo sprawnie i systematycznie jak na Niemców przystało. Piece krematoryjne dymiły dzień i noc. Jednak przed eksterminacją należało więźniów maksymalnie wykorzystać - praca ponad siły, eksperymenty na ludzkim ciele, po śmierci natomiast wykorzystywano ludzki tłuszcz i skórę na mydło lub abażury. Pochód ludzi, przekraczających bramy obozów przechodził przez swoistą granicę światów i obdzierany ze wszystkiego, musiał pozostawić całe minione życie. Tu otrzymał nową tożsamość -numer na przedramieniu. Odbierano mu nie tylko imię, majątek ale przede wszystkim odbierano mu ludzką godność. W obozie człowiek został sprowadzony do roli narzędzia: musi pracować ponad siły, cierpi głód, poddawany jest licznym torturą i eksperymentom jak królik doświadczalny. Za drutami panuje generalna zasada przymusu, ciągła groźba śmierci, zmęczenie, choroby. Literatura dająca świadectwo temu barbarzyńskiemu zjawisku jest oszczędna emocjonalnie.

W obozie obserwujemy miniaturę totalitarnego państwa obnażone czyste cechy tego systemu: skrajna presja władzy totalny przymus, totalna ingerencja w życie człowieka i traktowanie go, jak narzędzie. To z kolei prowadzi do stworzenia swoistych relacji między ludźmi: istnieje stosunek kat - ofiara. Istnieje hierarchia obozowej społeczności. Wyznaczniki cech ludzkiego sumienia sprowadzają się do idei: przetrwać, zdobyć jedzenie. Instynkt przeżycia musi w takiej sytuacji przesłonić wartości wyższe. Co się wówczas dzieje z normami moralnymi obowiązującymi w normalnym świecie? - pytają pisarze. Oto nastają poddane rewizji podstawowe pojęcia moralne: godność człowieka, miłość, przyjaźń, solidarność i współczucie. Walą się w gruzy koncepcje o kulturowym dorobku ludzkości, o kulturze jako zbiorze symbolicznych wartości o rozwoju człowieka. Obóz wytwarza własny kodeks etyczny. Gdy panować zaczyna prawo siły i żądza przetrwania ujawniają się nagle dwa oblicza ludzkości, dwie postawy człowieka. z jednej strony obserwujemy degradację psychiki, okrucieństwo, zdradę i zbrodnię. Z drugiej: wzniosłe bohaterstwo, ogromne poświęcenie i opór wobec zbrodni. Ludzkość zatem udowadnia jak krucha jest wartość człowieczeństwa i humanizmu, a zarazem broni tej wartości i ukazuje na jak wielkie czyny ją stać. Jak w soczewce wszystko skupia się w osobie jednostkowego bohatera. Kim więc jest bohater obozowej literatury?

Bohater opowiadań T. Borowskiego to człowiek zlagrowany. Tadek -bohater i narrator - przystosował się do obozowej rzeczywistości, wręcz umiał się w niej urządzić tak, by było mu lepiej, by móc pomagać swojej narzeczonej. Pełnił funkcję w obozie: sanitariusza a potem pomocnika kapo.

Ta pozycja chroni go, zapewnia lepszy byt, możliwość kombinowania ubrań, leków, jedzenia. Jest to jakby skrajna pozycja wobec muzułmanów - ludzi straconych, wyczerpanych fizycznie, skazanych na śmierć. Tadek jest typowym człowiekiem wypaczonym przez obóz, człowiekiem który pozbył się wrażliwości wobec śmierci i cierpienia. Jest on bezsilny wobec masowej zbrodni, obojętny na ból, jest człowiekiem upodlonym moralnie. Podobnych Tadeuszowi, dla których warunkiem koniecznym dla przeżycia obozu koncentracyjnego jest zmiana całego kodeksu etycznego człowieka, totalne przemianowanie wartości. W opowiadaniu „U nas w Auswitz” obserwujemy jak syn wpycha do komory gazowej własnego ojca, nie robi tego z nienawiści, ale po prostu boi się narazić pilnującemu obowiązku esesmanowi. Obóz koncentracyjny rządzi się własnymi prawami, za kradzież jedzenia grozi śmierć. W opowiadaniu „Dzień na Harmenzach” stary Beker opowiada o tym, że powiesił własnego syna za kradzież chleba. Sceny ludzkiego upodlenia można było obserwować za każdym razem, gdy do obozu przychodził nowy transport więźniów, np. w utworze „Proszę państwa do gazu” obserwujemy jak młoda kobieta, w obawie przed śmiercią nie przyznaje się do swojego kilkuletniego dziecka, ucieka przed nim. W relacjach Tadka z obozu panuje dziwna sugestia normalności, zwykłości obozowego życia. Z opowiadania „U nas w Auschwitzu” dowiadujemy się, że znajduje się tu biblioteka, muzeum, orkiestra i obozowy burdel. Panuje porządek, odbywają się mecze bokserskie. Gustaw Herling -Grudziński w „Innym świecie” przedstawia człowieka złagrowanego. Autor „Innego świata” podobnie jak Borowski próbuje ukazać wpływ obozu na psychikę i kodeks etyczny człowieka. Więźniowie, aby przeżyć , muszą zapomnieć o wartościach, jakie dotychczas wyznaczały granice ich postępowania. Jeżeli chcą myśleć o przetrwaniu, muszą dostosować się do reguł rządzących w gułagach. Herling - Grudziński obserwuje i opisuje proces degradacji człowieczeństwa, do którego doprowadza stworzony przez Rosjan cały system represji i ograniczeń. Rzeczywistość obozowa to przede wszystkim ciężka, katorżnicza praca w niezwykle trudnych warunkach. Więźniowie stanowią tanią siłę roboczą, są więc bezwzględnie i maksymalnie wykorzystywani. Życie ludzkie nie przedstawia tu żadnej wartości, każdego więźnia można zastąpić innym. W obozach sowieckich panował wielki głód, ludzie potrafili zabijać dla kawałka chleba. Katorżnicza praca doprowadzała do dobrowolnego męczeństwa, Misza Kostylea, aby nie pracować, codziennie na chwilę wkładał rękę do ognia. Kobiety zachodziły w ciąże nie z miłości lecz dlatego, że zwiększano im wtedy racje żywnościowe oraz zwalniano od pracy. Donosy gwałty i mordowanie chorych oraz niesprawnych do pracy były na porządku dziennym. Kowal oddaje kolegą swoją ukochaną, czyni tak w imię obozowej solidarności. Żydowski architekt składa fałszywe zeznania obciążające czterech Niemców. Człowiek złagrowany to tylko jedna strona w „Innym świecie”, o drugiej jednak nie należy zapominać. Gustaw Herling - Grudziński wyraźnie wskazuje na konieczność nie poddawania się terrorowi. Nie akceptuje jednocześnie negatywnej oceny moralności ludzi osadzonych w łagrach.

Filozofię człowieka złagrowanego przebywającego w jednym z obozów sowieckich obserwujemy również w opowiadaniu W. Sołżenicyna „Jeden dzień Iwana Denisowicza”. Utwór ten podobnie jak „Inny świat” przedstawia obraz obozów Związku Radzieckiego. W utworze zauważamy podobieństwo Iwana Denisowicza do bohatera opowiadań T. Borowskiego. Człowiek ten pragnie jedynie przetrwać, a receptą na to ma być jego własna filozofia, bycie czujnym, przebywanie w tłumie, zdejmowanie czapki na 5 kroków przed strażnikiem, milczenie podczas bicia i rewizji. Innym typem bohatera, którego odnajdujemy w literaturze tego okresu to ofiara zbrodni hitlerowskich. W „Medalionach” Z. Nałkowskiej spotykamy przykłady ludzi o psychice zmienionej przez panujące okrucieństwo i codzienną śmierć - nawet poza granicami obozu. Są to przede wszystkim młodzi ludzie np. pomocnik profesora Spanera; pracujący przy produkcji mydła z ludzkiego tłuszczu. Ofiara wojny to także młody człowiek, który zabił kobietę przy torze kolejowym. „Medaliony” Z. Nałkowskiej są syntezą zbrodni hitlerowskich; są to zeznania ludzi przeniesione na papier bez zbytecznych komentarzy. Medaliony to potępienie faszyzmu, rzeczowe wyliczenie zbrodni hitlerowskich. Nałkowska pokazuje wielką mękę skrzywdzonych przez Niemców ofiar.

W literaturze tego okresu odnajdujemy również szlachetne postawy ludzi, którzy potrafili zachować godność, poświęcić swoje życie dla innych, swoją postawą zaprotestować przeciw złu i okrucieństwu. Najpełniejszym wzorem takiej postawy, jest osoba ojca Maksymiliana Kolbe z eseju J. Szczepańskiego pt. „Święty”. ojciec Kolbe decyduje się pójść na śmierć za innego więźnia. Niemcą jest to obojętne, byle „numer zastąpił numer”.

Obóz niemiecki, czy sowiecki to efekty działalności państwa totalitarnego. Panuje w nim skrajna presja władzy, przymus, totalna ingerencja w życie człowieka. Obóz to ciągła groźba śmierci, ciągły głód, zmęczenie, choroby. Obóz to przede wszystkim triumf systemu dehumanizacji, zniewolenia ludzkiego umysłu oraz całkowite zatracenie dekalogu.

Do góry