Ocena brak

Świadectwa biblijne - Wiara w zmartwychwstanie w perspektywie historycznej

Autor /Waclaw123 Dodano /24.04.2011

Okres biblijno patrystyczny: Pierwsze trudności w przyjęciu zmartwychwstania pojawiły się ze strony środowiska żydowskiego. Można w nich odnaleźć oczekiwanie powszechnego zmartwychwstania na końcu czasów. Zmartwychwstanie Mesjasza w ciągu historii i to Mesjasza ukrzyżowanego nie mogła być przyjęta przez judaizm. Zrozumiałym jest więc rozpowszechnienie się kłamstwa o wykradzeniu ciała Jezusa z grobu, o której wspomina Mateusz (por. Mt 28,11-15).

Podobną postawę prezentował również świat pogański, chociaż wychodząc z innych założeń. Znamienna jest w tym sensie reakcja Ateńczyków na przepowiadanie św. Pawła na Areopagu (por. Dz 17). Myśl grecka, naznaczona głęboko dualizmem, mogła przyjąć pogląd o przetrwaniu duszy po śmierci ciała, lecz myśl o cielesnym zmartwychwstaniu Kogoś, kto mówi swoim uczniom: Dlaczego jesteście zmieszani i czemu wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem.

Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam (Łk 24,39), musiała być całkowicie obca dla greckiego sposobu myślenia. Jak wyraził to pogański filozof Celsus: Jakaż dusza ludzka mogłaby pragnąć zgniłego ciała? Fakt, że doktryny tej nie podzielają niektórzy z Żydów i chrześcijan pokazuje jak niezwykle jest ona pyszna, odrażająca i absurdalna;istotnie, jakież ciało całkowicie zepsute zdolne jest powrócić do pierwotnej natury i do początkowego stanu, w którym było przed rozkładem? Nie mogąc nic odpowiedzieć na ten zarzut chrześcijanie uciekają się do absurdalnego twierdzenia,że `dla Boga wszystko jest możliwe'.

Bóg jednak nie czyni rzeczy szkaradnych i nie może działać wbrew naturze! Duszy może on dać życie wieczne, lecz umarli, jak mówi Heraklit, `są bardziej odrażający niż gnój', Dlatego Bóg nie zechce i nie będzie mógł udzielić życia wiecznego, wbrew rozumowi, ludzkiemu ciału, które pełne jest rzeczy o których piękniej jest nie mówić. On jest przyczyną wszystkich rzeczy,które istnieją, nie może zatem czynić rzeczy sprzecznych z rozumem, więc sprzecznych z Nim samym.

Przeciwko takiej mentalności, przenikającej do wielu herezji typu gnostyckiego, liczne Symbole i Wyznania wiary mówią szczegółowo o wierze w `zmartwychwstanie ciała (por. DS 10) a refleksja teologiczna podkreślała twierdzenie o zmartwychwstaniu umarłych. drugiej strony właśnie wymagania polemiki zmusiły patrystykę do akcentowania w sposób szczególny prawdy o wcieleniu, że Słowo stało się ciałem, chociaż bez odsuwania na bok doniosłości zmartwychwstania Chrystusa.

Średniowiecze: W tym okresie szczególnie sekta katarów głosiła poglądy bliskie ideom helleńsko gnostycznym. Spotkały się one z potępieniem Magisterium np: na Soborze Laterańskim IV (DS 801).

Odnośnie refleksji teologicznej stwierdzić należy, że zmartwychwstanie nie znajduje się w centrum uwagi średniowiecza. W całości chrystologii mamy w tym czasie doczynienia ze zbyt ograniczonym pojmowaniem historycznym zbawczych czynów Chrystusa, a szczególnie zmartwychwstania. Refleksja nad zmartwychwstaniem ustępuje miejsca spekulatywnemu ujęciu boskości Chrystusa i unii hipostatyczej. W dominującym wówczas ujęciu metafizyczno statycznym ważniejszym było pogłębione pojmowanie bosko ludzkiego bytu Chrystusa niż refleksja nad konkretnym Jego czynem, wydarzeniem. Tam, gdzie dominowało w chrystologii stwierdzenie Bóstwa Chrystusa i przyjęcie człowieka Jezusa przez boską osobę Słowa, tam temat zmartwychwstania nie rodził poważniejszych trudności. I tak św. Tomasz poświęca zmartwychwstaniu jedynie cztery Quaestiones (na wcielenie poświęca ich 20).

Od św. Anzelma w misterium paschalnym Chrystusa akcentuje się szczególnie śmierć na krzyżu. To w niej dokonuje się nasze odkupienie, wyzwolenie z grzechu. W tej perspektywie zmartwychwstanie nie ma specjalnego znaczenie. To przez swoją śmierć Syn Boży odnawia porządek świata i naprawia obrazę Ojca dokonaną przez grzech ofiarując Mu stosowne `zadośćuczynienie'. Zmartwychwstanie wymyka się z perspektywy zbawczej: Chrystus zbawił nas przez swoją śmierć.

To przesunięcie akcentu w patrzeniu na Paschę w kierunku śmierci na krzyżu, jakie dokonało się w średniowieczu nie ogranicza się do teologii, lecz znajduje swój wyraz w liturgii, sztuce, stając się czymś powszechnym.

Okres nowożytny: Kolejny krok w odsuwaniu w cień zmartwychwstania dokonał się w toku polemiki z racjonalizmem i illuminizmem. Kierunki te kwestionowały zmartwychwstanie jako nie historyczne (brak dokumentów) i sprzeczne z rozumem ( nie tolerującym cudów).

W tym kontekście zagadnienie zmartwychwstania staje się domeną Apologetyki zatroskanej przede wszystkim o wykazanie rzeczywistości zmartwychwstania, odpierając wszelkie możliwe zarzuty poprzez wnikliwą analizę wiarygodności opowiadań o ukazaniach się, przez wykazanie niezaprzeczalności faktu pustego grobu, itd. W ten sposób temat zmartwychwstania znika z właściwej chrystologii stając się tematem zapomnianym. Dlatego nie pojawia się pośród głównych tajemnic wiary a Droga krzyżowa kończy się złożeniem do grobu.

Współczesność: Współczesna teologia usiłuje przywrócić zmartwychwstaniu centralne miejsce w refleksji chrystologicznej. Istotne znaczenie ma tu interpretacja teologów protestanckich: R. Bultmanna oraz W. Pannenberga. Należy przy tym przypomnieć, że w NT zmartwychwstanie stanowi punkt odniesienia dla rozumienia całego życia Jezusa i całej historii ludzkości i świata. Mamy zatem do czynienia z klasycznym przykładem `interpretacji' w tym znaczeniu, że życie Zbawiciela i całe dzieje ludzkości zostają odczytane w świetle tego wydarzenia. Ta interpretacja dokonuje się jakby na dwóch poziomach.

Pierwszy stanowi wiara uczniów. Ich opowiadanie nie jest neutralnym sprawozdaniem, lecz relacją osób zaangażowanych w to, co relacjonują i co stanowi fundament ich wiary. Odnosi się to do wszystkich wydarzeń ewangelicznych lecz do zmartwychwstania szczególnie. W tym bowiem wypadku świadectwo uczniów jest szczególnie związane z doświadczeniem wiary. Ponieważ zmartwychwstanie sytuuje się na innej płaszczyźnie niż pozostałe fakty z życia Chrystusa.

Drugi poziom polega na tym, że zmartwychwstanie staje się wydarzeniem, do którego należy odnieść całą historię. Jego `charakter eschatologiczny' oznacza, że pretenduje ono, aby nadać definitywny sens całej historii. Również z tej racji historyczność zmartwychwstania posiada szczególny charakter, który pozwala mu pozostać wydarzeniem nieprzewyższalnym, eschatologicznym definitywnym.

O ile pierwsze zagadnienie było w pewien sposób podejmowane przez aplogetykę ( rozumność wiary w zmartwychwstanie), to drugie jest zasadniczo nowe i łączy się z ogólną problematyką hermeneutyczną. Na tym właśnie tle poglądy Bultmanna i Pannenberga są reprezentatywne.

Jeśli chodzi o R. Bultmanna wśród podstawowych linii jego myśli można wskazać na propozycję interpretacji egzystencjalnej, czyli posiadającej znaczenie dla mojej aktualnej egzystencji, wszystkich stwierdzeń, które NT przedstawia w kluczu mitologicznym, czyli w obrazach właściwych dla świata przed naukowego.W odniesieniu do zmartwychwstania pisał on: Czy zmartwychwstanie Chrystusa nie jest wyrażeniem czysto mitycznym? W każdym razie nie jest z pewnością wydarzeniem, które należy do historii i jako takie może być rozumiane.

Czy wszystko, co mówi się o zmartwychwstaniu może wyrażać coś innego niż znaczenie krzyża? Czy mówi coś innego, niż to, że śmierć Jezusa na krzyżu powinna być widziana nie jako zgon jakiekolwiek człowieka, lecz jako wyzwalający sąd Boga nad światem, sąd Boży, który jako taki odbiera śmierci wszelką moc? Czy nie to właśnie stanowi prawdę, którą pragnie się przekazać mówiąc, że Ukrzyżowany nie pozostał w grobie, lecz zmartwychwstał? Wiara w zmartwychwstanie nie jest więc niczym innym jak wiarą w krzyż, jako wydarzenie zbawienia na krzyżu, jako krzyżu Chrystusa.

Zdaniem Bultmanna, zatem, zmartwychwstanie należy rozumieć nie jako wydarzenie historyczne, lecz jako potwierdzenie zbawczego znaczenia śmierci Chrystusa na krzyżu. Jedynie ona jest wydarzeniem zbawczym jest ona jedynym możliwym do przyjęcia wydarzeniem historycznym. Wierzyć w zmartwychwstanie znaczy więc przyjąć, że krzyż jest dla mnie wydarzeniem zbawczym. Otwieram się na to przyjmując w wierze kerygmat apostolski, który jeszcze dziś głosi zbawcze znaczenie krzyża mówiąc o zmartwychwstaniu Chrystusa.

Nie jest ono faktem możliwym do przyjęcia sam w sobie. Staje się dostępne jedynie w paschalnej wierze świadków. Jezus zatem zmartwychwstał w kerygmacie, który jako taki jest wydarzeniem eschatologicznym, w którym Jezus jest obecny. Kerygmat jest Jego słowem, które dociera do słuchacza. Zatem wszystkie teorie o sposobie istnienia Zmartwychwstałego, opisy pustego grobu i legendy paschalne tracą znaczenie.Sens wiary paschalnej polega na wierze, że Chrystus jest obecny w kerygmacie. Jak widać mamy do czynienia z ekstremalnym pozbawieniem znaczenia historii. Pascha Chrystusa jest wydarzeniem zbawczym ponieważ jest głoszona jako taka. Wyklucza się możliwość odniesienia do faktów leżących u podstaw przepowiadania.

Zmartwychwstanie nie tylko nie mówi nic innego jak znaczenie krzyża, lecz nie jest niczym innym jak znaczeniem krzyża.

Natomiast poglądy W. Pannenberga sytuują się na przeciwległym biegunie.Wynika to z jego rozumienia `objawienia jako historii' i to historii `otwartej dla każdego, kto ma oczy, aby widzieć'. Wg Pannenberga z teologicznego punktu widzenia przeciw zmartwychwstaniu Chrystusa pojmowanemu jako wydarzenie historyczne przemawia pogląd, że w zmartwychwstaniu rozpoczął się nowy wiek lub eon. Rzeczywistość tego nowego eonu nie mogłaby być uchwycona oczyma starego eonu.

Historyk nie może nic powiedzieć o zmartwychwstaniu ponieważ pozostaje związany regułami starego eonu. Jest w tym coś z prawdy. Ponieważ w ciele Zmartwychwstałego obecna jest rzeczywistość nowego stworzenia, to nie może być On ujmowany w tym świcie jako przedmiot pośród innych. Dlatego mógł być doświadczany jedynie w sposób nadzwyczajny, w wizjach, i mógł być opisywany tylko językiem symbolicznym. Jednak w ten sposób został ukazany w naszej rzeczywistości, w określonym czasie, w określonej liczbie wydarzeń, wobec konkretnych ludzi.

W konsekwencji należy przyjąć bądź odrzucić te fakty jako wydarzenia historyczne, mające rzeczywiście miejsce w określonym momencie historii. Jeśli odrzucilibyśmy tu pojęcie wydarzenia historycznego, to nie moglibyśmy twierdzić,że zmartwychwstanie Jezusa, i konsekwentnie ukazania się Zmartwychwstałego,rzeczywiście miały miejsce w naszym świecie i w konkretnym czasie.

Nie istniał by żaden przekonywujący argument za tym, że zmartwychwstanie Chrystusa rzeczywiście miało miejsce jeśli z historycznego punktu widzenia nie można by było jako faktu historycznego. Pewności o tym, że pewne wydarzenie miało rzeczywiście miejsce przed dwoma tysiącami lat dostarczyć nam może nie wiara, lecz badania historyczne, na ile w ogóle mogą one dać pewność w tej mierze.

W tym wypadku osadzenie zmartwychwstania a historii jest zdecydowane. Zrodzić się może tylko pytanie czy zmartwychwstanie, jeśli jest spełnieniem historii, może być sytuowane na tym samym poziomie co każde inne wydarzenie historyczne? Czy nie należałoby w odniesieniu do niego głębiej rozważyć problem stosunku faktu i jego znaczenia, nie ograniczając się do samego stwierdzenia historyczności tego faktu?

Podobne prace

Do góry