Ocena brak

Subiektywne postrzeganie świata – pamiętniki i motywy autobiograficzne w literaturze.

Autor /bluesman Dodano /10.02.2011

Subiektywne postrzeganie świata – pamiętniki i motywy autobiograficzne w literaturze.

 

Utwory o charakterze autobiograficznym i pamiętnikarskim zajmują znaczące miejsce w literaturze od czasów najdawniej–szych po współczesne. Wielu autorów gustowało w takich właśnie formach wypowiedzi, ponieważ wówczas mogli ukazać świat, który ich otaczał, i jego problemy przez pryzmat własnych, subiektyw–nych spostrzeżeń i odczuć. Już w czasach renesansu, kiedy to autorzy świadomie zaczęli podpisywać się pod swoimi dziełami, znajdujemy sporą ilość utwo–rów o charakterze autobiograficznym. Szczególnie w twórczości wielkiego poety XVI wieku Jana Kochanowskiego odnajdujemy wiele utworów tego typu. Fraszki, pisane na dworze królewskim, jak i w Czarnolesie, nazywają niektórzy krytycy pamiętnikiem liry–cznym poety. Niektóre z nich, jak Do gór i lasów, mają wyraźnie charakter autobiograficzny, inne zawierają tylko pewne motywy z biografii pisarza. W wyżej wspomnianej fraszce opisuje poeta ca–łe swoje życie: młodość i studia poza granicami kraju, dalekie po–dróże i przygody, także swoje życie na dworach magnackich i kró–lewskim, na którym pełnił funkcję sekretarza. Autor fraszki opisuje, jak został księdzem i choć nie miał wyższych święceń kapłańskich, otrzymywał jednak beneficjum z probostwa katedralnego. We frasz–ce tej przyrównuje się poeta do Proteusa – greckiego bożka wodne–go, który dowolnie odmieniał swoją postać. Jan Kochanowski napisał tę fraszkę po powrocie do majątku, po wielu latach nieo–becności w rodzinnych stronach. Był już wtedy człowiekiem w śre–dnim wieku i jak sam pisze o sobie, ma w głowie srebrne nici. I mo–że dlatego, że zna już dobrze życie, bo przeżył tak wiele, zdaje so–bie sprawę, iż należy cenić każdą chwilę, którą ono niesie. Powta–rza więc za swoim ulubionym poetą rzymskim Horacym, że naj–chętniej przebywa z tymi, którzy umieją właściwie wykorzystać czas – chwilę. Spojrzenie na życie zawarte w tej fraszce ma więc wyraźnie subiektywny charakter. Poeta–humanista cieszy się z niego, potrafi je cenić i odpowiednio opisać. Fraszka O doktorze Hiszpanie opowiada o tym, jak Jan Kocha–nowski – dworzanin królewski – zabawiał się z kolegami, pijąc wi–no i weseląc do woli. Krytykuje w niej poeta nadmierne pijaństwo, ale jednocześnie pochwala godziwą rozrywkę, która, według nie–go, należała się również ludziom poważnym i uczonym. Również większość fraszek miłosnych powstała na dworze królewskim, kiedy poeta, jeszcze młody, miał czas i energię na przeżywanie miłosnych zgryzot. Dowiadujemy się z nich, jak przeżywał sukcesy i porażki miłosne poeta–humanista XVI wieku. Część fraszek powstaje już później w okresie czarnoleskim. Opo–wiadają one o życiu Jana Kochanowskiego w domowych piele–szach, kiedy założył rodzinę i cieszył się z jej posiadania. We fraszce Na dom w Czarnolesie prosi Boga, do którego czę–sto zwracał się jako człowiek głęboko wierzący, nie o bogactwa i zaszczyty, ale skromne i dostatnie życie w swej rodzinnej posiad–łości. Chciałby się w niej bowiem zestarzeć i do późnych lat cie–szyć czystym sumieniem i życzliwością ludzką. We fraszce Na lipę opisuje starą lipę czarnoleską, pod którą spędzał wiele wolnych chwil, odpoczywając i tworząc. Bardzo wiele fraszek poświęcił poeta swojej twórczości. W jednej z nich zwraca się do Muz – opiekunek sztuki – z prośbą o obdarzenie go talentem. Jako prawdziwy humanista, pragnie bowiem, aby jego rymy nie zginęły z nim razem, ale przynosiły mu sławę jeszcze po śmierci. Również w pieśniach odnajdziemy wiele wątków autobiogra–ficznych, które sporo mówią o życiu poety. Wyraźnie autobiografi–czny charakter ma cykl Trenów Jana Kochanowskiego, w których opisał on historię choroby i śmierci swojej ukochanej córki Urszul–ki. Przedstawia w nich poeta przeżycia ojca po śmierci dziecka, załamanie psychiczne, które doprowadza nawet do zwątpienia w wiarę i zbawienie. Uświadomienie sobie jednak, że dziecko już nie cierpi, ale jest szczęśliwe w niebie, powoduje uspokojenie się poety i pogodzenie z tą straszną tragedią. Dom rodzinny pusty i smutny – oto jak ukazał nam rzeczywistość poeta przez pryzmat tragedii, którą przeżył. Okres baroku – wiek XVII obfitował w ciągłe wojny i utarczki rycerskie. Dlatego w okresie tym powstało wiele dariuszy i pamięt–ników, pisanych często przez szlachtę, która niewiele wspólnego miała z pisarstwem. Niewątpliwie najlepszymi okazały się, wydane dopiero w XIX wieku, Pamiętniki Jana Chryzostoma Paska. Nie był on szlachcicem szczególnie wykształconym – nauki pobierał bo–wiem w kolegium jezuickim w Rawie. W swych Pamiętnikach, które spisał na stare lata, opisywał w sposób barwny, jak walczył jako żołnierz pod dowództwem Czarnieckiego przeciw Szwedom i Ra–koczemu. Przedstawił również wyprawę do Danii i wojnę przeciw Moskwie. Po latach osiedlił się u siebie na wsi, ożenił i dla potom–nych w Pamiętnikach przedstawił dzieje swego bujnego żywota. Pamiętniki, choć nie mają wartości historycznej, są jednak kopalnią wiedzy o epoce baroku – życiu szlachty w XVII wieku, jej obycza–jach i języku. Świat i jego problemy przedstawione w Pamiętnikach są subiektywne, przedstawia je bowiem i opisuje szlachcic–Sar–mata, który ma poglądy zdecydowanie konserwatywne. Epoka romantyzmu wręcz gustowała w utworach autobiogra–ficznych, w których autor ukazywał świat przefiltrowany przez wła–sne przeżycia. A wiemy, jak wielkimi indywidualistami byli roman–tycy. Wyraźnie taki właśnie charakter ma dramat romantyczny Adama Mickiewicza, który powstał w Wilnie w 1823 roku – II i IV część Dziadów. Zwłaszcza część IV jest liryczną spowiedzią poety, dotyczącą historii jego uczucia do Maryli Wereszczakówny i tragi–cznego końca tej miłości – kiedy jego ukochana wyszła za mąż za bogatego ziemianina W. Putkamera. Z utworu przebija żal do ko–biety, która dla bogactwa i stabilizacji życiowej wyrzekła się miło–ści. Gustaw to sam Adam Mickiewicz, który „umarł dla świata”, i po stracie ukochanej kobiety błąka się samotnie po świecie. Wie–my z życiorysu Mickiewicza, że on również po wyjściu za mąż Ma–ryli myślał o samobójstwie. Kobieta–mężatka, szukająca w noc zaduszną na cmentarzu duszy byłego kochanka – to Maryla. W Rosji na wygnaniu powstaje utwór, który jest pamiętnikiem lirycznym poety–romantyka z podróży po Krymie. W Sonetach krymskich opisuje Mickiewicz to, co widział i przeżywał podczas swej wędrówki, a także niekończącą się tęsknotę za Polską – Litwą. III część Dziadów, która powstała po upadku powstania listo–padowego w Dreźnie w 1832 roku, to utwór–dokument. Przedsta–wił w nim poeta historię procesu Filomatów i Filaretów z roku 1823, ich zsyłkę na Sybir, gdzie pomarli z zimna i głodu i skąd nigdy nie powrócili do kraju. Sam Mickiewicz został wówczas wraz z innymi aresztowany. W utworze występuje on jako Gustaw, który dojrzewa i staje się Konradem, poświęcającym życie walce o sprawę naro–dową. Postacie oprawców – Rosjan i Polaków – są również w dra–macie autentyczne. Są to senator Nowosilcow, doktor Becú, ojczym J. Słowackiego, i doktor Wacław Pelikan – profesorowie Uniwersy–tetu Wileńskiego. Poeta przedstawił część swego życia, swej młodości, kiedy wraz z kolegami, aresztowany bez podstaw, cierpiał maltretowany przez zaborców, ale i zarazem dojrzewał politycznie. Idea podpo–rządkowania życia osobistego sprawie narodowej – oto subiektyw–ne widzenie tych problemów przez poetę. Pan Tadeusz – największa epopeja polska, zawiera również akcenty autobiograficzne. Zwracając się w Inwokacji z modlitwą do Matki Bożej, poeta przypomina sobie chorobę z okresu dzieciń–stwa i to, że zrozpaczona matka ofiarowała go pod Jej opiekę. W Epilogu opowiada o przyczynach powstania utworu: o sporach emigracyjnych w Paryżu i chęci przeniesienia się, chociaż w wyo–braźni, do kraju dzieciństwa – Litwy. Przypomina szczęśliwe dni, kiedy w roku 1812 wkroczyły na Litwę, wraz z oddziałami francus–kimi, Legiony Polskie. Mickiewicz pamiętał, miał wtedy 14 lat i cie–szył się wraz z innymi, gdy zobaczył po raz pierwszy mundury pol–skie. Kraj lat dziecinnych przedstawiony jest więc w Panu Tadeuszu bardzo subiektywnie. Opisywana Litwa widziana jest tu przez pryz–mat tęsknoty za ojczyzną poety–emigranta, do której nie mógł po–wrócić. Wyraźnie autobiograficzny charakter mają również Liryki lo–zańskie Adama Mickiewicza, pisane już w wieku dojrzałym, kiedy to poeta pracował na uniwersytecie w Lozannie. Zwierza się w nich czytelnikowi ze swojego życia. Młodość ocenia jako durną i chmur–ną, zaś lata dojrzałe jako okres klęski. Jest to również spojrzenie na życie z pozycji poety–emigranta, który wraz z całym narodem poniósł klęskę w walce o wolność i dlatego tak, a nie inaczej oce–niał własną egzystencję. Sporo momentów autobiograficznych odnajdujemy w Kordia–nie Juliusza Słowackiego. Zwłaszcza młodość głównego bohatera i fakty z nią związane przypominają nam ten okres życia samego poety. Kordian, podobnie jak J. Słowacki i jego przyjaciel L. Spitz–nagel, przeżywa nieszczęśliwą miłość do Ludwiki Śniadeckiej. Po–czucie samotności i niemożność działania doprowadzają Ludwika S. do samobójstwa. Wiele przygód i przemyśleń Kordiana ma swe źródło w przeżyciach i refleksjach samego poety.

W Grobie Agamemnona, który jest fragmentem poematu Pod–róż do Ziemi Świętej z Neapolu, opisuje poeta wędrówkę po Grecji i swoje przemyślenia dotyczące losów Polski. Straciła ona nadzieję na odzyskanie niepodległości wraz z upadkiem powstania listopa–dowego. Poeta usprawiedliwia się w tym utworze, że sam nie wziął w nim udziału i czuje się z tego powodu winny.

W Hymnie, pełnym nostalgii emigracyjnej, opisuje swoje pod–róże po Aleksandrii. Czuje się tułaczem i emigrantem, tęskniącym za krajem, do którego nie może powrócić ze względów politycz–nych.

Nie–Boska komedia Zygmunta Krasińskiego jest również u–tworem o charakterze autobiograficznym, zwłaszcza jej I część. Życie rodzinne hrabiego Henryka zawiera wiele elementów z życia samego Krasińskiego, a nawet jego rodziców. Podobnie jak Orcio–wi, również i samemu poecie groziła ślepota i leczył się u okulis–tów, aby nie dopuścić do kalectwa. Hrabia Henryk, podobnie jak Z. Krasiński, broni arystokracji i wypowiada się ostro przeciwko re–wolucji społecznej. Arystokrata – Krasiński momentami oceniał na–wet surowo klasę, z której się wywodził, jednak to właśnie z jej punktu widzenia ocenił rewolucję społeczną.

Jak więc widzimy, niemal cała literatura romantyczna przesy–cona była wątkami autobiograficznymi, ponieważ pisarze tej epoki najchętniej ukazywali życie w sposób subiektywny – poprzez włas–ne przeżycia i przemyślenia.

Twórcy epoki pozytywistycznej byli mniej wylewni i mniej pi–sali o sobie w swoich utworach. Lalka, wielka realistyczna powieść Bolesława Prusa, zawiera jednak Pamiętnik starego subiekta. Jest to próba innego, subiektywnego spojrzenia na Warszawę i ludzi żyjących w tym mieście w II połowie XIX wieku – poprzez pryzmat przeżyć i przemyśleń idealisty i romantyka Ignacego Rzeckiego. Wychowany w czasach romantyzmu, w kulcie Napoleona, na zaw–sze pozostanie człowiekiem biorącym udział w każdym zrywie na–rodowym, czy to w roku 1848, jako młody człowiek – osobiście, czy jako starszy już mężczyzna, popierający tylko uczestników powsta–nia 1863 roku – St. Wokulskiego i studentów. Nawet będąc już zu–pełnie starym człowiekiem, będzie subiekt Rzecki szukał w gaze–tach konfiguracji politycznych na arenie międzynarodowej, które umożliwić mogą Polsce odzyskanie niepodległości. I mimo że z czasem nabył bohater wiele cech typowych dla pozytywisty, po–został do śmierci idealistą brzydzącym się lichwą, nieuczciwością i zarabianiem pieniędzy.

Modernizm, podobnie jak romantyzm, gustował w utworach autobiograficznych, zawierających wynurzenia autorów. Jan Kas–prowicz już pierwsze swoje utwory, sonety Z chałupy, poświęcił rodzinnej wsi – Szymborzu. Ukazał panującą tam biedę i nędzę oraz trudną drogę dziecka wiejskiego do szkoły. Przeżył biedę osobiście i pewnie dlatego tak wzruszająco potrafił ją opisać.

Wyraźnie autobiograficzny charakter ma Wesele Stanisława Wyspiańskiego. Opisuje w nim poeta wesele kolegi z ławy szkolnej Lucjana Rydla, na które był zaproszony. Bohaterami dramatu uczy–nił wielu swoich przyjaciół – i tych pochodzących ze wsi, i tych z miasta. Jego spojrzenie na współczesnych, zarówno chłopów jak i panów, było krytyczne. Było to spojrzenie poety–malarza, który potrafił dostrzec w społeczeństwie jego zasadnicze wady. Swoje spostrzeżenia i wizje wyraził w sposób symboliczny i malarski.

Szczególnie obfitujące w pamiętniki, wspomnienia i utwory autobiograficzne okazały się czasy po II wojnie światowej. Pisarze tego okresu uważali, że forma dokumentu będzie najbardziej od–powiednia do opisania tych strasznych „czasów pogardy”, kiedy to Polacy, napadnięci z dwóch stron przez sąsiadów, Niemców i ZSRR, cierpieli, ginęli i walczyli w obozach niemieckich i sowiec–kich. Rzeczywistość w łagrach sowieckich ukazał Gustaw Herling– Grudziński, który sam przez kilkanaście miesięcy był ich więźniem. Miał więc możność poznania życia obozowego: od aresztowania i śledztwa, po wyczerpującą pracę fizyczną i niszczenie moralne więźniów. Wyniszczenie fizyczne doprowadzało do działania na psychikę i łamało charaktery ludzi, pozbawiając ich szansy powrotu do normalnego życia. Pisarz ukazał, jak stalinowska machina pla–nowo niszczyła miliony ludzi, z reguły niewinnych, Rosjan i Pola–ków. Mimo wszystko jednostki próbowały zachować człowieczeń–stwo, ocalić wartości, takie jak przyjaźń czy miłość. Niektórzy wię–źniowie znajdowali ukojenie w religii, inni popadali w obłęd, ucie–kając od strasznej rzeczywistości tego „innego świata”.

Gustaw Herling–Grudziński okazał się pisarzem moralistą. Uważał, że mimo koszmaru obozów, człowiek nie przestał być czło–wiekiem, ponieważ cenił wartości wynikające z religii i moralności chrześcijańskiej. Był moralistą, ponieważ sam przeżył koszmar ła–grów, pozostając jednak człowiekiem.

Zupełnie inną w swojej wymowie była proza Tadeusza Bo–rowskiego, a zwłaszcza Opowiadania. Zrodziły się one z listów do narzeczonej Marii, która wraz z pisarzem przeżyła „piekło” Oświę–cimia. Już pierwsze opowiadanie Pożegnanie z Marią zawiera opi–sy przedstawiające życie Tadeusza i Marii w okresie okupacji: pra–cę zarobkową, studia na tajnym uniwersytecie, pracę twórczą, dru–kowanie tajnych gazetek. W opowiadaniach obozowych zawarł autor wiele momentów autobiograficznych. T. Borowski opisuje fa–szystowską machinę obozową w sposób niezwykle subiektywny. Stwierdza, że przetrwać je mógł tylko ktoś, kto myślał tylko i wyłą–cznie o własnym losie. Niewiele więc było w nich miejsca na bo–haterskie gesty, które zdarzały się niezmiernie rzadko.

Chcę wspomieć w tej pracy jeszcze jeden utwór: Pamiętnik z powstania warszawskiego Mirona Białoszewskiego. Opisuje w nim pisarz, dzień po dniu, swoje przeżycia z czasów powstania warsza–wskiego. Ale powstanie ukazane w tym utworze to nie walka na barykadach i konieczna śmierć. To świadome odrzucenie etosu żołnierza przedstawionego przez poetów z „pokolenia Kolumbów”. Myślę, że i taki rodzaj spojrzenia na powstanie, bardzo subiektyw–ny, był jednak potrzebny, ponieważ poszerzał prawdę o tych trud–nych czasach.

Wiele wątków autobiograficznych zawierają wiersze pokole–nia Kolumbów: Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Tadeusza Gajcego czy Tadeusza Różewicza.

Rozmowy z katem Kazimierza Moczarskiego są także utwo–rem autobiograficznym. Można je zaliczyć do literatury faktu, z któ–rej wyłania się postać hitlerowskiego zbrodniarza – J. Stroopa.

Starałam się pokazać w swojej pracy utwory o charakterze pamiętnikarskim i autobiograficznym, które zajmowały zawsze znaczące miejsce w literaturze polskiej. Szczególnie cenione były w czasach i epokach, które przywiązywały wagę do subiektywnego postrzegania świata. Na takie postrzeganie stać jednak było jedynie wybitne indywidualności, które miały odwagę akcentować swoją odmienność.

 

Do góry