Ocena brak

Struś

Autor /Hon Dodano /30.05.2013

Zdaniem Arystotelesa uważano w starożytności strusia (struthio, ozgov&óę) za coś pośredniego między ptakiem a ssakiem. Opowiadano sobie, że struś może zjeść i strawić nawet żelazo, a swoimi kopytami miota kamieniami w prześladowców. Nadzwyczajna jest szybkość, z jaką potrafi biec. Jaj strusich, z powodu ich wielkości i twardej skorupy, używano często jako naczyń. Jeszcze dzisiaj muzułmanie przyozdabiają groby czcigodnych zmarłych strusim jajem, które wiesza się nad grobem na drzewku lub krzaku. Prawdopodobnie w starożytnym Egipcie zawieszano strusie jaja także w świątyniach, jak to się jeszcze dzisiaj czyni w chrześcijańskich kościołach koptyjskich.

Pióra strusie w egipskim piśmie hieroglificznym oznaczają prawdę i sprawiedliwość i były symbolem bogini Maat, która była personifikacją tych cnót. Jej głowę zdobią strusie pióra, a oczy ma zamknięte, ponieważ powinna być „ślepa”, to znaczy bezstronna. Związku między tą boginią a strusiem dopatrywano się w tym, że i struś chowa głowę albo stoi cicho i zamyka oczy, gdy nie chce, żeby go dostrzeżono. W kraju nad Nilem strusie pióra były oznaką stanu kapłańskiego. Od najdawniejszych czasów używano ich chętnie jako ozdoby. Już wojownicy rzymscy przystrajali strusimi piórami hełmy, a niekiedy nawet konie. Persowie podsycali strusimi piórami święty ogień, ponieważ nie mógł go dotknąć oddech ludzki.

Pismo Święte bardzo szczegółowo opowiada o strusiu w Księdze Hioba: „Żywe są skrzydła strusia, czy tak jak pióra bociana? Jaja swe rzuca na ziemię, ogrzewa je w piasku, zapomina, że można je zdeptać lub zniszczą je dzikie zwierzęta. Swe dzieci traktuje jak obce, próżny to dla niego trud — jest bez stada. Mądrości go Bóg pozbawił, rozsądku mu nie udzielił. Za to, gdy w góry cwałuje, śmieje się z konia i jeźdźca” (39,13—18).

Tekst biblijny wspomina tu o dwóch głównych cechach strusia, do których nawiązuje symbolika chrześcijańska: poruszanie skrzydłami bez możliwości lotu i pozorna obojętność wobec potomstwa, o której wspominają również Lamentacje Jeremiasza (4,3). Faktem jest, że zagrzebuje on swoje jaja w gorącym piasku, tak że przez cały dzień ogrzewa je słońce. Prawdą jest też jednak, że w nocy, gdy słońce już ich nie ogrzewa, wysiaduje jaja tak jak inne ptaki, co uszło uwagi starożytnych obserwatorów; ich komentarze zatem ograniczają się tylko do tego, co sami byli w stanie zauważyć w zachowaniu strusia.

Z powodu zwodniczego poruszania skrzydłami uważano, strusia za symbol obłudników i symulantów, którzy nadają sobie fałszywe pozory. Sw. Grzegorz Wielki omawia dokładnie tę symbolikę w kilku rozdziałach swego pisma Moralia. Beztroskie obchodzenie się strusia ze złożonymi przez siebie jajami było różnie interpretowane i znalazło różne zastosowanie. Fizjolog powiada, że struś spogląda na niebo, badając kiedy ma złożyć jaja. Nie czyni tego bowiem wcześniej, dopóki nie wzejdą Plejady, to jest nastąpi czas największych upałów, aby, jak powiedzieliśmy, powierzyć swe „pisklęta” słońcu. Następnie zaś odchodzi i zapomina o nich. Fizjolog wyprowadza stąd pewien naiwnie pobożny morał: jeżeli struś zna swój czas, to tym bardziej można — w sensie duchowym — oczekiwać tego od człowieka; powinniśmy spoglądać w górę, zapomnieć o tym, co ziemskie, i podążyć za Chrystusem.

Zdaniem Duranda struś wyobraża grzesznika. Podobnie jak struś pozostawia swoje jaja w piasku i dopiero, gdy wzejdzie Gwiazda Wieczorna, Wenus, przypomina sobie, że ma do nich powrócić i nimi się zająć, tak samo człowiekowi zapominającemu o obowiązkach potrzeba tylko Boskiego światła, aby się nawrócił i żałował. Zawieszanie strusiego jaja w kościołach miało przestrzegać wiernych, jak łatwo człowiek zapomina o Bogu, jeżeli nie przypomni sobie, oświecony Gwiazdą Łaski, żeby do- Niego powrócić.

Spostrzeżenie, że struś niejako zleca słońcu obowiązek „wysiadywania” swoich jaj, doprowadziło w późnym średniowieczu nawet do tego, że w strusiu dopatrywano się symbolu dziewiczego macierzyństwa Maryi i przedstawiano go oraz jego jaja, w które się bacznie wpatruje i pozwala je oświecać ukochanemu słońcu, w cyklach maryjnych, na przykład w cyklu zamieszczonym w krużganku katedry w Brixen i opatrzonym napisem: „Si ova struthionis sol excubare valet, cur veri solis ope Yirgo non generaret?” („Jeżeli słońce może wylęgać strusie jaja, dlaczego za sprawą prawdziwego słońca [Ducha Świętego] nie mogłaby zrodzić Dziewica?”). J. J. Timmers sporządził listę podobnych symboli tego samego autora i wykazał, że symbole te, które początkowo odnoszono tylko do Chrystusa, później zastosowano także do dziewictwa Maryi, podobnie jak symbol pelikana, wskrzeszającego swoją krwią pisklęta do życia, albo feniksa, który odzyskuje młodość w płomieniach ognia.

Podobne prace

Do góry