Ocena brak

STRES W PRACY

Autor /Yulia Dodano /21.04.2011

 

Nasz świat powinien zmierzać ku lepszemu i opierać się na zrozumieniu współpracy i miłości jednak rządzi nim konkurencja, egoizm i wrogość. W naszych czasach tempo życia rośnie, prowadzi do napięć i nowych źródeł stresu. Stres stał się nieodłącznym elementem współczesnego życia. Często żyjemy w ciasnych mieszkaniach i zatłoczonych miastach, mamy zbyt wiele spraw na głowie, wykonujemy frustrującą pracę lub jesteśmy bezrobotni, mamy zbyt mało czasu dla swojej rodziny i na rozrywkę. Jednak życie bez stresu nie stawiałoby przed nami żadnych wyzwań-żadnych trudności do pokonania, żadnych nowych obszarów do zdobycia i żadnego powodu by rozwijać swoją inteligencję czy doskonalić zdolności. Stres jest nieuniknioną formą życia. Każdy organizm staje wobec wyzwań, jakie stwarza jego środowisko zewnętrzne i osobiste potrzeby; wyzwania te są problemami życiowymi, które dany organizm musi rozwiązać, aby przetrwać i dobrze funkcjonować.

Stres jest nierozerwalnie związany z pracą. Nasze życie zostało zdominowane przez pracę zawodową. Większość ludzi pracuje osiem godzin dziennie. Do tego należy doliczyć dojazdy, przygotowanie do zajęć oraz godziny nadliczbowe. W sumie praca i czynności z nią związane zabierają większość czasu naszej aktywności przez pięć lub sześć dni w tygodniu. Praca jest koniecznością biologiczną – tak jak nasze mięśnie stają się sflaczałe i zdegenerowane, jeśli się ich nie używa, podobnie nasz mózg popada w stan chaosu i pomieszania, jeśli nie posługujemy się nim stale, wykonując jakąś pracę, która wydaje nam się warta zachodu. Przeciętny człowiek sądzi, że praca dla ekonomicznego zabezpieczenia lub dla swojej pozycji społecznej, lecz kiedy u kresu nawet najbardziej udanej kariery osiągnął wreszcie te cele, nie pozostaje mu nic, o co by musiał walczyć. Dla wielu z nas praca jest jednym z największych źródeł stresu i problemów w życiu. Niektórzy czują się zmuszeni do jej wykonywania, ponieważ trzeba zapłacić rachunki, inni zaś tolerują swoje zajęcie, aby uciec od napięć domowych. Wrogość względem szefa czy kolegów w pracy jest powszechna, a warunki pracy pozostawiają wiele do życzenia. Nawet ci, dla których praca jest sensem życia, mogą stracić entuzjazm wskutek rutyny i biurokracji. Ludzie, którzy pracowali przez kilka dziesięcioleci, wypracowali sobie emeryturę i odkryli, że bez pracy nie mogą sobie zapełnić pustki.

W nowoczesnym miejscu pracy zaszły szybkie zmiany. Rozkwit techniki przesyłania informacji, dostępność faksów, komputerów osobistych, telefonów komórkowych i poczty elektronicznej przyczyniły się do nasilenia napięć. Wzrosło tempo pracy, a także wymagania względem pracowników, którzy muszą nabywać nowe umiejętności uczyć się nowych metod pracy i poznawać nową technikę. Wszelkie zmiany są dla nas stresujące, zwłaszcza, gdy się nam je narzuca. W rodzinie, w której oboje rodzice pracują na całym etacie niesie za sobą korzyści materialne, oraz satysfakcję, że oboje partnerzy mogą się realizować zawodowo. Rozwiązany został, zatem problem kobiety nie spełnionej, której nie podobała się rola „kury domowej” oraz mężczyzny jedynego żywiciela rodziny. Ale jest i druga strona medalu. Każdy, kto w pracy doświadcza stresu, oczekuje wsparcia, zrozumienia i miłości ze strony partnera, a w domu szuka ciepła i spokoju. Zapracowani partnerzy patrzą na siebie jak na konkurentów, a życie rodzinne staje się polem bitwy. Osoba, która cały tydzień poświęcała na prace domowe, chodzi do pracy, więc nie ma mowy o rozrywce w weekendy trzeba sprzątać, gotować i dokonywać drobnych napraw. Zniknął czas wolny. Psychiatrzy twierdzą, że w tym tkwi przyczyna rosnącej liczby rozwodów i separacji.

 

Pani Wojciechowska uważa, iż warunki pracy, cechy, postawy i wynikające stąd sposoby zachowania pracownika, a także stres oraz wyczerpanie emocjonalne może być przyczyną zjawiska określanego w literaturze jako „wypalenie zawodowe”. Polega ono głównie na przeżywaniu poczucia braku satysfakcji z wykonywanej pracy, na depersonalizacji kontaktów z podopiecznymi, doświadczaniu chronicznego stanu złego samopoczucia i spadku jakości pracy1 .

1 J. Wojciechowska 1990, s. 84

Podobne prace

Do góry