Ocena brak

STOSUNEK śledziony DO OTRZEWNEJ

Autor /evelynda Dodano /18.01.2012

Jeżeli pominąć wnękę, do której przyczepia się plaski korzeń, zwany też szypułą śledziony, doprowadzający do niej naczynia i nerwy, to śledziona jest całkowicie objęta otrzewną -Otrzewna, czyli błona surowicza (tunica serosa) śledziony, ściśle łączy się z torebką śledziony, stanowiącą jej błonę włóknistą (tunica Jibrosa). Na zwłokach, na narządzie pozbawionym krwi, otrzewna jest z lekka pofałdowana, na wypełnionym krwią jest silnie napięta. Zmiany zapalne, podobnie jak na wątrobie, mogą wywoływać zmętnienie i zgrubienie torebki. Wskutek mniejszej przezroczystości torebki swoiste zabarwienie miąższu śledziony słabiej prześwieca niż na wątrobie.

Ponieważ śledziona ma prawie całkowite pokrycie otrzewnej, to położenie jej, podobnie jak żołądka, jest wewnątrzotrzewnowe. U swej wnęki łączy się ona z torbą sieciową dwoma więzadłami: 1) żołądkowo--śledzionowym (lig. gaslrolienale) i 2) przeponowo-śledzionowym (lig. phrenicolienale), które stanowią przednią i tylną ścianę zachyłka śledzionowego torby sieciowej. W związku z wewnątrzotrzewnowym położeniem śledziony ani jej wypukła powierzchnia przeponowa, ani jej powierzchnia trzewna, żołądkowa i nerkowa w normalnych warunkach (kiedy nie ma zrostów) nie łączą się z odpowiednimi przylegającymi do nich narządami. Dokoła powierzchni przeponowej możemy dłonią całkowicie objąć śledzionę, tak że końcami palców z przodu i z tyłu wyczuwamy oba więzadła, żołądkowo--śledzionowe i przepono wo-śledziono we. Z powyższego wynika, że śledziona jest ogromnie ruchoma; może się ona przesuwać do przodu, jak również może opadać ku dołowi (ptosis lienis) i występować spod łuku żebrowego. Śledziona zmienia też swe położenie w zależności od postawy ciała, o czym już wspominaliśmy. Silne wstrząsy ciała, jakie powoduje np. bieg, wywierają wpływ na śledzionę i mogą wywoływać bóle (kolka) w szypule narządu ulegającemu wtedy silnemu działaniu mechanicznemu, zwłaszcza kiedy żołądek jest silnie wypełniony.

Podobne prace

Do góry