Ocena brak

Stosunek rozumu do wiary w poglądach Tomasza z Akwinu

Autor /Olaf Dodano /06.07.2011

Głównym problemem zajmującym wówczas teologów była relacja między rozumem a wiarą. Próbując rozwiązać ten problem Tomasz z Akwinu posłużył się systemem pojęciowym filozofii Arystotelesa z XIII w. Doktryna Arystotelesa nie zawsze jednak daje się pogodzić z chrześcijaństwem. Etyce arystotelesowskiej obce jest pojęcie grzechu, a Metafizyka Arystotelesa przeczy niektórym prawdom wiary, stwierdzając na przykład wieczność świata czy niemożliwość ujęcia Boga jako przyczyny celowej świata. Mimo to Tomasz z Akwinu zaczyna zwalczać tezę o iluminacji, stwierdzając, że idee mają swe źródło w rzeczywistości zmysłowej, a aktualizują się dzięki intelektowi.

Broniąc autonomii i kompetencji rozumu i filozofii w dziedzinie prawd podlegających dowodowi, przykłada jednocześnie wielką wagę do przestrzegania hierarchii w porządku wiedzy. I tak, odróżnia nauki samowystarczalne, jak matematyka, od tych, które zależą od jakiejś wyższej dyscypliny, jak muzyka podporządkowana arytmetyce. Jeśli chodzi o prawdy objawione uważa, że nie może być sprzeczności między nimi a wnioskami rozumu, przy czym filozofia powinna być „służebnicą teologii”, której przysługuje absolutne pierwszeństwo. Według Tomasza z Akwinu zrozumienie chrześcijańskich dogmatów, takich jak dogmat Trójcy świętej, czy dowiedzenie, że wszechświat nie jest wieczny, wykracza poza możliwości rozumu. Jednak w wypadku wielu innych zagadnień wiara nie jest jedynym sposobem poznania. Na przykład stworzenie świata ex nihilo może zostać dowiedzione, a zwłaszcza dowody na istnienie Boga należą do sfery rozumu i wzmacniają prawdy. Objawienia - nawet jeśli możliwe jest tu tylko poznanie przez analogię.

Podobne prace

Do góry