Ocena brak

Stoicyzm: doskonałość moralna jest źródłem szczęścia - Natura wolności

Autor /Karol123 Dodano /20.04.2011

Człowiek osiąga wolność, gdy pozostaje sobą i realizuje własne powołanie. Gdy człowiek buntuje się przeciwko temu, co nieuniknione i usiłuje nagiąć los do postanowień swojej woli

i swoich pragnień /”zła wola”/, sprowadza na siebie karę za bunt – klęskę i cierpienie. Akceptując swoją rozumność, akceptuje on zarazem świat, swój los, przeznaczenie, unikając porażek i klęsk, wyzwalając się od motywów irracjonalnych: namiętności, pożądań niosących nieuchronne cierpienie. Rozum bowiem odkrywa, że tym co czyni człowieka nieszczęśliwym, nie jest zagrażająca mu z zewnątrz śmierć, ale tkwiący w nim strach przed śmiercią, nie ból, ale strach przed bólem – „nie sama śmierć bowiem ni ból, ale lęk przed śmiercią i bólem są straszne”.

Stąd jedynym, czego naprawdę należy się lękać, jest sam strach. Ludzie nie mogą wprawdzie uniknąć śmierci i bólu, mogą jednak wewnętrznie, siłą argumentacji wyzbyć się strachu przed nimi przez wyeliminowanie wrażenia, jakie te przerażające rzeczy wywołują w ich umysłach.

Toteż zadaniem filozofa jest ćwiczyć się w tym, aby nigdy, niezależnie od sytuacji „nie zwracać się ku rzeczom zewnętrznym z natury niezależnym od nas”.

Zależne od nas: popędy, pragnienia, odrazy i jednym słowem – to wszystko, co jest naszym dziełem. Niezależne natomiast są od nas: ciało, mienie, sława, godności i jednym słowem – to wszystko, co nie jest naszym dziełem. I dlatego te rzeczy, które od nas zależą, z natury są wolne i nie podlegają żadnym zakazom ani przeszkodom.

Te natomiast, które od nas nie zależą, nie przedstawiają żadnej wartości, spełniają służebna rolę i stanowią cudzą własność. Pamiętaj zatem, że jeśli rzeczy służebne z natury zaczynasz uważać za wolne, a cudze za własne, sam się zaprzęgniesz w niewolę, będziesz rozwodził skargi i żale, doznawał niepokoju, miotał złożeczenia na bogów, jak i ludzi. /Epiktet „Encheiridion”/.

Kiedy już umysł wycofa się z rzeczy zewnętrznych i schowa w wewnętrznym świecie własnych wrażeń, odkrywa, że jest całkowicie niezależny od wpływów zewnętrznych. Rozum, który uczy nas rozróżniania rzeczy zależących od człowieka, od tych, które od niego nie zależą, i dobra wola /a ma się ją pozostając obojętnym na zewnętrzne wydarzenia/ czynią człowieka wolnym.

W swym własnym wnętrzu jest on panem i mistrzem, w pełni włada samym sobą oraz rzeczami, które go obchodzą; woli bowiem może przeszkodzić tylko ona sama. Wszystko, co wydaje się rzeczywiste – świat zjawisk – potrzebuje mojej zgody, aby stać się rzeczywistym dla mnie. A zgody tej nie można na mnie wymusić; jeśli jej odmawiam, wtedy realność tego świata znika.

Żyjąc w ten sposób człowiek staje się cnotliwy i zaznaje doskonałego szczęścia.

Do góry