Ocena brak

Stoicyzm: doskonałość moralna jest źródłem szczęścia - Krytyka tezy

Autor /Karol123 Dodano /20.04.2011

Na pierwszy rzut oka doktryna ucząca niewzruszoności i obojętności /apatheia/ (...), wydaje się tak łatwa do odrzucenia, że ogromny wpływ stoicyzmu zarówno teoretyczny jak i emocjonalny, na najlepsze umysły zachodniej kultury, wydaje się niemal zupełnie niezrozumiały.”

H. Arendt, „Epiktet i wszechmoc woli”

W filozofii stoickiej punktami rodzącymi wiele refleksji i krytyki są dwie tezy: o wolności człowieka i obojętności oraz niewzruszoności.

Natura wolności

Już w starożytności zwrócono uwagę, że pomiędzy etyką i fizyką stoików zachodzi rozdźwięk, bo ich etyka zakłada wolność woli, a deterministyczna fizyka tę wolność uchyla.

Jaką bowiem inicjatywę posiada jednostka ludzka, jeśli wszystko, co czyni od chwili narodzin do śmierci, zostało raz na zawsze ustalone w odwiecznym i niezmiennym planie dziejów świata. Skoro wydarzenia są z góry zaplanowane, to nie można w żaden sposób na nie wpłynąć, czyli nie jesteśmy wolni, ale związani własnym przeznaczeniem. Jednocześnie stoicy zakładają możliwość zmiany samego siebie /swego charakteru/, co jest sprzeczne z zasadą boskiego, doskonałego i raz na zawsze ustalonego porządku świata. Zgodnie z nim charakter jest ściśle określony przez prawa natury, więc nie można go zmienić.

Z drugiej strony, jeśli człowiek ma wolność zmiany swego charakteru /bo przecież podstawowy cel życia to stać się mędrcem i osiągnąć szczęście/, to teza, że wszystkie wydarzenia są z góry wyznaczone, musi być fałszywa.

Stoickie „chcieć nie-chcieć” i „nie usiłuj naginać biegu wydarzeń do swojej woli, ale naginaj wolę do biegu wydarzeń, a życie upłynie ci w pomyślności” /Epiktet/ św. Augustyn komentuje jako sztuczkę stoików pozwalającą na udawanie, że się jest szczęśliwym. „Ponieważ nie może stać się to, czego chcesz, chciej tego, co możesz.”. /św. Augustyn, „O Trójcy Świętej” /

Człowiek rozumie przecież przez wolną wolę swobodną inicjatywę swoich czynów, a nie ograniczoną do wewnętrznej zgody lub niezgody reakcją na narzucony sobie przez przemożne przeznaczenie łańcuch przeróżnych wydarzeń. Ze stanowiska stoików szczęśliwy, wolny i zbożny może być nawet największy zbrodniarz, byleby tylko zaaprobował swoje zbrodnie jako zrządzenie przeznaczenia i opatrzności. Ale z drugiej strony etyka stoicka potępia każdy występek i żąda, by człowiek czynił dobrze. Tej sprzeczności pojęcia wolności i predestynacji nie może rozwiązać wprowadzenie przez stoików wartości intencji.

Toteż nic dziwnego, że dla wielu późniejszych filozofów koncepcja stoików jest „ucieczką w filozofię”, wynikiem bezradności jednostki uważającej się za wolną wobec świata, na który nie ma wpływu, jest reakcją negatywną: dla Kanta formą świadomości niewolniczej /nic bowiem nie zmienia, jest pasywna/, dla Hegla stoicyzm to „podszept rozpaczy w obliczu wrogiego świata”, konieczny jednak jako pozytywny moment pewnej całości.

Do góry