Ocena brak

Starożytny rodowód humanizmu i jego artystyczna realizacja w poezji Jana Kochanowskiego

Autor /Pola Dodano /08.03.2011

Renesans tym historycznoliterackim terminem, określającym epokę przypadającą na XV wiek i częściowo wiek XVI, po raz pierwszy świadomie posłużyli się uczeni w XIX wieku. Początkowo oznaczać miało ono odrodzenie się kultury i literatury antycznej, później jego wymowę poszerzono o symboliczne odrodzenie się ludzkości. Renesans bowiem sięga do doświadczeń antycznych, mówi się, że „wskrzesza jego duszę”. Ideały greckorzymskie zyskują współczesny, odpowiadający XVXVI w. wyraz. Wśród tych ideałów centralne miejsce wyznacza się człowiekowi rozumnemu twórcy kultury; z zafascynowania antyczną wiedzą o człowieku, poznawanej za pośrednictwem starożytnych pisarzy, filozofów, rodzi się pojęcie humanizmu. Zgodnie z nim wzorcem kultury jest dorobek epoki starożytnej, należy więc rozwijać studia nad literaturą klasyczną, kształcić umysł, zgłębiać wiedzę.

Humanizm dowartościowuje człowieka, głosi wiarę w jego rozum i możliwości. Humanizm otwiera człowiekowi drogi, zamykane dotąd przez średniowieczne normy. Życie ziemskie nabiera wartości, zaakceptowany zostaje człowiek ze swoimi skłonnościami, doceniane jest jego działanie. Ucieczka przestaje być występkiem. Zdaniem Terencjusza staje się swego rodzaju wykładnikiem moralnym: Człowiekiem jestem, więc nic co ludzkie nie jest mi obce. Przestaje funkcjonować zasada anonimowości, człowieka traktuje się imiennie, indywidualnie.

Antyczna wiedza o człowieku była inspiracją dla ludzi renesansu, a starożytne filozofie stały się bazą dla nowego nurtu. Humanizm jest bowiem połączeniem dwóch najistotniejszych szkół filozoficznych stoicyzmu i epikureizmu, funkcjonuje na zasadzie „złotego środka”, propagowanego przez Horacego. Epikureizm wniósł za sobą szeroko rozumianą tolerancję na ziemskie zachowania człowieka, zachęcił do czerpania przyjemności z doskonałego dzieła bożego. Stoicyzm natomiast nakłaniał do życia harmonijnego, zalecał umiar, rozsądek, panowanie nad emocjami. Cnotę i spokój wznosił ponad przyjemność.

Wybitnym przedstawicielem polskiego renesansu, a zarazem czołowym humanistąkoracjonistą, był Jan Kochanowski. Wszechstronnie wykształcony, tzw. „poeta doctus”, studiujący literaturę, znający filozofię i języki starożytne, stawiał człowieka w centrum zainteresowania myśli. Jego poezja, podobnie jak liryka Horacego, odznacza się bogactwem refleksji, dążeniem do doskonałości formy oraz filozoficznym podłożem. Utwory J. Kochanowskiego, a zwłaszcza fraszki i pieśni, są zróżnicowane emocjonalnie i nastrojowo. Część stanowi afirmacja życia ze wszystkimi jego ziemskimi elementami, inne natomiast ubolewanie nad ciężkim losem człowieka, poszukiwacza sensu bytu. Kochanowski poszukuje filozofii łączącej elementy stoicyzmu i epikureizmu; od pochwały zabawy przechodzi do rozważań na temat cnoty i godności. Za Horacym powtarza twierdzenie o braku wpływu człowieka na zapisane mu losy. Bezsensem jest zastanawianie się nad tym, co przyniesie następny dzień, wpływ na to ma tylko Bóg czy Fortuna, a człowiek nie jest w stanie tego przewidzieć./Sam Bóg wie przyszłe rzeczy, a śmieje się z nieba, /Kiedy się człowiek troszczy więcej, niźli trzeba.

Nie należy zastanawiać się nad przyszłością, gdyż jedyną pewną rzeczą, której możemy się spodziewać, jest śmierć. Pamiętając o niej, korzystajmy z życia. Wydaje się, że między strofami Pieśni IX Jana Kochanowskiego powtarza się motto Horacego carpediem. Wszak, jak powtarzał ten rzymski poeta, bez względu na posiadane cnoty, tryb życia czy bogactwo i tak umrzemy, dlatego jedyną słuszną drogą jest chwytanie każdej chwili i maksymalne jej wykorzystywanie. Życie bowiem przemija bardzo szybko, poddane jest cyklicznemu rytmowi natury. Więc baw się za młodu, przeżyj miłość, ciesz się sztuką, winem i wolnością, bo:/Nie zawżdy piękna Zofija,/Róża kwitnie i lelija;/Nie zawżdy człek będzie młody/Ani tej, co dziś urody.

Toteż Kochanowski proponuje zabawę w miłym towarzystwie, przy obficie zastawionym stole i butelce dobrego wina. Zgodnie z duchem renesansu Kochanowski mówi: miło szaleć, kiedy czas ku temu, przestrzega jednak, aby pośród zabawy i uciechy zachować trzeźwość umysłu, spokojnie i rozumnie podchodzić do rzeczywistości, a w każdej sytuacji pamiętać o umiarze./A nigdy nie zbłądzi,/Kto tak umysł zarządzi,/Jakoby umiał szczęście i nieszczęście znosić.

Dystans wobec życia, stateczne i rozumne szczęście to wyraźne przejawy stoicyzmu w twórczości Kochanowskiego. Tak samo sklasyfikować można ideę odrzucającą dobra materialne, które, w przeciwieństwie do cnoty, nie dają człowiekowi szczęścia i wewnętrznego spokoju./Bogactwa nie przydały wpadwszy gdzie między skały;/Tak ja bezpiecznym sercem i pełen otuchy/W równej fuście popłynę przez morskie rozruchy.

O ile sprawy doczesne człowieka, dobra materialne, bogactwa przemijają wraz z jego lub jego bliskich śmiercią, o tyle pamięć o nim trwać może wiecznie. A żeby tę pamięć zapewnić sobie, należy przysłużyć się ludzkości, zyskać sławę. /Służymy poczciwej sławie a ona stanie się dla nas /trwalszym niż ze spiżu pomnikiem.

Kochanowski znał wartość swojej poezji i miał nadzieję, że pamięć o nim, jako o poecie, nie skończy się wraz z jego śmiercią. Non omnis moriar pozostanie na ziemi jego cząstka, w sercach i rozumach ludzi będzie żył tak długo, jak długo jego dzieła będą czytane./Proszę, niech za mną zaraz/me rymy nie giną/Ale kiedy ja umrę, ony niechaj słyną.

Zgodnie z duchem humanizmu Kochanowski proponował ocenę ludzi nie według ich wyglądu czy majątku, ale na podstawie ich wiedzy i kultury. Nade wszystko chwalił cnotę, która jest najwyższą wartością człowieka, darem bożym, najcenniejszą nagrodą, jaką może otrzymać człowiek./Cnota (tak jest bogata) nie może wziąć szkody/Ani się też ogląda na ludzkie nagrody;/Sama ona nagrodą i płacą jest w sobie/I krom nabytych przypraw świetna w swej ozdobie.

Sposobu na szczęście szukał Kochanowski w starożytności. Podążał śladami Horacego, kierował się jego filozofią w poszukiwaniach właściwej drogi życia. Uważał, że życie trzeba przeżyć jak najlepiej, zachowując jednocześnie równowagę duchową, spokój i trzeźwość umysłu. Proponował życie zgodne z naturą, zbliżenie się do przyrody źródła mocy, a zarazem relaksu.

Forma utworów Kochanowskiego zaczerpnięta jest także ze starożytności. Pieśni, jeden z gatunków, jakie stosował, to gatunek literacki ukształtowany pod wpływem liryki Horacego, który zebrał ich około 100 w tomiku Carmina sive Odarum libri IV. Odznaczają się one różnorodnością i bogactwem tematów. Inspirowany tą twórczością, Kochanowski pragnął stworzyć podobny zbiór wierszy. Na grunt polski przeniósł także unowocześnioną wersję antycznego epigramatu, nazywając go fraszką (z wł. gałązka). Dzięki Janowi Kochanowskiemu stała się ona z czasem określeniem konkretnego gatunku literackiego.

Szukając poetyckiego wyrazu dla swych uczuć po stracie córki, sięgnął Kochanowski do antycznej tradycji żałobnej i wykorzystał technikę trenu.

Bezpośrednim nawiązaniem do tej epoki jest także Odprawa posłów greckich (mimo licznych nowatorskich rozwiązań), nie tylko ze względu na tematykę. Poeta wzorował się na Mitologii, Iliadzie, Odysei i innych starożytnych utworach. Swoją córeczkę Urszulkę porównał poeta do greckiej poetki Safony, W wierszu Ku muzom zwraca się z prośbą o natchnienie, a Fatum obarcza odpowiedzialnością za ludzkie losy.

Kochanowski, mimo inspiracji antykiem, nadał jednak swoim utworom specyficzny, odmienny i niepowtarzalny charakter. Zgodnie z renesansowymi i humanistycznymi przekonaniami był indywidualnością obdarzoną poetyckim talentem. Posiadanie umiejętności twórczych w dziedzinie literatury stawia go ponad tłumem, daje moc kreacji i czyni go wiecznym.

 

Do góry