Ocena brak

Starożytna Grecja - Rozwój miast - Przejście z gospodarki naturalnej na pieniężną

Autor /Xena Dodano /12.04.2013

Rozwój miast

Rozwój wytwórczości i handlu spowodował również wzrost miast. Naturalnie wzrost ten nie jest jeszcze tak wielki jak w wieku V p.n.e., w każdym jednak razie istnieje on niewątpliwie. Korynt za rządów Periandra miał mniej więcej 25 000 ludności, podobną liczbę ludności musiały mieć w tym czasie Ateny. Milet, pierwsze miasto jońskie, liczył 30 000 mieszkańców. Potężnym na ówczesne stosunki miastem, przerastającym zapewne Milet, było Sardes, stolica Lidii. Na greckim Zachodzie największym miastem było Sybaris, o obwodzie liczącym 50 stadiów, tj. około 9 km.

Przejście z gospodarki naturalnej na pieniężną

Podstawą ruchu handlowego jest system miar i wag. Podobnie jak pismo, tak również system miar i wag przyjęli Grecy ze Wschodu. Grecki system opiera się wyraźnie na systemie babilońskim; podstawą systemu wag jest podobnie jak i w Babilonie funt, dzielony na 60 min. W dalszym podziale wprowadzili Grecy pewne zmiany, mianowicie przyjęli za podstawę podziału decymalny podział egipski: mina dzieli się na 50 staterów i 100 drachm. Zaznaczyć trzeba, że system ten jest nieznany na greckim Zachodzie. W koloniach korynckich na Sycylii i w koloniach południowoitalskich talent dzielono nie na 60 min, lecz na 120 tzw. litra, a te znów z kolei na 12 uncji, co jest kompromisem między systemem orientalnym a miejscowym italskim. Najważniejszym faktem dla handlu i gospodarki w wieku VI p.n.e. I  jest pojawienie się monet. U Homera miarą wartości jest jeszcze wół: „Wtedy Zeus odebrał rozum Glaukosowi, który zamienił swą zbroję złotą wartości stu wołów na zbroję spiżową wartości dziewięciu wołów". Podobnie kary, które państwo ateńskie nakładało na mocy praw Drakona, obliczane były jeszcze w wieku VII p.n.e. według ilości wołów. Jednakże już u Homera znany jest inny miernik wartości, mianowicie sztaby miedziane i żelazne. Był to sposób niewątpliwie lepszy, lecz również niewygodny w epoce rozkwitu handlu. Zwyczaj ten utrzymał się jednak dość długo. Na Sycylii przez długi czas liczono według funtów miedzianych, i to nawet wtedy, kiedy już bito monetę srebrną. Ten stan rzeczy znalazł swój wyraz w nazwach późniejszych monet: drachma oznacza to, co można uchwycić, utrzymać w garści drattesthai, obol zaś oznacza rożen, bo pierwotnie znajdujące się w obiegu kawałki miedzi miały kształt długich, cienkich rożnów. Sześć takich rożnów dało się uchwycić i utrzymać w dłoni, i to jest właśnie drachma. Tego rodzaju rożny nie były, oczywiście, walutą; o walucie można mówić dopiero wtedy, kiedy państwo wybija na metalu swą pieczęć, gwarantując w ten sposób jego wagę i czystość. Pierwsze prawdziwe monety greckie zaczęto bić w Małej Azji. Podobno mieli wpaść na ten pomysł Lidyjczycy. Bicie monet miedzianych lub żelaznych nie opłacałoby się, użyto więc metalu bardziej wartościowego, mianowicie elektronu. Było to złoto zmieszane ze srebrem, takie jakie znajduje się w naturalnym stanie w lidyjskich kopalniach i na dnie rzeki Paktolos. Mieszanina ta była zresztą bardzo różnoraka, a ilość złota w elektronie wahała się między 5 a 75 %. Najstarsze monety mają kształt wydłużony, na jednej stronie herb przedstawiający przeważnie jakieś zwierzę, na drugiej kwadrat. Na terenie małoazjatyckim były w użyciu dwa systemy monetarne: system milezyjski, w którym ciężka mina o wadze 873 g dzieliła się na 60 staterów o wadze 14,6 g, i system fokejski, w którym stater miał również wagę 14,6 g, jednakże stanowił nie jedną sześćdziesiątą miny jak w systemie milezyjskim, lecz jedną czterdziestą miny, która ważyła 635 g. Obok staterów zarówno w systemie milezyjskim, jak i fokejskim bito również monetę drobniejszą. Według stopy monetarnej milezyjskiej bito prócz monet samego Miletu z herbem lwa również monety Efezu z pszczołą, monety Chios ze sfinksem; według stopy fokejskiej bito monety Fokai z foką, monety Teos z gryfem i monety Kyzikos z tuńczykiem. Przewrót w stosunkach monetarnych wywołał w wieku VI p.n.e. Krezus, którzy przestał bić monetę z elektronu i przeszedł do bicia monety w czystym złocie i srebrze. Na terenie Grecji najwcześniej zaczęły bić monetę państwa handlowe: Chalkis, Eretria i Egina. Podstawę stopy monetarnej Grecji właściwej stanowi lekka mina milezyjska o wadze 436,6 g (połowa ciężkiej), którą tutaj nazwano eubejską, bo najwcześniej przyjęła się na Eubei. Mina eubejską dzieliła się na 50 staterów, każdy o wadze 8,73 g. Na Eginie natomiast tak lekkie statery nie były przydatne do handlu ze Wschodem, gdzie operowano staterami cięższymi, dlatego też biorąc za podstawę tę samą minę eubejską, względnie milezyjską, bito z niej nie 50 staterów, lecz jedynie 35, podwyższając w ten sposób wagę statera do 12,4 g. Przyszłość miała przed sobą nie stopa eginecka, lecz eubejską. Egina z czasem przestała być centrum handlu ze Wschodem, stopę zaś eubejską przyjął poza kolonistami chalkidyjskimi Korynt, który bił piękne statery z pegazem; później przyjęły ją Ateny. Handlowa pozycja Koryntu zadecydowała, że stopę tę przyjął cały grecki Zachód, Sycylia, Kyrena i wybrzeże trackie. Statery egineckie, potocznie zwane żółwiami od żółwia, który zdobił ich przednią stronę, były używane przeważnie tylko w Grecji (z wyjątkiem Koryntu, a potem Aten) i na wyspach południowych Morza Egejskiego. Jak widać, bicie monety w epoce archaicznej miało miejsce tylko w państwach o znacznej wytwórczości prowadzących handel, reszta państw nie odczuwała jeszcze tej potrzeby.

 

Powstanie warstwy rzemieślniczo-handlowej

W związku z rozwojem rzemiosła i handlu pojawia się w wielu miastach greckich nowa warstwa rzemieślniczo-handlowa, która z czasem będzie się starała zająć w życiu politycznym miejsce dawnej arystokracji rodowej. Stara arystokracja odnosi się niechętnie i z pogardą do wzrastającej wciąż grupy kupców i rzemieślników, niemniej musi się z nowo powstałą warstwą poważnie liczyć. Systemy timokratyczne, zastępujące dawny przywilej urodzenia nowym przywilejem majątku, pojawiają się w wielu miastach-państwach greckich i są oznaką krzepnięcia nowej warstwy oraz rezultatem sukcesów odniesionych przez nią w walce z dawną arystokracją. Tak więc u Lokrów opunckich i Lokrów italskich w Region, w Kyme, w Kolofonie słyszymy, że władza spoczywa w rękach „tysiąca" uprzywilejowanych majątkowo obywateli. Podobny ustrój timokratyczny wprowadza na początku wieku VI p.n.e. w Atenach bogaty kupiec Solon. Na to władanie pieniądza patrzy z goryczą stara arystokracja; pełen goryczy okrzyk arystokratycznego poety Alkajosa: „Pieniądze — to człowiek"! jest głosem całej arystokracji i znajduje odpowiednik w wierszach drugiego arystokraty z Megary, Teognisa, który żali się na to, że dawna arystokracja rodowa wchodzi w stosunki rodzinne z nową warstwą „złych" byleby tylko byli bogaci.

Podobne prace

Do góry