Ocena brak

Starożytna Grecja - Ogólny obraz życia w epoce archaicznej

Autor /Xena Dodano /12.04.2013

Prywatnych domów greckich z epoki archaicznej nie znamy. Niemniej jednak możemy na pewno przypuszczać, że były one skromne, przeważnie parterowe, rzadko kiedy jednopiętrowe. O ile dom był skromny, to strój, zwłaszcza warstw zamożnych, odznaczał się pewnym przepychem pod wpływem oddziaływania Wschodu, z którym zwłaszcza Jończycy bardzo szybko weszli w kontakt. Sądząc z opisów w poematach Homera, odzież mężczyzny składała się ze spodniej krótkiej szaty zwanej chitonem i obszernej narzutki na plecy zwanej chląjną, używanej przy wyjściu z domu. Kobiety nosiły na chitonie fałdzisty peplos przepasany w biodrach pasem zone.

W tym okresie pod wpływem Wschodu wchodzą u mężczyzn w modę delikatne, lniane chitony, długie do kostek; we włosy wkłada się złote spinki w kształcie świerszczy, jak to poświadcza Tukidides mówiąc o archaicznych Atenach. Barwny opis procesji Samijczyków udających się w pięknych strojach do świątyni Hery zawdzięczamy poecie Azjosowi, żyjącemu prawdopodobnie w drugiej połowie wieku VII p.n.e.: „Rozczesawszy swe włosy udawali się do świątyni Hery. Okryci pięknymi szatami, muskali ziemię śnieżnymi chitonami. Kędziory w złotych przepaskach falowały na wietrze, złote klamry spinały skraj ich szaty, wydając przy spinaniu głos jak cykady. Misterne klejnoty zdobiły ramiona okrytego tarczą wojownika". Również w epoce archaicznej pojawia się charakterystyczny dla późniejszej epoki klasycznej prostokątny himation, który zarzucano przez lewe ramię na plecy, przeciągano pod prawe ramię i znów zarzucano na lewe; znamy go z posągów klasycznych, choćby np. z posągu Demostenesa.

Społeczeństwo zróżnicowane klasowo różni się także pod względem stroju; młodzież arystokratyczna odbywająca służbę w jeździe zarzuca na barki owalny płaszcz zwany chlamidą, rzemieślnik natomiast zadowala się wełnianą eksomidą zarzucaną przez lewe ramię, pozostawiającą prawe ramię i ręce wolne. Również i u kobiet jońskich obserwujemy w strojach zmiany; dawny homerowy peplos ustępuje miejsca lnianemu chitonowi, a „pokazujące uda" doryckie dziewczęta z Megary noszą tylko jedną szatę, która nie zasłania całego ciała. Strój dorycki, różni się od jońskiego; mężczyźni w Jonii noszą długie lniane chitony, w krajach doryckich krótkie chitony i krótkie płaszcze, tribony.

Zmiany widoczne są również w życiu prywatnym i rodzinnym. W poematach Homera narzeczony kupował sobie żonę od jej rodziców w zamian za podarunki, tzw. eedna, w epoce archaicznej zaś coraz bardziej ustala się zwyczaj wyposażania narzeczonej. Małżeństwo opiera się na umowie zawartej między rodzicami narzeczonych. Po złożeniu przepisanych ofiar i wzniesieniu modłów do bóstw opiekujących się małżeństwem oraz po rytualnej kąpieli w „świętej wodzie" odbywała się w domu panny młodej uroczystość ślubna i uczta weselna, w której brały udział również kobiety. Po zachodzie słońca panna młoda w towarzystwie drużby odjeżdżała powozem do domu pana młodego, odprowadzana przez liczny orszak z pochodniami śpiewający pieśń weselną epithalamios.

Wpływ orientalny, zaznaczający się niewątpliwie w stroju greckim epoki archaicznej, widoczny jest również w zwyczajach pogrzebowych; niemała rola przypadała w czasie pogrzebu zawodowym płaczkom, które bijąc się w piersi i szarpiąc włosy monotonnie zawodziły nad zwłokami. Po opłakaniu zmarłego, którego zwłoki obmyte, namaszczone i okryte delikatnym płótnem wystawione były na marach, odbywał się następnego dnia właściwy pogrzeb, czyli wyniesienie zwłok, ekfora, przy akompaniamencie fletów i zawodzeniu płaczek. Grobowce znajdowały się przeważnie w nekropolach , czyli cmentarzach za miastem. Zamożniejszych chowano na ich własnych gruntach, w ogrodach lub przy drogach.

Obok grzebania zachował się nadal zwyczaj palenia zwłok, poświadczony w poematach Homera. Zmarły zabierał ze sobą obol włożony mu w usta a potrzebny jako naulon, czyli zapłata dla Charona przewożącego zmarłych przez podziemną rzekę Styks, dostawał również ulubione przedmioty, jak zbroja i klejnoty czy puchary. Pogrzeb kończył się trzykrotnym okrzykiem chajre — „żegnaj" wznoszonym przez uczestników i libacją złożoną z mleka, wina i miodu. Na grobie stawiano pomnik, najczęściej stelę nagrobną.

Podobne prace

Do góry