Ocena brak

Stanisław Brzozowski - Istota kultury

Autor /Fred Dodano /04.08.2011

Najogólniejszy wynik filozofii krytycznej polega na rozumieniu,  że cały  świat, w jakim  żyje człowiek, sprowadzony być może do naszych zadań. To, co ludzkość uważa za rzeczywistość, jest zawsze albo zadaniem postawionym jej przez życie, albo usiłowaniem rozwiązania go i dopełnienia; albo wezwaniem do twórczości, albo twór-czością samą. Rzeczywistość ujęta w ramy i prawa naukowego poznania jest sumą roz-wiązanych przez ludzkość zadań. Rzeczywistość przedstawiająca się w formie nie wy-tłumaczonych dotychczas faktów jest dziedziną zadań, które dopełnienia swego, roz-wiązania domagają się dopiero. Nigdy i nigdzie myśl ludzka nie styka się z niczym, co nie byłoby czynem jej, bądź rzeczywistym i spełnionym, bądź możliwym.

Nic nie przedstawia się nam w formie nagiego, niezmiennego bytu. Wszędzie i zawsze mamy do czynienia z działaniem własnym, pracą. Na tym opiera się sama możliwość filozofii krytycznej. Krytyka jest sądem. Sądzić można tylko to, co jest w naszej mocy, co może być przez nas zmienione, pokierowane w ten lub inny sposób. Filozofia kry-tyczna zburzyła pojęcie gotowego  świata zarówno w dziedzinie poznania, jak i moralności lub sztuki. Nie znamy rzeczywistości samej w sobie, nie znamy bezwzględnego, danego nam jako wzór, dobra ani piękna. Prawda, dobro, piękno są dla nas nie rzeczami, lecz zadaniami, nad dopełnieniem których mamy pracować. Stąd też żadne prawidło,  żadna norma uchodzić nie mogą za dane ostatecznie. Wyprowadzo-nymi one są zawsze z wyników przez dotychczasową twórczość osiągniętych.

Wszelkie materialne,  tj. zawierające pewną treść w sobie (a bliższy rozbiór wykazałby może, że z wyjątkiem zasad czystej logiki — nie istnieją żadne wskazania formalne), prawidła i normy poznania są zawsze zamknięte w granicach poznanego dotychczas świata i uwarunkowane przez te granice, wszelkie prawidła moralne, wszelkie określone obowiązki są zawsze wydedukowane z istniejących już (istnienie w formie ideału, czyli stanu świadomości, jest też istnieniem z zajmującego nas tu punktu widzenia) form ży-cia, wszelkie zasady i prawidła estetyczne opierają się na stworzonym dotychczas przez ludzkość pięknie. Słowem, wartość ich polega wyłącznie na stosunku do dopełnionej już pracy ludzkości lub co najwyżej do uświadomionych już przez ludzkość za-dań. Przypuszczenie więc, ze takie prawidła mogą być w jakiejkolwiek bądź dziedzi-nie uznane za raz na zawsze obowiązujące, opierać by się musiało na przekonaniu, że twórczość ludzkości zatrzymała się; opierać by się musiało na wykluczeniu twórczości.

Właśnie dlatego, że wszystkie normy, wartości, miary nie są złudzeniem, gdyż re-gulują to, co jest w mocy ludzkości, twórczość jej własną, właśnie dlatego, że nigdy i nigdzie nie styka się ona z niczym, co by nie pozostawało w żadnym stosunku do jej twórczości, co by nie było jej dziełem, dlatego więc, że świat, w jakim ludzkość żyje, jest zawsze stworzonym przez nią  światem, a więc światem zależnym od czynu jej i pracy, nigdy i nigdzie nie danym jest jej ująć nic ostatecznego. Sama ona nieustanną swą pracą zmienia i przekształca swój stan posiadania. Nie ma ona nigdzie świata, acz nieustannie go czyni. Przyjąć świat za dany jest to przyjąć dotychczasową przeszłość ludzkości i jej wyniki i wyrzec się przyszłości. Wszystko bowiem, co ludzkość uważa za niezależną od siebie daną rzeczywistość, jest jej dziełem. [...]

Do góry