Ocena brak

Sposoby posługiwania się ciałem - Rozważania ogólne

Autor /Stefan Dodano /03.08.2011

Być może zagadnienia ogólne wydadzą się bardziej interesujące niż samo wylicze-nie technik, na którym, jak sądzę, nieco za długo się zatrzymałem. Z tego, co mówiłem o sposobach posługiwania się ciałem, jasno wynika, że wszę-dzie spotykamy się z fizjo-psycho-socjologicznymi konstrukcjami zespołów działań. Działania te są bardziej lub mniej zwyczajowe, bardziej lub mniej odwieczne w życiu jednostki i w hierarchii społeczeństwa.

Posunąłbym się nawet dalej: jedną z przyczyn, dla których działania te są  łatwiej przyswajane przez jednostkę, jest fakt, że są przyjęte przez lub w imię autorytetu spo-łecznego. Przypominam sobie, że jako kapral tak oto ukazywałem sens ćwiczeń szyku i marszu czwórkami. Zakazywałem maszerowania w krok i formowania szyku dwójkowego, po czym wydawałem oddziałowi rozkaz przejścia między dwoma drze-wami rosnącymi na placu  ćwiczeń. Pchali się jeden na drugiego. Wtedy zdali sobie sprawę, że to, co im kazano robić, nie było takie głupie. W każdym zespole ludzi żyją-cych w grupie występuje coś w rodzaju uczenia się poruszania się w szyku zwartym. W każdym społeczeństwie wszyscy wiedzą i powinni wiedzieć oraz uczyć się, jak mają postępować w określonych warunkach.

Naturalnie życie społeczne nie jest wol-ne od głupoty i anormalności. Błąd może być uznany za zasadę. We francuskiej marynarce dopiero od niedawna uczy się marynarzy pływania. Ale przykład i rozkaz — oto zasada. Wszystkie te fakty mają zatem poważne przyczyny socjologiczne. Mam nadzieję, że przyznacie mi słuszność. Skądinąd, ponieważ to są ruchy ciała, wymagają one udziału ogromnego aparatu biologicznego i fizjologicznego. Jaka jest grubość psychologicznego koła zębatego? Powiedziałem celowo „koła zębatego”. Comte'ysta powiedziałby, że nie ma przedziału między tym, co społeczne, a tym, co biologiczne. Mogę powiedzieć tylko tyle, że fakty psychologiczne uważam za rodzaj zębatki, nie za przyczyny, oprócz momentów two-rzenia czy przeobrażania. Przypadki inwencji, formułowania zasad są bardzo rzadkie. Przypadki przystosowania należą do psychologii indywidualnej.

Na ogół są one kształ-towane przez wychowanie, a w każdym razie przez okoliczności życia we wspólno-cie, przez kontakt. [...] Interwencja świadomości następuje dzięki społeczeństwu, nie zaś interwencja społe-czeństwa dzięki nieświadomości. To dzięki społeczeństwu istnieje pewność gotowych ruchów, przewaga tego, co  świadome, nad emocją i nieświadomością. To w wyniku posługiwania się rozumem francuska marynarka będzie zmuszała marynarzy do nauki pływania. Stąd już tylko krok do problemów bardziej filozoficznych. Nie jestem pewien, czy zwrócili państwo uwagę na to, co wskazał mój przyjaciel Granet w swoich wielkich poszukiwaniach na temat technik taoizmu, technik posługi-wania się ciałem, zwłaszcza zaś dotyczących oddychania. Podobne fakty spotykamy w Indiach, dowiedziałem się o tym studiując sanskryckie teksty joga.

Sądzę, że nawet na dnie wszystkich naszych stanów mistycznych kryją się techniki posługiwania się ciałem dotychczas nie badane, które były znakomicie przebadane w Chinach i Indiach od czasów najdawniejszych. Powinny być przeprowadzone takie socjo-psycho-biologiczne badania mistyki. Myślę, że środki biologiczne są także niezbędne do tego, by wejść w stan „łączności z Bogiem”. Sądzę wreszcie, że pomimo iż technika głębo-kich wdechów itp. jest podstawowym faktem  tylko w Indiach i Chinach, to jest ona znacznie ogólniej rozpowszechniona. W każdym razie mamy po temu środki, by zro-zumieć wiele faktów, których do tej pory niepodobna było zrozumieć.

Do góry