Ocena brak

Sport.

Autor /Cintia Dodano /10.04.2011

 

Sport jest w Niemczech najbardziej lubianą formą spędzania wolnego czasu. Zamiłowanie do sportu wyraża się nie tylko poprzez oglądanie transmisji telewizyjnych, lecz przede wszystkim z przynależności do jednego z ponad 86 tys klubów sportowych, będących członkami zrzeszenia „Niemieckiego Związku Sportowego” (DSB), który składa się z 16 krajowych związków sportowych i licznych fachowych. 2,5 mln osób pracuje w tych związkach społecznie. Prawie, co czwarty Niemiec jest członkiem jakiegoś związku sportowego a część osób uprawia sport nie będąc zrzeszonym w żadnym klubie.

Najliczniejszą organizacją sportową w jest Niemiecki Związek Piłki Nożnej (DFB) który liczy 6,1 mln członków. Niemiecka reprezentacja narodowa już trzy razy zdobyła tytuł mistrza świata. Coraz więcej zwolenników znajduje też tenis, golf, hokej na lodzie i koszykówka.

Sport wyczynowy dysponuje w Niemczech federalnymi centrami sportu wyczynowego, bazami olimpijskimi oraz wieloma centrami regionalnymi, w których atleci otrzymują wszechstronną opiekę. Uprawianie nowoczesnego sportu wyczynowego wymaga od sportowców intensywnego treningu, zapewnienia im ochrony zdrowotnej i socjalnej oraz odpowiedniego zabezpieczenia finansowego. O spełnienie tych warunków troszczy się Fundacja Pomocy dla Niemieckiego Sportu. Środki tej organizacji pochodzą z prywatnych darowizn oraz z wpływów loterii telewizyjnej „Spirala szczęścia”.

Natomiast państwo wspiera organizacje sportowe w różnorodny sposób. Wspieranie sportu wyczynowego ma się przyczynić do dalszego rozwoju sportu masowego; ma także zapewnić czołowym niemieckim sportowcom równe szanse w mistrzostwach Europy, świata czy też na olimpiadach. Wspierany jest również sport dla niepełnosprawnych.

 

 

Dzięki wybitnym talentom, sport polski szczycił się w okresie międzywojennym, osiągnięciami w boksie, lekkiej atletyce, szermierce, wioślarstwie itd. Jednak dorobek Polski międzywojennej, wyrażający się niezłym poziomem w skali międzynarodowej w niektórych dziedzinach sportu wyczynowego został niemal całkowicie zniszczony podczas działań wojennych. Mimo to dwudziestolecie Polski Ludowej przyniosło ogromne osiągnięcia w upowszechnianiu kultury fizycznej i ulepszeniu pozycji polskiego sportu wyczynowego. W 1960 r. Polska na Igrzyskach Olimpijskich w Rzymie zdobyła 21 medali, w 1964r. w Tokio- 23 medale. W czasach nam bliższych złoty medal otrzymał W.Legień w judo na olimpiadzie w Seulu w 1988r. i A.Skrzypaszek za pięciobój nowoczesny w 1992r. w Barcelonie.

Obecnie, chociaż boisk w Polsce nie brakuje, to ciągle za mało jest basenów, stadionów i hal sportowych. Według standardów europejskich pływalnia powinna przypadać na 50 tys. mieszkańców. Na Śląsku na 40 tys. osób, ale w województwie świętokrzyskim na 190 tys. Przy dzisiejszym poziomie nakładów na inwestycje sportowe dopiero za 12 lat Polska osiągnie średnią Unii Europejskiej. Budowa obiektów sportowych jest nieopłacalna i w zasadzie z tego powodu pozostaje domeną państwa. Pojedynczy prywatni inwestorzy budują zazwyczaj korty tenisowe, bo, koszt ich budowy i utrzymania jest niewielki i można na nich zarobić. Tymczasem wybudowanie pełnowymiarowej hali (36 metrów na 18 metrów) kosztuje w Polsce średnio ok. 4 mln zł. Na budowę krytego basenu o długości 25 metrów i szerokości 12, 5 metrów (sześć torów) trzeba wyłożyć ok. 7 mln zł. To średnia arytmetyczna, bo np. 50. metrowy basen na Warszawiance kosztował ok. 100 mln zł. Budowa takich obiektów zazwyczaj trwa dwa lata. Tymczasem niewielki budynek biurowy w Warszawie zwraca się po ok. 8 - 10 latach. - Do większości obiektów sportowych już po ich otwarciu trzeba dokładać- mówi odpowiedzialny za inwestycje sportowe Jan Kozłowski, wiceprezes Urzędu Kultury Fizycznej i Sportu (UKFiS). Urząd dysponuje pieniędzmi z gier losowych, które przekazuje mu Totalizator Sportowy. Te środki są głównym źródłem finansowania inwestycji sportowych w Polsce. Na inwestycje sportowe w 2000 roku UKFiS wyda 318 mln zł. - Sport to wyczyn, widowisko i masowość. Pieniądze z rachunku UKFiS trafiają na każdą z tych składowych- dodaje Jan Kozłowski. Najwięcej, bo 202 mln zł, otrzymają w tym roku samorządy lokalne. Warunkiem ich przekazania jest jednak własny wkład. Gminy muszą same znaleźć pieniądze na przynajmniej 77 proc. wartości inwestycji. Do 202 mln z urzędu gminy dołożą więc 600 mln zł. - Co trzecia gmina w Polsce składa do nas wniosek o dofinansowanie. Otrzymuje je ok. 300 gmin -mówi Jan Kozłowski. Są to zazwyczaj nieduże inwestycje, takie jak boiska czy niewielkie hale przy szkołach. Ale w Polsce brakuje dużych hal sportowo- widowiskowych. Dlatego w zeszłym roku dla 16 miast wojewódzkich ogłoszono konkurs na budowę takich hal. W konkursie zwyciężyły Gdańsk razem z Sopotem, Wrocław, Warszawa i Lublin. W Trójmieście w ciągu trzech lat powstanie hala na 10 tys. widzów. UKFIS wyłoży na nią 100 mln zł. Tyle samo ma wynieść dofinansowanie do budowy wrocławskiej hali na 12 tys. widzów, w której powstanie tor kolarski. Polonia Warszawa m. in. za pieniądze miasta i za środki z UKFiS wybuduje za 40 mln zł halę mieszczącą 3 tys. widzów . - Konkurs nie jest zamknięty, zakończyła się tylko jego pierwsza edycja - powiedział Jan Kozłowski. Miasta mogą otrzymać dofinansowanie w wysokości do 50 proc. inwestycji. Nieco inaczej wygląda finansowanie dużych stadionów. Na Stadion Śląski budżet państwa wyłoży w tym roku 33 mln zł. W sprawie stadionu Wisły nie podpisano jeszcze stosownych umów.  

Źle wygląda także sytuacja Polskiej piłki nożnej. Już 10 godzin i 23 minuty bez strzelonego gola, z czego, cztery mecze były na konto trenera reprezentacji polskiej-Jerzego Engela.

Podobne prace

Do góry