Ocena brak

SPÓR O PRZEDMIOT POZNANIA - ZAGADNIENIE (SPOSOBU) ISTNIENIA ŚWIATA REALNEGO

Autor /Ed123 Dodano /08.07.2011

Spór o sposób istnienia i poznawalność przedmiotów naszego poznania (zwany teŜ sporem o zakres ludzkiego poznania) moŜe być prowadzony względem róŜnych sfer bytu. Podstawową jego postacią, która odegrała istotną rolę w rozwoju filozofii nowoŜytnej, jest jednak spór o otaczający nas, dany w spostrzeŜeniu zmysłowym świat realny (lub dany jako realny). Źródłem tego problemu jest zachodzenie złudzeń i pomyłek w poznawaniu otaczających nas przedmiotów, a nawet nas samych jako naleŜących do otaczającego nas  świata. Prowadzi to do powątpiewania o wartości wiedzy o istnieniu i własnościach tego świata oraz do poszukiwania niepowątpiewalnej sfery poznawczej w postaci tzw. (od Kanta) czystej lub transcendentalnej  świadomości.

Od Kartezjusza - który zalecał stosowanie na początku filozofowania „wątpienia metodycznego" i szukał pewnego oparcia poznania w bezpośrednich danych świadomości, a zwłaszcza w stwierdzeniu „cogito, ergo sum" („myślę, więc jestem") - datuje się wprowadzenie tzw. transcendentalnej metody rozważania omawianego sporu. Polega ona na postawieniu pytania: „czy i jak moŜna wywieść (uzasadnić, wywnioskować) z istnienia i treści  świadomości istnienie (= uznanie istnienia) i własności  świata zewnętrznego, realnego"? oraz na szukaniu na nie odpowiedzi w analizie bezpośrednich danych  świadomości; przy czym chodzi tu o wspomnianą świadomość czystą, tzn. poddaną odpowiednim modyfikacjom (redukcjom) celem uniknięcia moŜliwości błędu. Metodę tę stosowali - w rozmaitej postaci - głównie kantyści, fenomenologowie, takŜe wielu neoscholastyków. Ci ostatni mówili o problemie mostu między wiedzą o świadomości poznającej (o poznaniu) a wiedzą o świecie transcendentnym, realnym. Wiek XIX przyniósł wiele prób rozwiązania, a charakter i przebieg sporu sprawił, iŜ wielu (zwłaszcza neopozytywiści) uznało cały problem za jałowy i nie-rozstrzygalny. Niektórzy zalecali przeformułowanie zagadnienia i rozpatrywanie go na terenie logiki języka. Fenomenolog R. Ingarden dał rozbudowaną, rzuconą na szerokie tło teoretyczne, nową próbę systematycznego przeanalizowania tematu.

Trudności realizmu to przede wszystkim trudności sformułowania odpowiedniej teorii spostrzeŜenia, uwzględniającej fakt rozmaitych złudzeń (halucynacji i iluzji). Sprawa ta cieszy się szczególnym zainteresowaniem wśród brytyjskich analityków oraz fenomenologów, którzy dostarczyli szereg wnikliwych analiz i rozmaitych prób rozwiązań. Przedstawiciele tych szkół nie zajmują jednolitego stanowiska; są wśród nich realiści, idealiści (rozmaitego typu), a takŜe autorzy głoszący nierozstrzygalność lub przedwczesność rozstrzygania tego zagadnienia81. Wśród współczesnych tomistów jedni dyskutują to zagadnienie (opowiadając się za róŜnymi wersjami realizmu), inni uwaŜają je za istotnie obce tomizmowi.

Zdaniem np. E. Gilsona (i innych tomistów egzystencjalnych) tomizm juŜ w punkcie wyjścia jest zdecydowanym realizmem, a podjęcie dyskusji z idealizmem przed zajęciem stanowiska realizmu grozi nieuchronnie przyjęciem płaszczyzny idealizmu; swoje stanowisko nazywa Gilson realizmem metodycznym. D. Mercier, załoŜyciel neotomistycznej szkoły lowańskiej, głosił realizm krytyczny pośredni, formułując dowody istnienia  świata realnego, wychodzące od bezpośrednich danych  świadomości i zasady przyczynowości . Jego uczeń L. Noel w długiej dyskusji z Gilsonem formułował stanowisko realizmu krytycznego bezpośredniego83. Materializm dialektyczny opowiada się za realizmem w obydwu jego wersjach; za rozstrzygające w tej sprawie uwaŜa powołanie się na praktykę, zwłaszcza na działalność wytwórczą człowieka. Niektórzy jednak marksiści cały spór między realizmem a idealizmem uwaŜają za nie mieszczący się w Marksowskiej perspektywie konsekwentnego praksizmu.

Egzystencjaliści w zasadzie są realistami, lecz swoje stanowisko rozwijają w perspektywie doświadczeń indywidualnego podmiotu życia świadomego (realizm zsubiektywizowany). Według M. Heideggera w  świetle tego, iż podmiot ludzki („Dasein") jest „bytem-w-świecie", ciągłe szukanie dowodu istnienia  świata jest ,skandalem filozofii". PoniewaŜ jednak Heidegger subiektywizuje bycie („Sein" jako  wewnętrzny czynnik bytu), utoŜsamia warunki zrozumiałości bycia z warunkami samego bycia (bycie z pojawieniem się), M. Scheler połowiczny realizm Heideggera interpretował wręcz jako postać solipsyzmu.

Wątpienie w istnienie lub w poznawalność świata realnego moŜe mieć uzasadnienie w fakcie zachodzenia błędów i złudzeń w poznawaniu tego  świata. JednakŜe wszelkie umotywowane podwaŜenie określonych danych spostrzezeniowych musi się odwołać do danych innych spostrzeŜeń, traktowanych jako wiarygodne. Z tego oczywiście nie wynika,  Ŝe owe z kolei spostrzeŜenia dostarczają rzetelnych informacji. Wynika natomiast to, Ŝe nie moŜna uzasadnić poprawnie generalnej problematyzacji lub negacji wartości spostrzeŜeń, nie moŜna uzasadnić idealizmu. W konsekwencji prezentacjonizm (głoszący,  Ŝe spostrzegamy same rzeczy, a nie tylko ich reprezentanty, zjawiska) prowadzi do realizmu.

Podobne prace

Do góry