Ocena brak

Śpiew, rodzaje głosów

Autor /lolekbocian Dodano /16.04.2012

Głos służy nie tylko do komunikowania się. Artystyczną funkcją głosu może być śpiew. Wielu znawców twierdzi, że odpowiednio wyszkolony głos jest piękniejszy i bardziej wyrazisty od dźwięku instrumentów muzycznych.

We wszystkich kulturach, na całej kuli ziemskiej, śpiew wydaje się być równie naturalną formą wyrazu jak mowa. Na początku śpiewano wspólnie w trakcie obrzędów rytualnych lub po prostu przy pracy, ponieważ rytm pieśni pomagał skoordynować działania większej grupy ludzi.

Z czasem coraz bardziej skomplikowane partie wokalne wymagały większych umiejętności technicznych, więc wspólnota w naturalny sposób podzieliła się na obdarzonych talentem muzycznym wykonawców pieśni oraz na słuchaczy. Zawodowi pieśniarze, którzy śpiewem zarabiali na życie, pojawili się jednak w kulturze europejskiej dopiero w średniowieczu. Pierwszymi byli najprawdopodobniej bardowie, czyli śpiewający poeci wychwalający dokonania swych władców, twórcy ważnego gatunku literackiego - eposu.

Stopniowo wyłoniło się wiele form sztuki śpiewaczej, od prostych pieśni ludowych po wyszukane utwory pisane na użytek Kościoła bądź dworów królewskich. Dzieła te zaliczyć można do kategorii tzw. sztuki wyższej, mogły być wykonywane a capella bądź z akompaniamentem instrumentalnym, jako partie solowe lub chóralne, uniso-no bądź w formie polifonicznej (z wieloma liniami głosowymi prowadzonymi równocześnie).

Coraz większa popularność sztuki wokalnej zaowocowała pojawieniem się nowych jej gatunków, na przykład oratorium i opery, a także oryginalnych rodzajów pieśni, takich jak niemiecka pieśń romantyczna, której emocjonalny i dramatyczny charakter wymagał od wykonawcy najwyższych umiejętności technicznych. W dwudziestym wieku, wraz z pojawieniem się rhythm'n bluesa, jazzu, rocka i muzyki pop, nastąpił dalszy intensywny rozwój sztuki wokalnej.

Jak powstaje głos

Zarówno mowa, jak i śpiew powstają na skutek pobudzania strun głosowych do drgań przez powietrze wydobywające się z płuc. Struny głosowe to dwa więzadła umieszczone wewnątrz krtani. Podobnie jak stroik w dętych instrumentach muzycznych, struny głosowe wprawiają cząsteczki powietrza w drganie, wytwarzając fale dźwiękowe. Im bardziej napięte są struny, tym wyższy dźwięk wydobywa się z krtani. Męskie struny głosowe są dłuższe i grubsze, stąd głos mężczyzny jest zwykle niższy od kobiecego. Śpiewak posiada umiejętność kontrolowania strumienia powietrza przepływającego przez jego struny głosowe i tak jak instrumentalista w pełni świadomie tworzy muzykę. Jednak tylko najwybitniejsi są w stanie całkowicie zapanować nad swym głosem i narzucić mu określone brzmienie.

Gruntowne opanowanie sztuki wokalnej wymaga ciężkiej pracy i wieloletniego treningu. Do rzadkości należą artyści-amatorzy, którzy w naturalny sposób osiągają poziom zawodowych śpiewaków. Jednym z powodów jest niewątpliwie fakt, że sam śpiewak słyszy swój głos w specyficzny sposób, ponieważ dźwięk dociera do ucha przez kości, natomiast w przypadku słuchaczy głos dociera z zewnątrz. Dlatego właśnie jedynie nauczyciel jest w stanie stwierdzić jednoznacznie, czy konkretny dźwięk brzmi poprawnie. Nauka śpiewu obejmuje także opanowanie sztuki prawidłowego oddychania, rozszerzanie skali głosu i wiele innych umiejętności technicznych.

Różne rodzaje głosów

Zasadniczo głosy ludzkie dzieli się w zależności od wysokości tonu. Głos dziecka, dziewczynki bądź chłopca, określa się mianem dyszkantu. Wysokie, czyste brzmienie chłopięcych głosów przez stulecia było wysoko cenione, szczególnie w chórach kościelnych. Jedynie nieliczne zespoły angażowały dziewczynki.

Piękny chłopięcy głos do dziś jest w stanie podbić serca melomanów całego świata. W Polsce od 1945.r. działa Chór Chłopięco-Męski im. W. Giebułtowskiego, zwany popularnie Poznańskimi Słowikami. Założycielem i dyrygentem zespołu wykonującego najczęściej polifoniczne utwory dawnych mistrzów jest Stefan Stuligrosz.

Niestety kariera chłopięcych śpiewaków jest krótka i trwa do okresu mutacji. Przez wieki chłopców obdarzonych nadzwyczaj pięknym głosem poddawano, często pod przymusem, kastracji, czyli zabiegowi chirurgicznemu, zapobiegającemu dojrzewaniu płciowemu. Wokaliści tacy zwani byli kastratami. Wysoki ton i czystość chłopięcego głosu łączyli z siłą dźwięku charakterystyczną dla dojrzałego mężczyzny. Zabiegi kastracji zarzucono w XIX wieku, jednak legendy o wokalnych możliwościach kastratów przetrwały do dziś.

Dziecko w krótkim czasie osiąga szczyt możliwości wokalnych i tak samo szybko je traci. Później głos błyskawicznie się zmienia. Kształcenie dojrzałego głosu zaczyna się pod koniec okresu dojrzewania, a najwyższą formę można osiągnąć dopiero po ponad dwudziestu latach. Odpowiednio pielęgnowany głos długo może zachwycać melomanów. Australijska sopranistka Nellie Melba przeszła do historii jako artystka, która przez wiele lat zapowiadała zejście ze sceny, żegnając się z publicznością podczas specjalnie organizowanych sentymentalnych koncertów. Jej kariera zakończyła się ostatecznie na koncercie w londyńskiej Covent Garden w roku 1926, gdy śpiewaczka miała aż sześćdziesiąt pięć lat. Osoba, która na przykład planuje karierę skrzypka, powinna rozpocząć naukę w bardzo wczesnym wieku, jeszcze jako kilkulatek. Przyszły śpiewak o wiele dłużej może cieszyć się beztroskim dzieciństwem.

Wspaniały kontralt, Kathleen Ferrier, porzuciła fortepian dla śpiewu dopiero w roku 1937, gdy miała aż dwadzieścia pięć lat.

Najwyższym spośród kobiecych głosów jest sopran. Jego wysoki ton i miękkość brzmienia powodują, iż w operze kobiety obdarzone tym właśnie głosem kreują postaci bohaterek niewinnych i pełnych wdzięku. Współcześnie wiele słynnych sopranistek, na przykład Kiri Te Kanawa czy Jessye Norman, potrafi dodać swemu lirycznemu sopranowi więcej siły i głębi. Błędem byłoby jednak twierdzić, że sopran to głos wyłącznie liryczny. Artystki obdarzone tak zwanym sopranem koloraturowym są w stanie wykonać partie zróżnicowane o dużym napięciu, tempie i sile wyrazu. Do najsłynniejszych sopranów koloraturowych drugiej połowy dwudziestego wieku należą Maria Callas i Joan Sutherland.

W środkowym rejestrze głosów kobiecych znajduje się mezzosopran - o brzmieniu bogatszym i bardziej dojrzałym. W partiach operowych śpiewaczki z mezzosopranem odtwarzają role nieco starszych bohaterek. Siła tego głosu, na przykład w przypadku wspaniałej Fiorenzy Cossotto, sprawia, że dobrze brzmi on tylko w ściśle określonych partiach wokalnych. Mało sugestywna wydaje się bowiem śpiewająca donośnym mezzosopranem zaufana przyjaciółka bądź porzucona, zalana łzami kochanka. Najniższy z kobiecych głosów - głęboki i ciepły kontralt, w niedościgniony sposób potrafi oddać nastrój powagi i wzniosłości. Wśród obdarzonych nim współczesnych śpiewaczek należy wyróżnić Kathleen Ferrier oraz Janet Baker.

Najwyższy z męskich głosów, kontratenor, inaczej zwany tenorem altowym, uzyskuje się poprzez mistrzowskie operowanie najwyższymi dźwiękami, jakie może wydać mężczyzna - falsetem. Umiejętność taka należy jednak do rzadkości.

Do gustu publiczności najsilniej przemawia tenor. Jego barwa - młodzieńcza i przejmująca doskonale pasuje do postaci bohaterów lub kochanków. Tenorzy są także niedościgłymi wykonawcami romantycznych ballad. O odwiecznej sympatii dla tego głosu niech świadczy fakt, że niemal każde pokolenie ma swego „króla tenorów". Dawniej byli to Enrico Caruso i Beniamino Gigli, dziś publiczność podziwia Luciano Pavarottiego. Inni tenorzy - Richard Tauber i Mario Lanza - zrobili wspaniałą karierę filmową, natomiast takie wydarzenia jak „Koncert trzech tenorów" w wykonaniu Luciano Pavarottiego, Placido Domingo i Jose Carrerasa, cieszyły się ogromnym powodzeniem.

Baryton - nieco niższy subtelny męski głos o szlachetnym, głębokim brzmieniu - nigdy nie zdobył tak wielkiej popularności jak tenor. Jako pierwszy zwrócił na niego uwagę Mozart. Idąc w jego ślady kompozytorzy operowi zaczęli pisać coraz więcej partii przeznaczonych dla barytonów. Umiejętności aktorskie takich śpiewaków, jak Dietrich Fisher-Dieskau czy Geraint Evans, często przewyższały zdolności sceniczne tenorów. Artyści ci zmuszeni byli odtwarzać zarówno rolę beztroskiego awanturnika Don Giovanniego u Mozarta, jak i złoczyńcę Scorpia (w Tosce Pucciniego).

Głos najniższy - mocny, silnie brzmiący bas zyskał sławę między innymi dzięki znanemu śpiewakowi i aktorowi ze Stanów Zjednoczonych, Paulowi Robesonowi, oraz Bułgarowi, Borisowi Christowowi. W operach basem śpiewają najczęściej bohaterowie zaawansowani wiekiem i osoby wysokiego stanu - królowie oraz duchowni.

Przedstawiony podział ma charakter umowny. Żaden śpiewak nie dysponuje skalą głosu o rozpiętości ściśle odpowiadającej jednej kategorii. Zdarzają się wokaliści, których głos obejmuje dwie, a nawet trzy skale. Skala głosu zmienia się ponadto wraz z wiekiem śpiewaka. Z upływem czasu barwa pogłębia się, stąd niejeden tenor, zbliżając się do końca kariery, zaczyna śpiewać barytonem.

Osobowość głosu

Profesjonalny śpiewak zawsze góruje nad amatorem pod względem takich właściwości głosu, jak skala, siła, głośność czy barwa. Amatorzy jednak nierzadko przewyższają zawodowców swoistą energią, siłą wyrazu, a także pewną cechą niewymierną, którą można określić mianem „osobowości", odpowiadającą najlepiej rodzajowi muzyki, jaki wykonują. W rzeczywistości najwyższej klasy śpiewak nie jest w stanie dorównać niejednemu amatorowi w wykonaniu amerykańskiego standardu I Got Rhythm. Najprawdopodobniej jego głos będzie brzmieć zbyt poważnie i za ciężko. Specyficznych głosów i interpretacji wymagają również Operetka i komedia muzyczna. Pojawiają się tu różnorodne utwory - od pieśni klasycznych przez deklamację po skandowanie. Przykładem muzycznej deklamacji tekstu była słynna kreacja Rexa Harrisona w roli profesora Higginsa z musicalu My Fair Lady. Perfekcyjna dykcja, cierpka, zgryźliwa barwa głosu oraz wspaniałe poczucie rytmu sprawiły, że aktor z powodzeniem odtwarzał swą rolę, deklamując kolejne partie tekstu. Technika ta wywodzi się z operowego recitatwo, czyli melodyjnie recytowanego dialogu oraz ze współczesnych form eksperymentatorskich, takich jak, stworzona przez Arnolda Schonberga, Sprechmelodie, czyli melodia deklamowana.

Murzyńska sztuka wokalna

Obecność kultury murzyńskiej w Stanach Zjednoczonych zaowocowała pojawieniem się wielu oryginalnych form wokalnych - od pieśni niewolników pracujących na plantacjach, przez gospel po bluesa i utwory improwizowane (tzw. seat), w których wykonawca najczęściej naśladował brzmienie instrumentów muzycznych. Seat został wymyślony prżez słynnego trębacza i śpiewaka jazzowego - Louisa Armstronga (Satchmo), zwanego królem jazzu. Armstrong przeszedł drogę artystyczną od bluesa i jazzu klasycznego do swingu. Występował w rewiach, komediach muzycznych, filmach. Nagrał też wiele płyt. Podobno podcźas jednej z sesji nagraniowych artysta zapomniawszy słów utworu, który miał wykonywać, ratował się taką właśnie improwizacją.

Wynalezienie mikrofonu okazało się przełomowe dla tych wszystkich wykonawców, których głównym atutem były cechy niewymierne, nie zaś, na przykład, czysta siła głosu dająca możliwość występów w dużych salach koncertowych. Na scenie muzycznej pojawili się piosenkarze, których atutem był kameralny, sentymentalny, intymny głos, na przykład Bing Crosby czy Frank Sinatra.

Możliwości techniczne pierwszych mikrofonów sprzyjały takiej właśnie kameralnej interpretacji, połączone były bowiem ze wzmacniaczem i umocowane na wysokich stojakach. Artysta, który musiał śpiewać wprost do umocowanego w miejscu mikrofonu, był wyraźnie ograniczony w swych ruchach i gestach. Nowoczesny mikrofon to urządzenie bezprzewodowe. W żaden sposób nie ogranicza ono ruchu artysty na scenie.

Współczesne wzmacniacze kontrolowane przez realizatora dźwięku przekazują sygnał przez głośniki o bardzo dużej mocy. Postęp techniczny umożliwia obecnie organizowanie koncertów w ogromnych obiektach dla wielotysięcznej publiczności.

Muzyka studyjna

Znaczny wpływ na rozwój sztuki wokalnej miał także rozwój techniki nagrywania, która daje wykonawcy możliwość powtarzania dowolnego fragmentu utworu, aż do momentu uzyskania pożądanego efektu. W przypadku utworów wykonywanych przez kilku wokalistów poszczególni artyści mogą nagrywać swe partie oddzielnie, zaś efekt końcowy otrzymuje się w studio, po połączeniu wszystkich zarejestrowanych wcześniej elementów. Nowoczesna technika pozwala na uzyskanie jakości daleko lepszej niż w wypadku wykonania na żywo, stąd istnieje niebezpieczeństwo, że artyści występując później przed publicznością, mogą rozczarować swych fanów, nie będąc w stanie dorównać wersji zarejestrowanej na płycie.

Z „playbacku" korzysta się często podczas nagrań w telewizji. Artysta porusza ustami, udając, że śpiewa, podczas gdy głos odtwarzany jest z taśmy. Podobne zabiegi stosuje się podczas nagrywania teledysków i ścieżki dźwiękowej do filmów.

Podobne prace

Do góry