Ocena brak

Spektakl konsumpcji w ocenie społeczeństwa: gloryfikacja kontra demonizowanie konsumpcji

Autor /ludwi123 Dodano /04.08.2011

Do istoty tej pracy należy rewizja wielu dotychczasowych, powszechnie występujących pewników i aksjomatów. Współczesna rzeczywistość podlega tak daleko idącym przeobrażeniem, iż tradycyjne poglądy i schematy myślenia okazują się nieprzydatne i niewystarczające.  Podejmowana próba oceny zjawiska konsumpcji jest zadaniem ryzykownym z co najmniej dwóch powodów.

Po pierwsze, w społeczeństwie polskim obowiązuje niepisany zwyczaj negatywnego wyrażania się o konsumpcji oraz negowania wszelkich jej przejawów. Dzieje się tak nie dlatego, iż członkowie naszej populacji faktycznie tak  źle oceniają cywilizację konsumpcyjną; są przecież jej pełnoprawnymi i aktywnymi uczestnikami. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest moda na krytykowanie, moda, której hołdując, zyskujemy w oczach innych i własnych, a także jesteśmy zdolni podtrzymać przekonanie,  że nasze działania konsumpcyjne wynikają z konieczności i są dyktowane przez faktyczne wewnętrzne potrzeby, a nie są efektem zachłyśnięcia się materialnymi dobrami i skutkiem szeroko rozwiniętej manipulacji. Źródłem drugiej obawy o możliwość wystawienia obiektywnej noty konsumpcji jest obawa o trafność przyporządkowania poszczególnych przejawów konsumpcji do grupy zjawisk pozytywnych i negatywnych.

Niepokój ten wynika z faktu, iż to, co dla jednych ludzi jawi się jako czynnik niepożądany i przejaw zepsucia moralnego, dla innych jest radością i kwintesencją nieograniczonych możliwości konsumpcji.  Mając  świadomość tych ograniczeń, przystąpmy do syntezy zjawiska konsumpcji uważając, iż zestawienie dobrych i złych stron jest podstawą podsumowania i pretekstem do dalszego poszukiwania odpowiedzi na nurtujące problemy badawcze.

Nie będzie oryginalnym stwierdzenie, iż, najprościej rzecz ujmując, można przedstawić dwa odmienne podejścia do konsumpcji: demonizujące, czyli upatrujące się  w jej przejawach zaniku tradycji, wartości, norm, słowem, upadku człowieka oraz – po drugiej stronie – gloryfikujące, czyli doceniające jej znaczenie.  Reprezentantem pierwszego stanowiska jest Jean Baudrillard, natomiast patronat nad drugim sprawuje Gilles Lipovetsky.   

Według Baudrillarda cywilizacja konsumpcyjna to  świat sztuczny, plastykowy, działający na zlecenie i ku uciesze producentów i speców od marketingu, a funkcjonujący  w nim ludzie to marionetki, które ciągnięte za odpowiednie sznurki kupują, konsumują  i realizują równie sztuczne, jak oni sami, potrzeby.  Rozwijając myśl francuskiego filozofa przedstawmy listę najpoważniejszych  i najczęściej pojawiających się zarzutów skierowanych w zjawisko konsumpcji.

•  Konsumpcja swoim zasięgiem objęła całokształt rzeczywistości człowieczej powodując, iż większość praktyk, działań, wartości i aspiracji ludzkich nie tylko konsumpcji podlega, ale, co gorsze, z tejże konsumpcji wynika,

•  Konsumpcja powoduje i potęguje marnotrawstwo zarówno wyprodukowanych dóbr, ludzkiej pracy jak i  zasobów przyrody, stwarzając poważne zagrożenie  środowisku naturalnego, ludzkości i całej cywilizacji,

•  Poprzez uzależnienie oparte na zasadzie „im więcej masz, tym więcej pożądasz”, konsumpcja powoduje duchową (i bardzo często materialną) degradację człowieka, który pogrążając się w materialistycznym aspekcie  życia, zapomina o rozwoju intelektualnym i kulturowym,

•  Konsumpcja przyczynia się do zaniku więzi rodzinnych, towarzyskich  i przyjacielskich, stwarzając iluzję możności zaspokojenia tych potrzeb poprzez praktyki konsumpcyjne,

•  Kolejnym minusem konsumpcji jest reorganizacja porządku społecznego, o wartości  i znaczeniu człowieka w społeczeństwie stanowi ilość i jakość kupowanych przez niego produktów,

•  Za negatywny skutek konsumpcji uważa się również jej masowość; unifikacja  i ujednolicenie stylu  życia konsumpcyjnego na całym  świecie, stwarza zagrożenie upadku lokalnych i regionalnych tradycji i wartości,

•  Konsumpcja powoduje również spadek aktywności i twórczej działalności człowieka, gdyż jego zaangażowanie w zdobycze konsumpcyjne ogranicza jego zapotrzebowanie na inne dobra i samorozwój,

•  W konsumpcji upatruje się przyczynę przesunięcia modułu „być” na moduł „mieć”,

•  Innym efektem działalności konsumpcji jest spadek zainteresowania tradycyjnie pojmowaną religią; konsumpcja albo wypiera potrzebę kontaktów religijnych albo sama jawi się jako nowe „sacrum”,

•  Ostatnim ujętym w tym spisie zarzutem jest obarczanie konsumpcji winą za powielanie niesprawiedliwych podziałów społecznych, przyznających kobietom funkcję robienia zakupów „codziennych”, mężczyznom natomiast oferując możliwość decydowania w przypadku zakupów wymagających poważniejszych decyzji (weryfikacja tej tezy znajduje się w części pracy poświęconej badaniom praktycznym).  

Zupełnie inaczej spektakl konsumpcji traktują ci, którzy dopatrują się w sferze zjawisk konsumpcyjnych pozytywnego wydźwięku. Prezentowane przez nich stanowisko nie tylko stanowi odpowiedź na krytyczne komentarze o konsumpcji, ale wytwarza pewną równowagę w powszechnym pojmowaniu zjawiska. Gilles Lipovetsky uważa,  że konsumpcja „jest dobrem, ponieważ wzmaga wolność jednostki, poszerza zakres jej demokratycznych swobód oraz jest podstawą pokoju i  ładu”. O ile sam Lipovetsky jest dość ostrożny  w wychwalaniu konsumpcji, to jego bardziej  śmiali w poglądach zwolennicy otwarcie dokonują procesu gloryfikacji. I tak, do plusów  przyznanych przez francuskiego filozofa dostrzegają w konsumpcji takie dobra jak:

•  Przyczynianie się do rozwoju gospodarczo – ekonomicznego kraju i świata,

•  Dostępność i możliwość korzystania z dóbr konsumpcyjnych przez większą liczbę ludności dzięki masowej i szeroko rozpowszechnionej produkcji,

•  Działania integracyjne scalające poszczególne grupy poprzez użytkowanie takich samych lub podobnych dóbr,

•  Sprzyjanie rozwojowi  światopoglądu, otwartości na inne poglądy, kultury, tradycję oraz rozwój tolerancji możliwy dzięki wymianie konsumpcyjnej różnych narodów świata,

•  Tworzenie więzi towarzyskich, przyjacielskich  i rodzinnych w oparciu o wspólne konsumowanie i korzystanie z możliwości oferowanych przez konsumpcję,

•  Podtrzymanie dawnych tradycji, obyczajów oraz chłonność nowych norm i wzorców działania obserwowane na przykład w sferze obrzędowości  świątecznej, gdzie następuje wymieszanie elementów świąt tradycyjnych i nowoczesnych,

•  Paradoksalnie, przyczynianie się do poszukiwania i powrotu do duchowych wartości  i religii, spowodowane poczuciem nasycenia się konsumpcją i niemożliwością znalezienia w niej prawdziwych znaczeń,

•  Funkcję zabawową, oferującą radość i szansę na zapewnienie rozrywki, relaksu, spokoju,

•  Funkcję socjalizacyjną, której rola polega na uczeniu poprzez świadome uczestnictwo w konsumpcji oraz kształtowanie odpowiednich nawyków konsumpcyjnych,

•  Możliwość aktywnego uczestniczenia w  życiu społecznym, stwarzania poczucia własnej wartości, kreowania i zaspakajania swoich potrzeb.

Wystawienie jednoznacznie brzmiącego werdyktu ogłaszającego zwycięstwo lub porażkę konsumpcji jest niemożliwie. Pojawiające się zarzuty i odpowiadające na nie głosy pochwały, odzwierciedlają pojmowanie konsumpcji przez społeczeństwo. Dla jednych, możliwość korzystania z ofert konsumpcyjnych, jest celem i sensem życia, dla innych stanowi źródło nieprawdziwych i nie przynoszących zaspokojenia potrzeb.

Opinie gloryfikujące konsumpcję oraz te, które demonizują jej działanie właściwie się równoważą a o stanie równowagi może  świadczyć chociażby fakt, iż te same elementy traktowane są jako pozytywne lub jako negatywne, w zależności od przyjętego stanowiska. Brak jednomyślności nie jest niczym zaskakującym; zjawisko obejmujące swym zakresem tak wiele dziedzin  i aspektów codzienności, powodujące wzloty i upadki korzystających z nich ludzi oraz powodujące tak szeroko idące zmiany w sferze gospodarki, ekonomii, kultury, obyczajowości a nawet polityki czy religii, nie może nie budzić kontrowersji.  Gdzie jednak leży prawda, jaka jest właściwa natura konsumpcji i na jaką ogólną notę ona zasługuje?  Wydaje się,  że na tak postawione pytanie nie może paść odpowiedź inna, niż „po środku”. Nawet najbardziej radykalni krytycy konsumpcji dostrzegają pewne pozytywy  i odwrotnie, zagorzali zwolennicy konsumpcji potrafią przyznać, że obok plusów występują również minusy. 

Konsumpcja sama w sobie nie jest ani dobra ani zła, to nie ona bowiem powinna rządzić nami, lecz my nią. Oferuje człowiekowi pewne możliwości, to jednak w jakim stopniu  i w jakim celu on je wykorzysta, zależy i zależeć musi tylko od niego. Ważne jest tylko, by  w korzystaniu z konsumpcji, zachować pewien umiar i mieć pewność,  że kupując produkt  i usługę potrzebujemy go my, a nie ci, którzy są jego twórcami.  

Podobne prace

Do góry