Ocena brak

Specyfika problematyki filozoficznej

Autor /Waldemar1888 Dodano /21.04.2011

Potoczne sądy o filozofii traktują ją albo jako „naukę bujającą w obłokach”, jako „czystą abstrakcję”, albo jako coś mało użytecznego i niezbyt związanego z rzeczywistością. Oczywiście takie rozumienie tejże nauki wynika albo z jej nieznajomości, albo z niezrozumienia, albo ze złej woli wypowiadających takie sądy, albo z tych wszystkich względów naraz.

Być może do pewnych obiegowych opinii dotyczących filozofii przyczynili się sami filozofowie (czy ludzie mieniący się filozofami, a niekoniecznie nimi będący), stawiający dość dziwaczne „na pierwszy rzut oka” tezy, prędzej jednak to potoczne widzenie filozofii jest zasługą wrogów tejże nauki, czyli albo pozytywistów, albo marksistów (którzy przez wiele lat wmawiali ludziom, że jedynie marksizm-leninizm jest racjonalnym i naukowym światopoglądem), albo wreszcie ludzi będących na bakier z racjonalnym, logicznym myśleniem. Filozofia traktowana jest też jako dziedzina „tajemnicza”, by nie rzec „tajemna”, co również wzbudza dodatkowe, fałszywe sądy o tejże nauce.

Tymczasem specyfika tego, czym zajmuje się filozofia wiąże się z kilkoma istotnymi kwestiami:

1) teoretycznym nastawieniem tejże nauki,

2) stopniem ogólności badań filozoficznych,

3) stopniem skomplikowania zagadnień filozoficznych,

4) sporami, co do przedmiotu (przedmiotów) filozofii,

5) różnymi sposobami opisu pewnych przedmiotów i wyjaśniania pewnych zagadnień (spory, co do terminologii; spory, co do zakresu języka filozofii),

6) różnymi koncepcjami filozofii (czasami wzajemnie wykluczającymi się, jak to jest w przypadku klasycznie rozumianej filozofii i neopozytywizmu).

Ad 1). Wielu ludzi, zajmujących tzw. praktyczną postawę, „praktycznie podchodzących do życia” nie wie lub nie potrafi zrozumieć, na czym polega nastawienie teoretyczno-naukowe w stosunku do rzeczywistości. Tym samym ich „niezrozumienie” tego, czym się zajmuje filozofia, wiąże się częstokroć z tym, że nie pojmują oni, czym w ogóle jest nauka, czym jest budowanie pewnej teorii, dążenie do prawdy po prostu.

Ad 2). Filozofia bada rzeczywistość na najwyższym stopniu ogólności. Nie ma ogólniejszej nauki od filozofii. Jednakże uprawianie nauki na takim stopniu ogólności wymaga treningu, ćwiczeń, uczestnictwa w specjalistycznych zajęciach uniwersyteckich itd., nie każdy więc „człowiek praktycznie podchodzący do życia” dysponuje zdolnościami intelektualnymi, by po prostu „wejść” na ten poziom ogólności, na jakim znajduje się filozofia.

Tak jak uczymy się matematyki najpierw poprzez dostrzeganie określonych relacji między zbiorami pewnych realnych obiektów np. jabłek i gruszek (np. tych pierwszych jest pięć, a drugich jest sześć, więc gruszek jest więcej niż jabłek), a dopiero potem uczymy się operowania liczbami 5 i 6 oraz zbiorami w sensie abstrakcyjnym, tak nabycie umiejętności „ogólniejszego” niż praktyczno-życiowe sposobu widzenia pewnych cech otaczającego nas świata, wymaga stopniowego odchodzenia przez nas od elementów naszego codziennego życia oraz udoskonalania naszej intelektualnej sprawności zwłaszcza refleksyjnego myślenia.

Ad 3). Pewne zagadnienia teoretyczne stawiane przez filozofów są tak trudne, że przy podejściu „praktyczno-życiowym” czy na chłopski rozum”, wydają się „niepojęte”, „niezrozumiałe”. Ktoś bez przygotowania specjalistycznego nie zrozumie, na czym polega np. kantowskie rozumienie przestrzeni.

Co więcej, nie ma takich sposobów, by „prostymi słowami” czy „prostym językiem” taką kwestię przybliżyć i wyjaśnić. Nie można bowiem mówić „o Kancie” komuś, kto nie wie nic o epistemologii, filozofii Kartezjusza, brytyjskim empiryzmie, a także o fenomenalizmie. „Skomplikowanie” jest cechą każdej nauki niemalże – nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć przedszkolakowi, co to jest np. logika formalna i dopóki „przedszkolak” nie osiągnie pewnego poziomu intelektualnego rozwoju (gdzieś w średniej szkole), takie tłumaczenie nie będzie miało większego sensu. Można więc powiedzieć obrazowo, że istnieje coś takiego jak „bariera językowa” w przekazywaniu filozofii.

Jeśli nie znamy języka, a znajdujemy się w obcym kraju, to możemy zdobyć informacje posługując się gestami, mimiką czy rysunkami, ale nie będziemy w stanie normalnie się komunikować z tubylcami. Podobnie bywa z filozofią, która dla osób „praktycznie” nastawionych może brzmieć jako „obcy język”. Wiemy jednak właśnie „z życia”, że obcego języka można się nauczyć, wystarczy trochę czasu, cierpliwości i poświęcenia. No i trochę zdolności lingwistycznych plus dobry słuch . Analogicznie więc jest z filozofią - i jej możemy się nauczyć, do czego miedzy innymi służy niniejszy skrypt.

Ad 4). Filozofowie nie są zgodni, co do tego, czym się filozofia zajmuje (lub zajmować powinna). Nie wchodząc w tym miejscu w kwestie uzasadnień dla takich a nie innych stanowisk filozoficznych (np. fizykalizm kontra np. subiektywny idealizm w kwestii istnienia świata), powinniśmy pamiętać, że powyższy przedmiotowy spór bierze się stąd przede wszystkim, iż otaczająca nas rzeczywistość jest wieloaspektowa. Skoro jest wieloaspektowa, to możemy na nią rozmaicie patrzeć, z różnych punktów widzenia.

Na różne aspekty możemy kłaść nacisk, różne cechy tejże rzeczywistości wydobywać i traktować jako konstytutywne. Możemy eksponować fizyczny aspekt rzeczywistości, możemy zwracać uwagę na to, że żyjemy w świecie ludzi, możemy akcentować świat kultury, świat tworów ducha, jako coś podstawowego itd. Świat, w którym żyjemy jest na tyle bogaty i różnorodny, że nie sposób wypracować „jedyny możliwy” punkt widzenia na rzeczywistość.

Podobne prace

Do góry