Ocena brak

Sondy księżycowe

Autor /Drugi Dodano /31.01.2012

NASA rozpoczęła nieszczęśliwie od serii wypraw sond Ranger zakończonych niepowodzeniem. Jednak ostatecznie w 1964 roku Ranger 7 wypeł­nił swe zadanie i przysłał na Ziemię ponad 4300 zdjęć powierzchni Księżyca, które wykonał zanim się o nią rozbił. Po sondach Ranger przyszedł czas sond z serii Lunar Orbiter, które wykonały kom­plety zdjęć całej powierzchni Srebrnego Globu z jego orbity, oraz Lunar Surveyor, które szukały miejsc dogodnych dla lądowania załogowych stat­ków kosmicznych, przecierając tym samym szlak wyprawom Apollo.
Związek Radziecki w końcu przegrał wyścig na Księżyc, jednak w początkowej fazie był zdecydo­wanie górą. Pierwsze wielkie osiągnięcie Rosjan to przesłanie przez sondę Łuna 3 w 1959 roku zdjęć ciemnej, niewidocznej z Ziemi strony Księżyca. Jej następczyni z lutego 1966 roku, Łuna 9, była pierwszym statkiem, który miękko wylądował na Księżycu, posługując się w tym celu wstecznymi silnikami rakietowymi hamującymi sondę w wa­runkach próżni. Wystrzelona w kwietniu 1966 Łu­na 10 była natomiast pierwszym statkiem, który udało się umieścić na orbicie okołoksiężycowej. W tym momencie ZSRR znacznie wyprzedzał USA w wyścigu o wysłanie człowieka na Księżyc, jednak seria wypadków rakiet nośnych pogrzeba­ła ostatecznie jego szanse.
Wraz z zakończeniem amerykańskiego progra­mu Apollo, Księżyc przestał być celem wypraw statków kosmicznych. Dopiero w latach 90. pod­jęto dalsze wysiłki w celu poznania Księżyca z bli­ska. Pierwszą z nowych sond księżycowych była Klementyna (Clementine), amerykański satelita wojskowy wprowadzony na orbitę okołoksiężycową, skąd miał prowadzić dokładne badania mine­rałów występujących na powierzchni Księżyca. Oczywiście, Klementynę wyposażono w znacznie nowocześniejszą aparaturę. Najbardziej spektaku­larnym odkryciem tej sondy było zauważenie gład­kiej, lśniącej powierzchni w jednym z wiecznie zacienionych kraterów blisko południowego bie­guna. Możliwe, że jest to lód. Po Klementynie, w styczniu 1998 roku, wystrzelono sondę Lunar Prospector. Bez wątpienia w kierunku naszego sate­lity wkrótce polecą następne sondy, torując drogę do założenia w przyszłości stałej stacji księżycowej.

Podobne prace

Do góry