Ocena brak

Sondy kosmiczne Voyager

Autor /Rodak Dodano /31.01.2012

Amerykańskie sondy kosmiczne Voyager przekazały naukowcom mnóstwo informacji na temat Jo­wisza, Saturna, U rana oraz Neptu­na. Obecnie próbniki Voyager opuszczają Układ Słoneczny, kierując się w otchłań Kosmosu.
Już od połowy lat sześćdziesiątych amerykań­scy naukowcy myśleli o wysłaniu próbników kosmicznych do zewnętrznych planet Układu Słonecznego. Powodzenie takiej misji zależało od odpowiedniego wybrania momentu wystrzelenia sondy, gdy planety te będą znajdować się we właś­ciwej konfiguracji. Obliczenia pokazały, że ów ko­rzystny okres rozpocznie się w 1976 roku. Naukow­cy z NASA rozpoczęli przygotowania do wielkiej wyprawy ku planetom zewnętrznym.
Prace projektowe rozpoczęto w 1969 roku. Po­czątkowo planowano wysłać cztery sondy. Pierwsze dwie zamierzano wystrzelić w 1976 i 1977 roku - w kierunku Jowisza, Saturna oraz Plutona. W ro­ku 1979 wystrzelono by dwie następne sondy, któ­rych celem byłoby zbadanie Jowisza, Urana i Nep­tuna. Jednak zwycięstwo USA w „księżycowym wyścigu", uwieńczone lądowaniem człowieka na Srebrnym Globie, wytworzyło w społeczeństwie przekonanie o tym, że Stany Zjednoczone przodu­ją nad ZSRR w podboju kosmosu. Poparcie spo­łeczne i rządowe dla kosztownych programów kosmicznych znacznie zmalało i budżet przedsię­wzięcia okrojono do tego stopnia, że trzeba było zrezygnować z ambitnych zamierzeń.
Nowym, „oszczędnościowym", pomysłem była idea skoncentrowania się na Jowiszu oraz Saturnie wraz z ich satelitami. Zamierzano wysłać próbni­ki typu Mariner, które okazały się udaną kon­strukcją i z powodzeniem służyły do badań Marsa oraz Wenus w latach sześćdziesiątych i siedem­dziesiątych. Planowana misja kosmiczna stała się znana jako MJS - skrót od Mariner, Jowisz, Saturn.
Żaden z możliwych torów lotu nie pozwoliłby na zebranie wszystkich informacji, które naukow­cy chcieliby uzyskać. Jednak w NASA zauważo­no, że wystrzelenie dwóch próbników, w różnym czasie, w różnych kierunkach i z różnymi prędko­ściami, nie tylko pozwoli na zebranie większej ilości danych, ale umożliwi skierowanie jednej z sond w kierunku Urana oraz Neptuna. Gdy zdecydowa­no się na takie rozwiązanie, nazwa przedsięwzię­cia - MJS, stała się nieadekwatna. Zmieniono ją na Voyager („wędrowiec").
W 1972 r. projekt Voyager uzyskał akceptację rządową i NASA rozpoczęła prace nad wyborem aparatury naukowej, która miałaby gromadzić informacje podczas lotu. Tymczasem w Labora­torium Napędu Odrzutowego na Politechnice Kalifornijskiej (Caltech) oraz u kooperantów grupa ponad 1000 inżynierów i innych pracowników budowała obie sondy. Do 1976 roku należało sondy dostarczyć do Centrum Lotów Kosmicznych na przylądku Canaveral na Florydzie, gdzie miały przejść testy, po czym zostać przygotowane do wystrzelenia w następnych latach.

Podobne prace

Do góry