Ocena brak

Sondy kosmiczne badające planety

Autor /Drugi Dodano /31.01.2012

W czasie trwania wyścigu o wysłanie człowieka na Księżyc, naukowcy zwrócili uwagę na planety wewnętrzne - Wenus i Merkurego. Właśnie Wenus, planeta najbliższa i poniekąd bliźniacza Ziemi, stała się oczywistym następnym celem misji bezzałogowych. ZSRR wysłał ku niej całą serię sond Wenera, których celem było miękko wylądować na powierzchni i przesłać pierwsze zdjęcia z powierzchni innej planety. W grudniu 1970 roku Wenera 7 wylądowała w zaplanowanym miejscu i przesłała pierwsze dane z niegościnnej powierzch­ni Wenus. Aparatura pokładowa zarejestrowała, że atmosfera składa się w większości z dwutlenku węgla, chmury spowijające planetę to kwas siar­kowy, a na powierzchni panuje temperatura 460°C. W tych warunkach sonda przestała funkcjonować po kilku zaledwie minutach.
Jednak program lotów ku Wenus trwał i na pla­necie lądowały kolejne sondy z tej serii. Wenera 9 przesłała w 1979 roku pierwsze zdjęcia z Wenus, a Wenery 13 i 14 przeprowadziły w 1982 roku badania próbek gleby. Jednocześnie amerykańska NASA przeprowadzała pomiary i badania atmos­fery planety z orbitujących sond Pioneer Venus.
W latach 1973-74 Amerykanie wysłali sondę Mariner 10 ku Merkuremu. Był to pierwszy i jak dotąd jedyny statek badający tę małą planetę, leżą­cą najbliżej Słońca. Tymczasem nasza wiedza o Wenus wzrosła znacznie dzięki wyprawie sondy Magellan z początku lat 90. Magellan prowadził z orbity badania za pomocą technik radarowych. Na ich podstawie wykonano mapy planety i wyja­śniono wiele zagadek związanych z burzliwą wulkaniczną historią Wenus.

Podczas gdy Rosjanie w latach 70. praktycznie zmonopolizowali badania Wenus, Amerykanie skoncentrowali się na planetach zewnętrznych, bar­dziej oddalonych od Słońca niż Ziemia. Na prze­łomie lat 1971 i 1972 sonda Mariner 9 prowadziła pomiary, krążąc prawie rok wokół Marsa. W tym czasie o powierzchnię Czerwonej Planety rozbiły się (planowo) dwie sondy radzieckie. Jednak jesz­cze większym sukcesem okazały się misje ame­rykańskich sond Viking, składających się z mo­dułów orbitujących i ładowników, które badały skład marsjańskiej gleby i atmosfery.
Jedną z największych zagadek Marsa jest pyta­nie, czy kiedykolwiek istniały na nim jakieś formy życia. Choć wszystkie dotychczasowe misje po­twierdziły, że niegdyś na Marsie występowała woda, a klimat był znacznie cieplejszy, to żadnych przekonujących dowodów na istnienie form ży­wych nie odnaleziono.
W badaniach Marsa wyjątkowo nieudanym okresem były lata 80. i wczesne 90. Zarówno ZSRR (później Rosja), jak i USA poniosły w misjach marsjańskich kilka dotkliwych porażek. To pasmo nie­szczęśliwych wypraw zostało przerwane w roku 1997 przez sondę Mars Pathfinder. Ładownik Pathfindera wylądował na Marsie na unikatowej po­duszce powietrznej. Na jego pokładzie znajdował się niewielki pojazd, który zebrał próbki skał i gle­by do analizy. Również w 1997 roku NASA zdo­łała umieścić na orbicie wokółmarsjańskiej sateli­tę Mars Global Surveyor, którego zadaniem miało być zebranie materiałów do map planety. Jednak na rozpoczęcie swej misji sonda ta musiała czekać do 1999 roku.

Podobne prace

Do góry