Ocena brak

Solidarność społeczna – dobroczynność czy minimalizacja nierówności społecznych?

Autor /Felek Dodano /18.07.2011

  • termin solidarność społ. Dla wielu ludzi kojarzy się trochę z ideą dobroczynności. Jednak jego sens jest zupełnie inny obecnie (ówcześnie) społeczeństwa zmierzają do solidarności interesów i oddalają się coraz bardziej od dobroczynności. Jest nawet prawdopodobne, że społeczeństwa przyszłości będą uważały dobroczynność za koncepcję niższą i barbarzyńską, mającą pozy altruizmu, ale w rzeczywistości egoistyczną i szkodliwą.

  • solidarność oznacza po prostu stowarzyszanie się, a wcale nie dobroczynność czy altruizm. Dobroczynność jest antyspołeczna i szkodliwa, altruizm jest rzeczą sztuczną i bezsilną.

  • najpożyteczniejsze owoce solidarności (towarzystwa ubezpieczeń, samopomocy, emerytalne, kooperacji) nigdy nie miały za podstawę ani dobroczynności, ani altruizmu, lecz jedynie połączenie interesów różnych ludzi, najczęściej nie znających się między sobą

  • działania dobroczynne nie przejawiają żadnej poważnej skuteczności społecznej, są praktyką bardziej szkodliwą niż pożyteczną – wobec braku nadzoru służą najczęściej utrzymywaniu całych grup osobników, którzy eksploatują litość, by samemu żyć w lenistwie. Ich wyraźnym skutkiem jest odsunięcie od pracy wielu nieudolnych, którzy uznają korzystanie z dobroczynności za korzystniejsze, oraz nieproporcjonalne powiększanie zawodowego żebractwa

  • fundacje dobroczynne na rzecz osób pracy, wdów bez środków do życia, itp. nadają się co najwyżej do zapewnienia zajęcia starszym niepracującym paniom albo bezczynnym osobom z lepszego towarzystwa, pragnącym niewielkim kosztem zarobić na zbawienie i spędzić czas wolny w charakterze prezesów, sprawozdawców, sekretarzy, doradców itd. Łudzą się, że są do czegoś użyteczni

  • ruch ku solidarności jest pośród nowych tendencji społecznych najwyraźniejszy. Słowo „solidarność” stało się dużo częstsze niż dawne hasła, jak równość i braterstwo, zmierzając do ich zastąpienia. Solidarność to szczególna forma powszechnej walki istot żywych i klas. Przyczynami tego są m.in. :

  1. słabnięcie inicjatywy i woli indywidualnej (często też bezsilność takiej inicjatywy w warunkach stworzonych przez współczesną ewolucję ekonomiczną). Potrzeba działań izolowanych zanika. Jedynie za pośrednictwem stowarzyszeń indywidualne wysiłki osiągają teraz efekt

  2. Straciwszy swych bogów i widząc zanikanie ognisk domowych, nie wiążąc z przyszłością nadziei, coraz bardziej potrzebuje człowiek oparcia. Stowarzyszenie zastępuje egoizm indywidualny a bezsilny- egoizmem zbiorowym i skutecznym, który każdemu przynosi korzyść. Przy braku grup opartych na więzach religijnych, więzach krwi, politycznych i innych, które stale słabną, solidarność interesów może zjednoczyć ludzi dość skutecznie. Ten rodzaj solidarności jest jedynym środkiem walki liczniejszych z potężnymi; środkiem zabezpieczającym przed uciskiem z ich strony

  • W ogólnej walce słabszy jest zawsze bezbronny wobec silniejszego, a silniejszy nie waha się przed zmiażdżeniem go. Baronowie finansów np.nigdy nie obchodzili się dobrze z tymi, których uzależniły od nich okoliczności

  • Temu powszechnemu uciskowi, który religie i kodeksy jak dotąd zwalczały jedynie próżnymi słowami, człowiek współczesny przeciwstawia zasadę stowarzyszenia, która czyni solidarnym wszystkie jednostki tej samej grupy. Solidarność jest niemal jedyną bronią, jaką słabi dysponują dla zmniejszenia skutków nierówności społecznych i uczynienia ich mniej dotkliwymi. Solidarność społ.podpiera się także prawami natury – pewne społeczności zwierzęce, przede wszystkim najniższe, mogą przetrwać tylko dzięki ścisłej solidarności, bo tylko ona pozwala na obronę przed wrogami – łączenie podobnych interesów u różnych członków społeczności jest dawne, bo sięga jeszcze początków historii. We wszystkich jednak epokach było ono mniej lub bardziej ograniczane. Było tolerowane jedynie na wąskim terenie interesów religijnyh i ekonomicznych. Rewolucja francuska uznała zniesienie cechów za korzystne – nic nie mogło być groźniejsze dla demokracji. Dziś odradzają się one wszędzie, w nowej formie (dziś – w przypadku „Psychologii socjalizmu” – zawsze znaczy „wtedy” – koniec XIX w.)

Do góry