Ocena brak

Socjologia historyczna

Autor /Gerwazy Dodano /29.07.2011

Nurt pierwszy, „socjologia historyczna", krystalizuje powoli swą tożsamość teoretyczną w ciągu ostatnich trzech dekad. Do jego najwybitniejszych przedstawicieli zaliczyć trzeba: Norberta Eliasa, Philipa Abramsa, Charlesa Tilly'ego, Christophera Lloyda, Thedę Skockpol, Michaela Manna i innych. Niezależnie od dzielących ich różnic wszyscy zdają się uznawać pewien zestaw założeń ontologicznych, który można określić jako historyczny współczynnik rzeczywistości społecznej.

Po pierwsze, zakładają oni, że świat społeczny to nie trwały i niezmienny stan, lecz raczej nieustanny dynamiczny proces. Społeczeństwo dzieje się raczej niż istnieje, składa się ze zdarzeń raczej niż obiektów. Wobec tego, po drugie, czas jest immanentnym czynnikiem życia społecznego, jego wewnętrznym, niezbywalnym wymiarem. To, co się dzieje, w jaki sposób przebiega, z jakich przyczyn, z jakimi skutkami - zależy od momentu, w jakim jest umiejscowione. Lokalizacja w rytmie, w sekwencji zdarzeń, decyduje nie tylko o cechach poszczególnego zdarzenia, ale i o realizujących się prawidłowościach. W różnych fazach procesu występują odmienne mechanizmy, zmienne „prawa" zdarzeń.

Po trzecie, zmiana społeczna jest traktowana jako składowy efekt, „wypadkowa" wielu procesów, równoległych i krzyżujących się, zbieżnych i rozbieżnych, wspomagających się i wzajemnie konfliktowych. Każdorazowy stan społeczeństwa tworzy się na przecięciu zróżnicowanych, heterogenicznych i wielokierunkowych tendencji. Po czwarte, społeczeństwo podlegające zmianom i procesom widziane jest nie jako sztywny system, lecz jako płynna siatka stosunków społecznych, w których występują napięcia, ale i harmonia, sprzeczności, ale i kooperacja. Po piąte, sekwencja zdarzeń w obrębie każdego pojedynczego procesu ma charakter kumulatywny. Każda faza procesu jest widziana jako skumulowany rezultat, krystalizacja faz poprzedzających, oraz zalążek, punkt wyjściowy kontynuacji procesu w przyszłości.

Po szóste, jako czynnik sprawczy procesu wskazuje się podmioty społeczne (jednostki lub podmioty zbiorowe) i ich działania. W tle każdego stanu społeczeństwa są jacyś ludzie, jakieś zbiorowości, grupy, ruchy społeczne, partie polityczne, stowarzyszenia itp., których aktywność ten stan spowodowała. I z kolei każdy stan społeczeństwa otwiera (i zarazem zamyka) pole możliwości, szans dla działań jednostek i zbiorowości, w wyniku których tworzą się stany przyszłe. Po siódme zatem, ludzie tworzą swoje społeczeństwo i historię, ale nie dowolnie, lecz w danych warunkach strukturalnych odziedziczonych z przeszłości, które sami zarazem umacniają lub modyfikują dla swoich następców. Mówiąc skrótowo, działania ludzi są częściowo zdeterminowane przez przeszłe struktury, a przyszłe struktury są częściowo zdeterminowane przez obecne działania.

Podobne prace

Do góry