Ocena brak

Socjalizm jako religia według Gustawa Le Bona - Na czym polega sukces socjalizmu jako religii

Autor /Felek Dodano /18.07.2011

  • Jak dowiódł Le Bon w studium na temat psychologii tłumu, przekonania mas zawsze zmierzają do przybrania formy religijnej. Credo polityczne, religijne lub społeczne przyjmowane jest przez ludzkość zawsze bez krytycyzmu i sceptycyzm, przyjmowane jest zawsze bez dyskusji i czczone z zapałem.

  • Sukces danego wierzenia nie zależy od udziału prawdy lub błędu w nim zawartego, lecz jedynie od uczuć, jakie rodzi, i poświęcenia, jakie inspiruje.

  • W koncepcjach socjalistycznych zawarty jest czynnik ich przyszłego sukcesu jeśli wiedzieć je jako nowe wierzenie.

  • Socjalizm nie musi walczyć z innymi wierzeniami, bo te są w zaniku

  • Koncepcje socjalistyczne są skrajnie proste, co czyni je dostępnymi dla wszystkich umysłów

  • Koncepcje te nawiązują też do innych wierzeń i dlatego mogą je bez trudu zastąpić.

  • Zasadniczy jest rozpad poprzednich wierzeń – ludzkość aż dotąd nie mogła żyć bez wierzeń. Jeśli tylko zanika stara religia, natychmiast zastępują ją nowa – a jednym z dominujących w człowieku instynktów jest uczucie religijności, konieczność podporządkowania się jakiejkolwiek wierze: boskiej, politycznej lub społecznej. Człowiek potrzebuje wierzeń, by mechanicznie kierować swym życiem i unikać wysiłku rozumowania – nie dąży do wolności, lecz właśnie do zniewolenia myśli.

  • Nowa doktryna doskonale odpowiada obcym pragnieniom i nadziejom – zjawia się akurat, gdy zamierają wierzenia naszych ojców, i stara się odnowić ich obietnice.

  • Sama nazwa tej nowej religii jest słowem magicznym.

  • Stanowi nowy ideał, z którego taki będzie przynajmniej pożytek, że przywróci człowiekowi nadzieję, której nie dają mu już bogowie.

  • Co dzień rośnie w siłę. Stare dogmaty straciły swoją moc, ołtarze starych bóstw są opuszczone, rodzina się rozpada, instytucje upadają, hierarchie znikają – tylko miraż socjalny rozwija się na zwaliskach, choć napotyka poważnych krytyków

  • Jego zwolennicy , jako gorliwi apostołowie, którzy w oparciu o nowy ideał chcą przemienić świat jak niegdyś uczniowie Chrystusa, a bojaźliwi obrońcy starego społeczeństwa są mało przejęci wartością sprawy, której bronią – cała ich obrona polega bowiem tylko na powtarzaniu formuł ekonomicznych czy teologicznych, które już dawno się zużyły. Obrońcy pogaństwa niegdyś byli równie mało skuteczni, gdy przybył nowy Bóg i objął dziedzictwo po przygasających starych bóstwach.

  • To, co wierzenia w znacznym stopniu mają w sobie, tego rozum nigdy nie osiągnie – taka moc łączenia błędów i przekształcania ich w prawdy, zniewalania dusz przez oczarowania serc i moc przekształcania cywilizacji i imperiów.

  • Biorąc pod uwagę uwodzicielską stronę nowych dogmatów, ich skrajne uproszenie, które czyni ich dostępnymi dla każdego umysłu, obecną nienawiść warstw ludowych do posiadaczy bogactwa i potęgi, absolutną władzę polityczną, którą posiadacze ci dysponują, można się tylko zastanawiać, dlaczego rozwój nowych doktryn jest stosunkowo powolny i jakie siły kierują ich krokami.

Podobne prace

Do góry