Ocena brak

Składanka

Autor /Waldek9999 Dodano /28.04.2011

Spektakl kabaretowy mógł się podobać, jeżeli potrafił błysnąć różnorodnością krótkich,zamkniętych całostek scenicznych (tzw. numerów), takich jak monolog wierszem lub prozą,skecz, piosenka, pantomima, taniec. „Składankowy” charakter spektaklu to także wielośćkonwencji scenicznych – demonstrowanych w obrębie tego samego gatunku. W jakimś pro-gramie pierwsza piosenka mogła zachwycać jako arcydzieło kunsztu wokalnego; druga byłana operetkową modłę odtańczona; wykonawcą trzeciej okazywał się niespodziewanie ktoś„bez głosu”, za to cudowny aktorsko itd.Wróg kabaretu numer jeden to – monotonia.

„Każdego wieczoru publiczność schodziła się tłumnie, by słuchać  s a t y r y c z n y c h  a ta k ó w  Słonimskiego, pełnych  s z l a c h e t n e g o  p a t o s u  deklamacji Lechonia czy  me l a n c h o l i j n y c h  ballad Feliksa Przysieckiego” – pisze historyk „Skamandra”. Zwróć-my uwagę na podkreślone w cytowanym zdaniu epitety: „satyryczny”, „szlachetny”, „melan-cholijny”.

Każdy z nich eksponuje emocje nie tylko różne, ale niemalże sprzeczne.„Składanka” to nieciągłość spektaklu, brak fabuły, który rodzi wrażenie gry przypadków,zbiorowej improwizacji. W udanym spektaklu składanka konwencji przemieniała się w „skła-dankę” („huśtawkę”) nastrojów. Dobry kabaret to fabryka wzruszeń kontrastowych, zmien-nych, wzniecanych nagle i bez ostrzeżenia przechodzących we własne przeciwieństwo.Nie tylko spektakl powinien był się zmienić, bo także aktor. Wysoko ceniono talent bły-skawicznych przeistoczeń aktorskich. W kabarecie berlińskim taką właśnie umiejętnościąimponował Kurt Tucholsky, który swą „skłonność” do przemawiania głosem różnych posta-ci nazywał »wesołą schizofrenią«„.

Podobne prace

Do góry