Ocena brak

SHAFTESBURY

Autor /Grzes56 Dodano /31.05.2011

Obok filozofii poznania wiek XVIII uprawiał również filozofię moralną. Opracowywał ją wielokrotnie w duchu empiryzmu, ale stanowisko, od którego rozpoczął, nie było ściśle empirystyczne; było intuitywizmem, traktującym moralność na wzór piękna. Stanowisko to znalazło swój wyraz w Anglii w samym początku stulecia. Twórcą jego był Shaftesbury. Od niego rozpoczął się świetny rozwój filozofii moralnej, a także i estetyki.

ŻYCIE. Anthony Ashler Cooper, earl of Shaftesbury (1671-1713) wyrósł w magnac­kim a światłym domu dziada, słynnego męża stanu Anglii. Wychowywał się pod kierun­kiem Locke'a, który długo przebywał w domu Shaftesburych. W wieloletnich podróżach - po Holandii, Włoszech, Francji, Niemczech - uzupełniał swe wykształcenie. Odkąd dorósł, dzielił swe zajęcia między pracę literacką a polityczną. Od 1695 r. był członkiem parlamentu. Pisał początkowo tylko dla siebie, bez zamiaru ogłaszania swych pism; pierwsze z nich ogłosił Toland bez jego wiedzy. Wątłe zdrowie utrudniało i przerywało mu pracę. Dla ratowania go wyjechał w 1711 r. do Włoch, skąd już nie powrócił; śmierć zasko­czyła go w Neapolu. Krótkie jego życie przebiegło harmonijnie, w wyjątkowo pomyślnych warunkach; i nic dziwnego, że życie - wszelkie, nie tylko własne - wydawało mu się piękne i łatwe.

DZIEŁA Shaftesbury'ego składają się z siedmiu studiów, które ukazały się najpierw oddzielnie w latach 1699-1710, a potem zebrane pt. Characteristics of Men, Manners, Opinions, Times, 3 t., 1711. Najważniejsze są: Inquiry Concerning Virtue z r. 1699, A Letter Concerning Enthusiasm z 1708 i The Moralists z 1709. Są to szkice dalekie od systematycz­nego układu, pisane w formie pół literackiej, pół naukowej, jak niegdyś dialogi Platona lub Bruna. Sam Shaftesbury był raczej typem filozofa-poety niż filozofa-uczonego.

POPRZEDNICY. Shaftesbury, choć był wychowany przez Locke'a, nie przejął się empiryzmem; wziął odeń tylko wrogą postawę wobec racjonalizmu. Poszedł natomiast z drugim prądem angielskiej filozofii: z platonizmem szkoły w Cambridge. Nie tylko ze szkoły tej, ale wprost z Platona i Plotyna czerpał swą platońską filozofię; ten znawca i wiel­biciel starożytności zbliżył się do greckich myślicieli bardziej niż filozofowie Odrodzenia. Należał do wielkiej linii rozwojowej platońskiej, a jego platonizm nie miał już tej trans­cendentnej, teologicznej postaci, jaką wytworzyło średniowiecze, lecz miał postać bardziej naturalistyczną, właściwą nowszym czasom, począwszy od Odrodzenia; w dziejach no­wożytnego platonizmu filozofia jego była następnym ważnym etapem po Giordanie Bruno.

POGLĄDY. 1. estetyczna postawa wobec rzeczywistości. Shaftesbury miał na naturę rzeczywistości i naturę poznania pogląd inny niż większość jego współczesnych: nie godził się ani z racjonalistami, ani z czystymi empirystami. Zasadniczym jego przeko­naniem było: świat nie jest martwym mechanizmem; dlatego nie ujmie jego istoty ani sztywna formuła rozumu, ani proste zestawienie doświadczeń. Raczej uczyni to kon­templacja; ona, oglądając przyrodę w jej całości, spostrzeże właściwe jej życie, jej orga­niczną budowę, harmonię jej części. Kontemplacja jest typową postawą artysty; estetyczna postawa powinna tedy być wzorem dla naukowej. Przekonanie to dało poglądowi Shaftesbury'ego na świat swoisty, estetyczny charakter: podczas gdy wszyscy prawie jego współ­cześni rozważania filozoficzne wiązali z naukowymi i widzieli rzeczywistość oczami uczo­nego, on widział rzeczywistość oczami artysty.

Koncepcja rzeczywistości Shaftesbury'ego byłaby wypadła podobnie do koncepcji Bruna. Ale Shaftesbury nie rozwinął jej i nie zajmował się bliżej przyrodą, lecz rolą, jaka w niej przypada człowiekowi. Na tym polu stworzył koncepcję nową.

2. autonomia filozofii moralnej. Było to wspólną cechą filozofów nowożytnych, iż nie świat zewnętrzny, lecz przeżycia psychiczne brali za punkt wyjścia; ale kierunek zainteresowań dzielił ich na dwie grupy: jedni usiłowali jednakże wyjść poza przeżycia i przerzucić most do świata zewnętrznego, inni natomiast ograniczali swe dociekania do spraw wewnętrznych, bezpośrednio dostępnych, do psychologii, etyki i estetyki. Shaftes­bury był czołowym przedstawicielem grupy drugiej; filozofia jego ześrodkowała się zwłasz­cza na polu filozofii moralnej. Shaftesbury zajmował się nią z przekonaniem, iż poznanie moralności jest niezależne od poznania świata zewnętrznego; czy świat jest realnym by­tem, czy snem, to nie zmienia niczego w stosunku między cnotą a zasługą, winą a karą, pięknem a doskonałością. Nie był pierwszym z filozofów nowożytnych, który podjął zagadnienia etyczne, ale pierwszym, który przeprowadził tezę, że filozofia moralna sta­nowi samodzielną dziedzinę badań. Przed nim występowały dwa stanowiska, które zwal­czały się wzajem, ale miały to wspólne, że traktowały sprawy moralne jako pochodne: jedno (wywodzące się z średniowiecza) traktowało je teologicznie, drugie (mające głównego przedstawiciela w Hobbesie) naturalistycznie; jedno miało moralność za rzecz rozkazu i objawienia Bożego, drugie - za mechaniczny wytwór natury ludzkiej. Shaftesbury zaś wskazał, że dobro jest czymś, co tłumaczy się samo przez się, nie­zależnie od tego, jakie są nakazy z góry i ku czemu zmierza mechanizm skłonności ludz­kich. Takim ujęciem rzeczy otworzył drogę do etyki autonomicznej.

3. harmonia jako zasada moralności. Na określenie natury moralności przez Shaftesbury'ego wpłynęła jego postawa estetyczna. Opierał się na fakcie, że czyny moralne wzbudzają wśród ludzi taki sam podziw i upodobanie, jak i piękno; i wnosił stąd, że moral­ność jest - pokrewna pięknu. Istota piękna leży w harmonii; więc również w harmonii leży istota dobra. Że zaś, w przekonaniu Shaftesbury'ego, cała przyroda była harmonijna, wnosił więc, że wszystko, co należy do natury, jest dobre; dobra jest każda istota, która postępuje wedle skłonności naturalnych.

O to, które skłonności są naturalne, toczył się właśnie spór między filozofami Anglii. Jedni - ci, którzy wywodzili się od Hobbesa - za naturalne poczytywali tylko skłonności egoistyczne, inni również i skłonności społeczne. Shaftesbury oba rodzaje skłonności uważał za naturalne, a przeto za dobre; skłonność do własnej korzyści miał za tak samo naturalną, a więc tak samo słuszną, jak do cudzej. Złe są jedynie skłonności nienaturalne, skierowane ku niczyjej korzyści, a zwłaszcza skierowane ku czyjejś krzywdzie, jak złość, lub okrucieństwo. A także naturalna skłonność, sama przez się dobra, staje się zła, gdy przekracza miarę i przez to narusza harmonijną proporcję między skłonnościami.

Wszakże ponad tym dobrem naturalnym istnieje jeszcze wyższy jego stopień: cnota czyli zasługa. Jest ona dobrem wyższym, bo świadomym; dostępna jest tylko człowiekowi, który, jako istota rozumna, posiada pojęcie tego, co najlepsze, oraz zdolność zastanawiania się nad własnymi skłonnościami i kierowania nimi. Polega ona zresztą na tym samym, co dobro naturalne, tj. na harmonii, na odpowiednim ustosunkowaniu wszystkich naturalnych skłonności, egoistycznych i społecznych, na utrzymaniu proporcji między prawami jednostki i prawami społeczeństwa.

W czynniku zatem natury estetycznej - w proporcjonalności i harmonii sił człowieka - Shaftesbury widział wartość moralną: to była istotna i najoryginalniejsza cecha jego filozofii. Tą harmonistyczną teorią godził przeciwieństwa, jakie przed nim i za jego cza­sów występowały w filozofii moralnej, godził egoistów i pionierów uspołecznienia, kult moralności łączył z kultem piękna. Konkretne zadanie moralne Shaftesbury widział w wy­chowaniu jednostek doskonałych, posiadających pełne zrozumienie dla dobra i piękna i rozwiniętych harmonijnie. Odżyła starożytna koncepcja, widząca cel ludzkości i miarę moralności w doskonałych jednostkach.

Aby była w harmonii nie tylko z samą sobą, ale z wszechświatem, jednostce potrzebny jest nie tyle trzeźwy rozum, ile jego przeciwieństwo: entuzjazm. Jest to pęd żywiołowy duszy, który łączy i zespalają z wszechświatem. W ten sposób estetyczna postawa, uwiel­bienie piękna i harmonii wywołało u Shaftesbury'ego kult doskonałych jed­nostek i kult irracjonalnych sił duszy.

ZNACZENIE. Shaftesbury rozwinął w interpretacji świata i człowieka czynniki este­tyczne i irracjonalne^ sformułował filozoficznie poetycki pogląd na świat. Odbiegł przez to zarówno od racjonalizmu, jak i od empiryzmu panującego w epoce Oświecenia i wpro­wadził do tej epoki odmienny ton. Można ogólnikowo powiedzieć, że co w filozofii XVIII w. nie pochodzi od Locke'a, to pochodzi od Shaftesbury'ego. Zwłaszcza w etyce i w estetyce.

NASTĘPCY. Shaftesbury oddziałał dwojako: jednych natchnął swym harmonistycznym systemem, innym dał inicjatywę do specjalnych studiów etycznych i estetycznych.

1. Dla swej ogólnej koncepcji filozofii zrazu nie znalazł zwolenników; znalazł ich za to później, w drugiej połowie XVIII w., na obczyźnie, we Francji, a zwłaszcza w Niem­czech. Oddziałał wówczas przekonaniem o harmonii świata i kultem entuzjazmu; wpływy jego połączyły się z wpływami panteistycznej filozofii Spinozy. We Francji zależni odeń byli Diderot i Rousseau, dwaj najbardziej uczuciowi i entuzjastyczni spośród Francu­zów epoki Oświecenia; w Niemczech zaś Lessing, Herder, Winckelmann, Goethe i Schiller, W. v. Humboldt, Schleiermacher i inni koryfeusze niemieckiego klasycyzmu i roman­tyzmu. Z natury rzeczy najsilniej oddziałał na poetów i tych, którzy filozofię wiązali ze sztuką. Choć był wieloma nićmi związany z Oświeceniem, poglądem swym na świat wy­przedził następną epokę: romantyzm.

2. Inicjatywa Shaftesbury'ego w sprawie badań etycznych oddziałała natomiast od razu i w jego własnej ojczyźnie. Zapoczątkował pracę Anglików XVIII w. na polu etyki, nacechowaną taką bujnością, jakiej na tym polu nie było od epoki hellenizmu. Następcy angielscy Shaftesbury'ego, unikając wielkich systemów i prowadząc skrzętne analizy, dobrze zasłużyli się sprawie filozofii moralnej. Bezpośrednimi jego następcami byli Francis Hutcheson, profesor w Glasgow (1694-1746), i biskup Butler (1692-1752). Obaj stali na stanowisku, że moralność jest odrębną dziedziną, opartą na odrębnej władzy duchowej. Hutcheson w Inquiry into the Original of Our Ideas of Beauty and Virtue, 1720, rozwinął myśl Shaftesbury'ego o swoistym zmyśle moralnym, analogicznym do zmysłu piękna; Butler zaś, który idee Shaftesbury'ego łączył z teologicznymi, w swych Sermons upon Human Nature, 1726, pojął sąd etyczny jako dzieło refleksji moralnej, którą utoż­samiał z sumieniem. Moraliści ci oddziałali dalej, zwłaszcza Hutcheson, który był łącz­nikiem między Shaftesburym a następną generacją etyków angielskich, Hume'em i Smithem. Wśród etyków XVIII w. następcami Shaftesbury'ego w ściślejszym sensie byli ci, którzy uznawali: a) wrodzony zmysł moralny jako specjalną zdolność poznawania dobra, b) uważali społeczne skłonności za psychologicznie równie pierwotne z egoistycz­nymi i c) za etycznie równie cenne.

3. Od Shaftesbury'ego zaczynają się również badania estetyczne w Anglii. Zależni są odeń - poza Hutchesonem, który zajmował się również estetyką - dwaj główni este­tycy angielscy XVIII w.: Henry Home (1696-1783), szkocki dygnitarz sądowy, późniejszy Lord Kames, autor Elements of Criticism, 1762, oraz Edmund Burkę, (1729-1797), mąż stanu, który w młodym wieku ogłosił A Philosophical Inguiry into the Origin of Our Ideas of Sublime and Beautiful, 1756. Obaj zasłużyli się subtelną analizą psychologiczno-estetyczną. Od Home'a pochodzi fundamentalne rozróżnienie piękna względnego i bez­względnego (relative i intrinsic beauty), oddzielenie rzeczy podobających się ze względu na cel, jakiemu służą, i tych, które podobają się same przez się. Od Burke'a zaś zaczynają się próby wyjaśnienia przeżyć estetycznych: wyjaśniał je popędami samozachowawczymi i towarzyskości. On też kładł nacisk na istotne dla estetyki przeciwstawienie piękna i wznio­słości. - Oprócz tych dwu miała Anglia XVIII wieku także Gerarda, Alisona i niemało innych estetyków. Prace ich, przekładane i czytane w Niemczech, zaszczepiły i tam studia estetyczne; w szczególności były głównym źródłem nowej estetyki Kanta.

Ci estetycy angielscy, traktujący swą naukę psychologicznie i empirycznie, byli najwy­bitniejszymi a zarazem najtypowszymi estetykami stulecia. Wprowadzili nową metodę i nowe zagadnienia z pogranicza psychologii i estetyki. Osiągnęli trwałe wyniki; wyszli poza konstrukcje i programy, zaczęli robić szczegółowe, prawdziwe naukowe badania. Mierzyć się z nimi na polu estetyki mogli wówczas jedynie Francuzi. Francja już na po­czątku stulecia wydała szczególną, pionierską teorię ks. Dubos, który przeżycia estetyczne pojął jako funkcjonalne; źródło przyjemności, jaką dają, widział w tym, że w nich umysł jest intensywnie czynny. Ale najważniejszy udział Francji XVIII wieku był nie w zakresie estetyki, lecz teorii sztuki, nie miał charakteru psychologicznego, lecz charakter obiek­tywny. Zwłaszcza w teorii architektury prace Cordemoy i Davilez, Briseux i Blondela młodszego ujawniły liczne prawa sztuki plastycznej. Ta teoria sztuk stanowi uzupełnienie psychologicznej estetyki Anglików. Łącznie stanowią najcenniejsze zdobycze filozofii piękna i sztuki; wiek XIX początkowo od nich odbiegł, aby w końcu do nich powrócić, a dopiero wiek XX je w pełni ocenił.

OPOZYCJA. Naczelna doktryna Shaftesbury'ego na ogół nie znalazła w Anglii zwo­lenników: filozofia angielska poszła torem empiryzmu. Przez to i w oczach historyków filozofii Shaftesbury zeszedł na drugi plan i dopiero ostatnie czasy oceniły go jako filozofa.

Główną opozycję przeciw poetycznej filozofii stanowił trzeźwy empiryzm. Przez cały XVIII w. w Anglii tradycja Locke'a występowała przeciw tradycji Shaftesbury'ego. Empiryzm nie mógł zgodzić się nie tylko z jego platonizującym poglądem na świat, ale i z żadnym z zasadniczych punktów jego filozofii moralnej: krytykował jej uczuciowe czynniki, jej wrodzony „zmysł moralny", jej przekonanie o równorzędności uczuć spo­łecznych z egoistycznymi.

Podobne prace

Do góry