Ocena brak

Scharakteryzuj poglądy romantyków na rolę poezji i poety w życiu jednostki i narodu

Autor /Krzys123 Dodano /18.05.2011

Romantycy uważali poezję za nieskończoną siłę twórczą, tajemniczy głos "wnętrza" poety. Wobec tego romantyczny poeta uważany był za jednostkę genialną, wybraną, wieszcza narodu. Liryka stała się rodzajem szczególnie uprzywilejowanym, bo przez nią przemawiała do człowieka natura i historia. Romantycy przeciwstawiali się kopiowaniu natury i literackich wzorów. Poezja miała odkrywać dla niewtajemniczonych ukryte treści i objaśniać je, miała wyrażać to, co niewyrażalne.

Odbierać naturę, odczuwać ją najpełniej potrafił lud i romantyczny poeta. Dlatego, na przekór ideologom oświeceniowym, romantycy awansowali do godności sztuki motywy i tematy tzw. nieestetyczne: ludowego bohatera, świat ludowych wierzeń, zbuntowany tłum, sceny tortur lub egzekucji, pierwotną naturę, prowincjonalny lub egzotyczny pejzaż, obyczaj, język. Romantyczny poeta odkrywał "prawdy żywe", o których mówi Mickiewicz w balladzie - manifeście "Romantyczność". W utworze poeta tak wykłada istotę poezji romantycznej, przeciwstawiając ją utworom oświeceniowym i jej twórcom:

"Martwe znasz prawdy, nie znane dla ludu,

Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce,

Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!

Miej serce i patrzaj w serce!"

Poeta romantyczny to człowiek wybitny, wrażliwy, uczuciowy, obdarzony talentem boskim. "Sercem" ogląda i ocenia świat.

W epoce romantycznej rozwinął się prężny ruch wolnościowy. Idea wolności pojęta była bardzo szeroko i odnosiła się do jednostki i do narodu. Trudno byłoby zwolnić poezję z obowiązku wyrażania tej idei wolności, więc wiele utworów romantycznych rozwija ją.

Tak dzieje się w poemacie Mickiewicza "Konrad Wallenrod". W utworze poeta daje wyraz przekonaniu, że poezja jest "skarbnicą" historii Halban (pisarz ludowy) rozbudza patriotyzm w duszy Konrada, inspiruje go do czynu i po jego śmierci sprawi, że bohater zostanie żywy w pamięci narodu. Dzięki poezji możliwe jest połączenie przeszłości narodowej z "młodszymi laty".

Poetą romantycznym jest też Konrad. W "Improwizacji" (III część "Dziadów") sam siebie uznaje za wyższego od ludzi, mówi o sobie: "Ja mistrz". Posiada moc twórczą i jest świadom swej wielkości, więc nie waha się przed porównaniem siebie z Bogiem. Domaga się od Stwórcy "rządu dusz", bo jest przekonany, że posiadając taką władzę potrafiłby stworzyć "większe dziwo" niż Bóg - zanuciłby "pieśń szczęśliwą". Konrad jest poetą, więc czuje i przeżywa wielokrotnie mocniej to wszystko, co go otacza. Mówi o sobie:

"Nazywam się Milijon,

bo za milijony kocham i cierpię katusze".

W rozumieniu romantyków poeta był obdarzony boską mocą, stawał się wieszczem narodu, bo mógł widzieć nie tylko przeszłość i teraźniejszość, ale także przyszłość. Ta boska moc powodowała, że nie chciał zniżać się do problemów przyziemnych. Taką postawę reprezentuje poeta - Mąż w dramacie Zygmunta Krasińskiego "Nie Boska komedia". Bohater żyje w świecie złudzeń i marzeń, natomiast małżeństwo z kobietą nakłada na niego zwykłe codzienne obowiązki. Gardząc przyziemnym życiem, Mąż podąża za Dziewicą - symbolem idealnej poezji i równocześnie złego ducha. Anioł trzykrotnie wzywa Męża, aby powrócił do porzuconej rodziny, lecz Dziewica jest tak fascynująca, że bohater pragnie je posiąść (osiągnąć ideał poezji, zdobyć sławę). Nad przepaścią Dziewica traci swe powaby i Mąż rozumie, że poświęcił życie Żony i zdrowie Orcia (syna) dla złudy piękna.

Krasiński zdemaskował mit poezji romantycznej i pozę romantycznego poety; wykazał, że tkwi w nich zagrożenie dla zasad moralnych. Pogoń za sławą romantycznego poety jest zgubna dla jednostki i otoczenia. Uleganie tej pozie prowadzi do tragedii i powoduje, że poeta staje się oderwany od rzeczywistości, niezdolny do podjęcia zwykłych, życiowych obowiązków.

Krytyczny stosunek do modelu poety - wieszcza wypowiedział Juliusz Słowacki w "Beniowskim". Przeciwstawił się Mickiewiczowskiej koncepcji poety i stwierdził:

"Chodzi mi o to, aby język giętki

Powiedział wszystko, co pomyśli głowa".

Oczekuje więc od swej poezji, że wyrazi ona wszystko w sposób jasny i piękny. W wierszu "Testament mój" Słowacki określa poezję swą jako siłę, która odrodzi naród, czyli "zjadaczy chleba - w aniołów przerobi". Siebie jako poetę nazywa "sternikiem duchami napełnionej łodzi", czyli ma świadomość, że jest wieszczem, przewodzi swemu narodowi. Przykrość sprawiła Słowackiemu obojętność Polaków na jego twórczość. Sam stawiał sobie wysokie wymagania i potrafił im sprostać. Jednak w porównaniu z Homerem wyrażał własną niedoskonałość, o czym mówi w "Grobie Agamemnona". Poezja Homera stała się nieśmiertelna, przetrwała setki lat i w stosunku do tego poety Słowacki ukorzył się. Skarga na współczesnych, którzy nie rozumieją poety, wyrażona została słowami:

"Tak więc - to los mój na grobowcach siadać [...]

Nieme mieć harfy i słuchaczów głuchych

Albo umarłych [...]"

Jednak już w "Testamencie moim" Słowacki wyraża przekonanie, że zostanie po nim "ta siła fatalna", która spowoduje, że pod wpływem lektury jego utworów ludzie staną się szlachetniejsi, przemienią się w "aniołów".

Motyw poezji i poety pojawia się także w poezji Cypriana Norwida, który uważa się on za "rzemieślnika słowa", co jest sprzeczne z romantycznym wizerunkiem natchnionego poety. Poezja pobudza ludzi do wielkich dzieł, w wierszu "Do obywatela Johna Brown" poeta wyraża przekonanie, że:

"[...] pieśń nim dojrzy, człowiek nieraz skona,

A niźli skona pieśń, naród pierw wstanie".

Szlachetne idee nie giną dzięki poezji, która przenosi te myśli w następne czasy. Również wiersz Norwida „Pióro” streszcza zadania i cele poezji. Ma ona głosić prawdę, być niezależną i oryginalną. Nie może pełnić roli służebnej wobec jakiejkolwiek partii lub stronnictwa.

Choć w epoce romantycznej było "laurowo" i wzniośle, Aleksander Fredro dostarczył literaturze chwil wytchnienia, śmiechu. U tego komediopisarza śmiech jest zawsze dobrotliwy, nigdy złośliwy. W komedii "Śluby panieńskie" poddał autor krytyce (oczywiście dobrodusznej) miłość sentymentalną popularyzowaną przez ówczesną literaturę - w tym także poezję. Fredro sprowadził Gustawa z wyżyn miłości (wielkiej i koniecznie nieszczęśliwej) na ziemię i kazał mu znaleźć ludzki sposób na pokonanie przeciwności na drodze do zdobycia panny. Komediopisarz uważał, że miłość powinna być siłą budującą, a nie rujnującą życie człowieka.

Do góry