Ocena brak

RZYM PIERWSZYM MOCARSTWEM W BASENIE MORZA ŚRÓDZIEMNEGO (275 r. p.n.e. -146 r. p.n.e.) - PODBÓJ ŚWIATA ŚRÓDZIEMNOMORSKIEGO PRZEZ RZYM

Autor /Xena Dodano /28.04.2013

Sytuacja polityczna

Usadowienie się Rzymian w południowej Italii zbliżyło ich do spraw sąsiedniej Sycylii, gdzie od wieków trwała rywalizacja między Kartaginą a Syrakuzami. Podtępne opanowanie przez Rzymian w r. 264 p.n.e. Messany i odrzucenie ultimatum Kartagińczyków domagających się oddania miasta wywołało dwu-dziestotrzyletnią wojnę prowadzoną na lądzie i morzu ze zmiennym szczęściem. Tocząc ją przeciw pierwszej potędze morskiej, którą wówczas stanowiła Kartagina w rejonie Morza Śródziemnego, musieli Rzymianie przystąpić do budowy floty wojennej. Brak doświadczenia morskiego zastąpili odmienną i swoistą taktyką walki, zapożyczoną zresztą od sycylijskich Greków. Zaopatrzywszy okręty w ruchome pomosty z żelaznym zębem, zarzucali" je na nieprzyjacielskie statki, umożliwiając swej piechocie przedostanie się na wrogie pokłady i zmienianie poniekąd bitwy morskiej w bitwę lądową.

Po pierwszej niepomyślnej bitwie przy Wyspach Liparyjskich udało się Rzymianom w r. 260 p.n.e. osiągnąć pierwszy poważny sukces w bitwie morskiej koło Mylae. Wspomnieniem jego była postawiona w Rzymie columna rostrata, ozdobiona dziobami rozbitych okrętów nieprzyjacielskich. Ale ani to zwycięstwo, ani zwycięstwo odniesione w bitwie morskiej pod Eknomos w r. 256 p.n.e., ani zakończona niepowodzeniem wyprawa Regulusa do Afiyki nie przyniosły rozstrzygnięcia w tej wojnie. Nastąpiło ono w r. 242 p.n.e. , kiedy Rzymianom po zajęciu Agrygentu udało się opanować pozostający dotychczas w ręku Kartagińczyków port Lilybaeum; w rok potem odnieśli Rzymianie decydujące zwycięstwo na morzu koło Wysp Egackich. Tak zakończyła się pierwsza wojna punicka (241 p.n.e.). Kartaginczycy opuścili ostatecznie Sycylię i Wyspy Liparyjskie oraz zapłacili 3200 talentów jako kontrybucję wojenną. Wielką stratę poniosła Kartagina na skutek powstania najemnych wojsk, którym nie wypłacała żołdu, dało to bowiem okazję Rzymianom do opanowania Sardynii i Korsyki. W ten sposób Sardynia, Korsyka i Sycylia z wyjątkiem królestwa syrakuzańskiego (sprzymierzonego z Rzymem) stały się pierwszymi prowincjami rzymskimi. Ludność tych prowincji była traktowana jak poddani, dediticii, a terytorium jako własność ludu rzymskiego (praedia populi Romani). Miasta zachowały wprawdzie lokalny samorząd, ale musiały płacić daninę. Na czele nowo zorganizowanej prowincji Sycylii stanął urzędujący w Lilybaeum kwestor. Zanim doszło do drugiej fazy walk z Kartaginą, powiększył Rzym swe terytorium na północy, gdzie dzięki pomyślnej wojnie z Galiami (225-222 p.n.e.) po zdobyciu Mediolanu, stolicy gallickiego plemienia Insubrów, założono w Placencji i Kremonie nowe kolonie na prawie latyńskim, które miały pilnować przeprawy przez Pad. Ponadto na terenie gallickim założono kolonię Mutinę. W czwartym dziesięcioleciu tego wieku usadowili się Rzymianie również po drugiej stronie Adriatyku w rezultacie dwu zwycięskich wojen prowadzonych przeciw korsarskiemu państwu illyryjskiemu. Witani przez państwa greckiejako pogromcy korsarzy, dopuszczeni do uczestnictwa w misteriach eleuzyńskich i igrzyskach istmijskich stanęli po raz pierwszy na Półwyspie Bałkańskim, stanowiąc poważną groźbę dla państwa macedońskiego. Nic też dziwnego, że podczas drugiej wojny punickiej, która wybuchła w r. 288 p.n.e., stanął po stronie Hannibala król macedoński Filip V i w tzw. pierwszej wojnie macedońskiej, trwającej dziesięć lat (215-205 p.n.e.), odzyskał część terenów zdobytych przez Rzymian w wojnach illyryjskich.

Tymczasem Kartagina, osłabiona po pierwszej wojnie punickiej, zaczynała się odradzać. Wielkie wpływy uzyskał tu Hamilkar z rodu Barkasów, pogromca powstańców i wybitny wódz, rzecznik interesów sfer handlowych Kartaginy. Przełamał on opór opozycyjnej partii wielkich obszarników (kierowanych przez Hannona Wielkiego), którzy byli przeciwnikami ekspansji zamorskiej i pragnęli jedynie umocnić pozycję Kartaginy na terenie afrykańskim. Następnie podjął plan podboju południowej Hiszpanii, obfitującej w srebro. Po śmierci Hamilkara dzieło to prowadził dalej zięć jego, Hazdrubal, który założył w r. 229 p.n.e. Nową Kartaginę. Dalsze podboje Kartaginy doprowadziły do ponownego starcia z Rzymem. Bezpośrednim powodem wybuchu drugiej wojny punickiej było oblężenie sprzymierzonego z Rzymem Saguntu przez Hannibala, który po śmierci Hazdru-bala objął naczelne dowództwo. Na wiosnę 218 r. p.n.e. ruszył Hannibal z wielką armią z Nowej Kartaginy, przeszedł przez Pireneje, a następnie Alpy i pobił wojska rzymskie w trzech kolejnych bitwach: nad rzeką Ticinus, nad Trebią i nad Jeziorem Trazumeńskim. Następnie pociągnął przez Umbrię i Picenum do Apulii, gdzie zreorganizował swe siły. Przez pewien czas Fabiusz Maksymus, zwany Kunktatorem, z powodzeniem unikał decydującego starcia, skoro jednak na czele wojska stanęli w r. 216 p.n.e. dwaj nowo obrani konsulowie, z których jeden, Terencjusz Warron, był zwolennikiem energicznych działań, doszło po raz czwarty do zupełnego rozgromienia wojsk rzymskich pod Kannami. Stworzyło to niesłychanie ciężką sytuację dla Rzymu, gdyż zarówno Kapua, jak i Samnici, mieszkańcy Bruttium, Lukanowie, Hirpinowie oraz prawie wszystkie plemiona południowej Italii przeszli na stronę Kartagińczyków. Mimo to jasne było, że zbytnie przeciąganie wojny na terenie Italii musi zakończyć się klęską Hannibala. W pięć lat po bitwie pod Kannami zaznaczył się w działaniach wojennych zwrot na korzyść Rzymian. Po długim oblężeniu zdobyto w r. 211 p.n.e. sprzymierzone wówczas z Kartaginą Syrakuzy oraz zbuntowaną Kapuę. W r. 209 p.n.e.zdobył P. Korneliusz Scypion Nową Kartaginę w Hiszpanii. Decydującym ciosem dla Hannibala była klęska, którą poniósł jego brat nad rzeką Metaurus w r. 204 p.n.e., spiesząc mu z pomocą. A kiedy w r. 204 p.n.e. „piorun wojny", Scypion, wylądował w Afryce, senat kartagiński odwołał Hannibala z Italii. Do decydującej bitwy doszło na terytorium afrykańskim pod Zamą (202 p.n.e.), gdzie pokonani Kartagińczycy musieli zawrzeć pokój; w traktacie pokojowym rezygnowała Kartagina z wszystkich posiadłości pozaafrykańskich, zobowiązywała się nie prowadzić wojen, a na terenie afrykańskim prowadzić je jedynie za zgodą Rzymu. Ponadto miała wydać słonie bojowe i flotę, pozostawiając sobie jedynie dziesięć statków strażniczych, oraz zobowiązała się zapłacić jako kontrybucję 10 000 talentów w ciągu pięćdziesięciu lat. Kartagina jako mocarstwo przestała istnieć. Na terenie Hiszpanii zorganizowano w r. 197 p.n.e. dwie nowe prowincje, zarządzane przez nowo kreowanych pretorów. Były to: Hispania Ulterior — południowa, ze stolicą w Kordubie (dziś Cordowa), i Hispania Citerior, północno-wschodnia, ze stolicą w Nowej Kartaginie. W obręb prowinąji sycylijskiej włączone zostało niezawisłe dotychczas królestwo syrakuzańskie. Zwycięstwo — mimo początkowych niepowodzeń — zawdzięczał Rzym ogromnym rezerwom w ludziach, zresztą zauważył już historyk grecki Polibiusz. Poza tym armia rzymska walczyła w obronie ojczyzny i składała się z wolnych obywateli, podczas gdy armia punicka rekrutowała się przede wszystkim z wojsk najemnych.

Rzymska poezja i teatr w czasie pierwszej i drugiej wojny punickiej

Zdobycie Tarentu (272 p.n.e.) było datą przełomową nie tylko w historii politycznej Rzymu, ale również w historii literatury rzymskiej. Wtedy bowiem wśród wielu jeńców przybył do Rzymu Grek Andronikos. Wyzwolony przez swego pana, Liwiusza Salinatora, przybrał nazwisko Tytusa Liwiusza Andronikusa. Wystawił on na lud i Romani między 15 a 18 września 240 r. p.n.e. po raz pierwszy tragedię i komedię grecką w dokonanej przez siebie przeróbce łacińskiej. Wprawdzie już od stu lat z górą występowali na ludi Romani aktorzy etruscy, wykonując tańce przy akompaniamencie fletu, wprawdzie wystawiano ludową farsę pochodzenia kampańskiego, tzw. ateUanę, w której występowały w maskach postacie żarłoka (maccus), głupawego starca (senex), przebiegłego garbusa (dosenno) oraz chełpliwego pyskacza (buccus), jednakże całkiem inne znaczenie miały pierwsze przeróbki dokonane przez Andronika, dlatego też słusznie uważa się, że na rok 240 p.n.e.przypada początek rzymskiej literatury. Na podstawie zachowanych tytułów można wnioskować, że Andronikus przerabiał głównie sztuki Sofoklesa i Eurypidesa. Andronikus, urodzony w Tarencie i wcześnie przesiedlony na grunt rzymski, nie znał całkiem dobrze współczesnej mu literatury hellenistycznej, toteż chociaż data śmierci najwybitniejszego poety hellenistycznego, Kallimacha, zbiega się z wystawieniem sztuk Andronika w Rzymie, na próżno by się szukało w jego twórczości wpływów hellenistycznej literatury. Zresztą indywidualistyczna literatura hellenistyczna na pewno nie znalazłaby w owym czasie zrozumienia u surowego jeszcze pokolenia Regulusów czy Dentatusów, wodzów pierwszej wojny punickiej. Założywszy szkołę dla dzieci nobilów rzymskich, uczył w niej Andronikus języka greckiego i łacińskiego posługując się lekturą klasycznych autorów greckich. Z tych czysto utylitarnych przyczyn wyrosła potrzeba łacińskiego przekładu Odysei, pierwszego w ogóle przekładu w literaturze europejskiej. Dobrze musiał natrudzić się Grek z Tarentu, żeby wybrać odpowiednią miarę wierszową dla oddania bohaterskiego tonu epopei Homerowej; posłużył się w tym celu starym wierszem satumijskim używanym przez Rzymian w dawnych pieśniach bohaterskich, przejął z nich również podniosłe wyrazy. W r. 204 ułożył z polecenia pontyfików pieśń chóralną dla przebłagania bogów. Śpiewał ją chór złożony z dwudziestu siedmiu dziewic. W ten sposób nauczyciel grecki z Tarentu stworzył dla Rzymian język poetycki w zakresie epopei, liryki i dramatu.

O tym, jak szybko Italicy przyswajali sobie literackie formy greckie, żeby w nich wyrazić treść rzymską, świadczy twórczość Newiusza z Kampanii, który w pięć lat po Androniku wystąpił z komediami i tragediami skomponowanymi na wzór grecki. Obok wielu sztuk, w których- aktorzy występowali w greckim stroju (pallium), zwanych stąd palliatami (fabuła palliata), pisał Newiusz także komedie tzw. togaty (fabuła togata), w których występowali Rzymianie oraz goście z Praeneste czy Lanuwium, jak np. w komedii Hariolus (Wieszczek). Poza tym stworzył narodową tragedię rzymską, tzw. pretekstę (fabuła praetexta), w której nie ograniczał się do wątków mitycznych, lecz sięgnął śmiało wprost do historii współczesnej, opisując zwycięstwo odniesione w r. 222 p.n.e. pod Klastidium nad Wirdumarem, wodzem Gallów, przez konsula Marka Marcellusa. Forma była tu zapożyczona od Greków, treść zaś całkowicie rzymska. Śmiałość tego „butnego Kampańczyka" przejawiała się w odwadze, z jaką podejmował nową i współczesną sobie tematykę, nie mając na tym polu w Rzymie żadnego poprzednika. Naśmiewanie się z pogromcy Hannibala oraz namiętne ataki na znienawidzoną magnacką rodzinę Metellów spowodowały wtrącenie Newiusza do więzienia. Literatura rzymska zawdzięcza Newiuszowi nie tylko tragedię czy komedię, lecz również epopeję o pierwszej wojnie punickiej, w której brał udział jako żołnierz. W epopei tej znajduje się na wzór Homera zarówno inwokacja do dziewięciu sióstr, „zgodnych cór Jowisza", jak i narada bogów na Olimpie, ale z każdego wiersza bije rzymskość. Twórczość Liwiusza Andronika i Newiusza obejmowała zarówno tragedię, jak i komedię, młodsi od nich pisarze specjalizowali się w jednej tylko dziedzinie. Plautus działający na przełomie III i II p.n.e. stulecia, Cecyliusz i Terencjusz piszą wyłącznie komedie, podczas gdy płodny w wielu dziedzinach literackich Eniusz ogranicza się w zakresie dramatu do tragedii, podobnie jak i siostrzeniec jego Pakuwiusz oraz Akcjusz, największy tragik rzymski epoki republikańskiej.

Tytus Makcjusz Plautus pochodzący z miejscowości Sarsina w Umbrii zasłynął, jak powiada Geliusz, pisarz z wieku II n.e., swymi komediami niedługo po wybuchu drugiej wojny punickiej. Zmarł jako starzec w roku cenzury Katona, tj. w r. 184 p.n.e. Już we wczesnej młodości zetknął się z życiem teatralnym, kiedy po przyjeździe z Umbrii- do Rzymu otrzymał jakieś bliżej nieokreślone zajęcie in operis artificum scenicorum; był tam może robotnikiem czy pomocnikiem przy grupie teatralnej, a może aktorem w atellanie. Dobrze obznajomiony ze sceną i z gustem plebsu rzymskiego zaczął przerabiać nowoattyckie komedie Menandra, Difilosa i Filemona. Obdarzony instynktem sceny zdawał sobie sprawę z tego, że poważne, obyczajowe, często ckliwe komedie greckie nie znajdą zrozumienia u plebsu rzymskiego, toteż rzadko brał na warsztat sztukę wybitnie sentymentalną, jak nie znany nam oryginał grecki, na którym wzorował swoich Jeńców (Captm) czy Dzień trzygroszowy (Trinumtnus). Najczęściej przerabiał sztuki, w których główną rolę grał przebiegły niewolnik wyprowadzający w pole swojego pana lub hetera, która niejednokrotnie okazywała się wolno urodzoną obywatelką. Odrzucał zbytnie wycieniowanie psychologiczne oryginałów greckich; jeśli oryginał wydawał mu się zbyt nudny i pozbawiony werwy, nie wahał się wprowadzić na własną rękę jakiejś postaci rozweselającej, zapożyczonej z innych komedii, jak np. postać pasożyta Ergasilusa w Jeńcach. W późniejszym okresie twórczości, zauważywszy, że zbyt długie dialogi wzięte z oryginałów greckich nie bardzo podobają się publiczności, zaczął zamiast nich wprowadzać partie śpiewane — zarówno monodie, jak i duety lub tercety — zamieniając komedię w wodewil czy operetkę. Uprzedził go w tym co prawda już Newiusz, ale dopiero Plaut zastosował ten chwyt na szeroką skalę, tak że starożytni mówili o polimetrii, czyli bogactwie metrycznym Plauta, Czerpał też pełnymi garściami z współczesnej lekkiej piosenki hellenistycznej. Dla ożywienia oryginałów greckich wprowadził również balet, jak to miało miejsce w komedii Stichus: z poważnej i wzruszającej komedii menandrowskiej stworzył widowisko pełne werwy i życia, choć skomponowane dość chaotycznie. Zresztą o samą kompozycję troszczył się Plaut niewiele. Pisał tzw. fabulae motoriae, sztuki wymagające szybkiej gry i wiele ruchu, grane cłamore summo cum labore maximo (z wielkim hałasem i wielką szarżą). Toteż niektóre jego komedie, jak Casina (Panna młoda) lub Mercałor (Kupiec), zbliżają się charakterem do dzisiejszej farsy. Mimo że akcja toczy się w Grecji i aktorzy występują w pallium, nagle ni stąd, ni zowąd widz zostaje przeniesiony do Rzymu, słyszy o kwestorach i prowincjach. Najpełniej przełamał Plaut iluzję sceniczną w sztuce Curcułio (Kurkulion), wprowadzając na scenę przedsiębiorcę teatralnego, Choragusa, który widząc szelmostwa Kurku-liona obawia się o wypożyczone kostiumy teatralne i zaczyna opowiadać widzom, jakie to kategorie łotrzyków mieszkają w Rzymie i na jakiej ulicy można ich spotkać. Tak więc sztuki plautyńskie, będąc przeróbkami sztuk greckich i dając tym samym obraz życia miast hellenistycznych, poprzez tę powłokę ukazują widzowi współczesne życie Rzymu. Widać je nie tylko w prologach zwróconych do publiczności rzymskiej, lecz i w gromach rzucanych przygodnie, jak w Kur-kulionie, na lichwiarzy rzymskich. W tych przeróbkach greckich pobrzmiewa również echo wojny hannibalskiej, gdy w prologu Komedii skrzynkowej (Cistellaria) słyszymy; „Zniszczcie wroga, zyskajcie i laury, i sławę, by Punijczyk pobity pełną poniósł karę".

Sztuki Plauta, który pochodził z ludu i rozumiał jego upodobania, pisane są językiem jędrnym, nie unikającym dosadnych wyrażeń ludu rzymskiego i jego dowcipu. W tym też leży tajemnica ich powodzenia, którego nie umieją sobie zdobyć Cecyliusz i Terencjusz, grecyzujący komediopisarze II stulecia. Plaut miał również bardzo doniosłe znaczenie dla rozwoju komedii europejskiej. Należy pamiętać, że za jego pośrednictwem weszły na stałe do repertuaru komediowego typy stworzone przez komedię grecką: skąpiec ze Skarbu (Aulularia) staje się prototypem skąpca molierowskiego, a żołnierz samochwał — fredrowskim Papkinem.

Dwaj nobilowie piszący po grecku

Z wojnami punickimi wiąże się ściśle działalność literacka dwu wybitnych senatorów rzymskich. Byli to Fabiusz zwany Pictorem, czyli malarzem, gdyż zajmował się również malarstwem, oraz Lucjusz Cincjusz Alimentus, pretor z r. 210 p.n.e., który brał udział w wojnie z Hannibalem na terenie Sycylii i dostał się tam do niewoli kartagińskiej. Kiedy ukazało się dzieło historyczne Greka sycylijskiego Filinosa opisujące pierwszą wojnę punicką w oświetleniu filo-kartagińskim, koła senatorskie postanowiły dać na nie odpowiedź i przedstawić historię rzymską w oświetleniu korzystnym dla Rzymian. Ponieważ językiem powszechnie używanym był wówczas grecki, zarówno Fabiusz, jak i Alimentus postanowili swoje Annales {Roczniki) napisać w tym języku. Podobnie zresztą kapłan egipski Manet on i Chaldejczyk Berossos spisali historię swoich krajów w języku greckim. Annales Fabiusza zaczynały się od czasów mitycznych, a kończyły na okresie współczesnym autorowi, gdyż wspominał on bitwę nad Jeziorem Trazumeńskim. Dzieło to, pisane barwnie — inaczej nikt by go w świecie hellenistycznym nie czytał — miało charakter patriotyczny, co wyraźnie poświadcza Polibiusz. Podobną tendencję muszały mieć Annales Alimentusa.

Hellenizacja religii rzymskiej i wprowadzenie kultu orientalnego

W okresie wojny z Hannibalem doszło do ostatecznej hellenizacji religii rzymskiej. Wprowadzenie kultów greckich odbywało się zazwyczaj w chwilach szczególnie niebezpiecznych dla państwa i społeczeństwa rzymskiego, w okresach wojen i zarazy. Wówczas księgi sybilińskie, sprowadzone do Rzymu jeszcze w czasach królewskich wraz z kultem Apollina Kumańskiego, nakazywały wprowadzenie kultu jakiegoś bóstwa greckiego. Tak więc w pierwszym dziesięcioleciu republiki wprowadza się na rozkaz Sybilli kult trójcy bóstw helleńskich, Demeter, Dionizosa i Kory, czczonych jako Cerera, Liber i Libera, których świątynia ofiarowana w r. 493 p.n.e. przez konsula Sp. Kasjusza Wiscellinusa, zbudowana była jeszcze według schematu etruskiego, ale ozdobiona przez greckich mistrzów Damofilosa i Gorgasosa. Na te same czasy przypada wprowadzenie kultu Merkurego, który łączono z pewnego rodzaju giełdą zbożową. Szczególne nasilenie procesu hellenizacji można obserwować w wieku III p.n.e., kiedy związki łączące Rzym z południową Italią stają się coraz silniejsze.

W r. 293 p.n.e. nakazują księgi sybilińskie w celu odwrócenia szalejącej zarazy sprowadzenie z Epidauru uzdrawiającego boga Eskulapa. Bóg, którego świętego węża sprowadziła do Rzymu specjalna delegacja wysłana do Epidauru, otrzymał w dwa lata później świątynię na wysepce leżącej na Tybrze. Do wprowadzenia dalszych kultów przyczyniły się klęski podczas wojen punickich. W czasie pierwszej wojny punickiej na rozkaz Sybilli urządzono dla greckich bóstw podziemnych Disa i Prozerpiny przez trzy noce trwające ludi Tarentini, podczas których złożono Disowi w ofierze czarnego byka, a Prozerpinie krowę (hostiae furvae). Ludi Tarentini, które odbywały się na Polu Marsowym na miejscu zwanym tarentum, miały być powtarzane co sto lat.

Do zupełnej hellenizacji religii doszło w Rzymie w czasie drugiej wojny punickiej. Przyczyniło się do tego lekceważenie religii okazywane przez plebejskiego konsula Gajusa Flaminiusza. Senat, a zwłaszcza potężny ród Fabiuszów, wykorzystał tę okoliczność dla wytłumaczenia ludowi klęsk ponoszonych w czasie wojny z najeźdźcą, a Fabiusz Kunktator obrany dyktatorem oświadczył w mowie wygłoszonej po śmierci bezbożnego konsula w bitwie nad Jeziorem Tra-zumeńskim, że „konsul zawinił bardziej lekceważeniem obrzędów regijnych i auspicjów niż lekkomyślnością i ignorancją". Postanowiono zwrócić się o poradę do ksiąg sybillińskich. Nakazały one odnowić dawno zapomnianą uroczystość religijną „świętej wiosny" (per sacrum). Prastary ten obyczaj italski polegał na ofiarowaniu bóstwom wszystkich dzieci mających się urodzić najbliższej wiosny. Jednakże nie zabijano ich, lecz gdy podrosły, usuwano z gminy. Młodzież ta musiała pod przewodnictwem świętego zwierzęcia, byka czy wilka, szukać sobie nowych siedzib. Z odnowienia tego prastarego obyczaju zawierającego przeżytki totemistyczne, jak i z formuły ślubowania, która zawierała warunek stawiany bóstwom („jeśli rzeczpospolita ludu rzymskiego Kwirytów ostoi się przez następne pięciolecie"), widać, jak groźna była w r. 217 p.n.e. sytuacja Rzymu.

Ponieważ rytuał starorzymski był bardzo prosty, a bogów należało czcić z przepychem, wprowadzono grecki rytuał również przy ofiarach składanych starym bogom rzymskim (indigetes). Zarówno Juno Regina na Awentynie, jak Juno Sospita z Lanuwium otrzymują ofiary i podarunki według zwyczaju greckiego (rilu Graecó), a obchody religijne ku czci starego italskiego bóstwa Saturna, które opiekowało się odradzaniem zbóż, zostały przekształcone na wzór grecki w Saturnalia, obchodzone uroczyście w grudniu. W r. 217 p.n.e. zniesiono również różnice między di indigetes a di noyensides ('bóstwami obcymi'), ustanawiając kult dwunastu wielkich bogów (podobne kulty istniały w wielu miejscowościach greckich). Dla tych sześciu par wielkich bogów — Jowisza i Junony, Neptuna i Minerwy, Marsa i Wenus, Apollina i Diany, Wulkana i Westy, Merkurego i Cerery — urządzono w r. 217 p.n.e. w celu ich przebłagania, z nakazu ksiąg sybilliń-skich uroczysty „poczęstunek", czyli tak zwane lectistemia. Ustawiono wtedy sześć sof, a na każdej z nich po dwa wizerunki bogów. Przed każdą sofą (lectus) stał stół, a na nim ofiary dla bogów. Tych to dwunastu bogów czczono odtąd jako di consentes. Otrzymali oni złocone posągi na Forum, podobnie jak miało je dwunastu bogów na agorze w Atenach. Wymienieni bogowie nie mają już nic wspólnego z dawnymi demonami i duchami występującymi w prymitywnej religii rzymskiej. Posągi nadały im kształt ludzki.

Obcy dotychczas bogowie czczeni w świątyniach poza pomerium, czyli poza obrębem właściwego miasta, obecnie odbywają triumfalny wjazd do centrum. Na Kapitolu znajduje się zarówno świątynia Venus Erycina, jak również wzniesiona w r. 215 p.n.e. świątynia bogini Mens, która odpowiada chyba greckiej Sofro-zynie. Pod koniec wojny z Hannibalem w r. 204 p.n.e. wprowadzono z rozkazu Sybilli po raz pierwszy kult orientalny, kult pessinunckiej Kybeli, czyli Wielkiej Macierzy Bogów. Był to jeden z najbardziej pierwotnych kultów orientalnych, o charakterze ekstatycznym i orgiastycznym. Kapłani Wielkiej Macierzy, tzw. Gallowie, musieli być eunuchami tak jak pierwszy ulubieniec bogini, Attis. Zarówno ten charakter kapłanów, jak również ich ekstatyczne tańce i samobiczowanie były powodem, dla którego senat rzymski, mimo że sam wprowadził ten egzotyczny kult do Rzymu, nie pozwolił spełniać funkcji kapłańskich obywatelom rzymskim. Kult ten, mimo iż charakter jego obcy był Rzymianom, miał pozyskać sobie w okresie późniejszym wielu zwolenników zwłaszcza wśród niewolników i wyzwoleńców pochodzenia wschodniego, ale także i w górnych warstwach społeczeństwa rzymskiego. Święto Wielkiej Macierzy czczono w tych sferach nie tylko przez wzajemne składanie sobie podarunków, ale i przez zakładanie bractw (sodalitates), które poświęcały się kultowi bóstwa. O popularności nowego wschodniego kultu świadczą ustanowione w r. 194 p.n.e. igrzyska ku czci Kybeli, ludi Megalenses, które trwały sześć dni i były uświetniane przedstawieniami teatralnymi.

Do góry