Ocena brak

Ruchy społeczne

Autor /Ivan Dodano /29.07.2011

Spośród tej różnorodności działań zbiorowych wyodrębnia się jedna ich postać szczególnie istotna, która poddana została w socjologii drobiazgowej i wnikliwej analizie. Określamy ją jako ruchy społeczne. Wyróżniają je dwie właściwości. Po pierwsze, są one ukierunkowane na szczególny cel, jakim jest zrealizowanie jakiegoś rodzaju zmiany społecznej. A po drugie, przebiegają w ramach niezinstytucjonalizowanych i niesformalizowanych (a w każdym razie nie w pełni zinstytucjonalizowanych i sformalizowanych). W tym sensie są czymś pośrednim między zachowaniami zbiorowymi (np. w tłumie), a działalnością zawodową (np. w urzędzie).

Ruchy społeczne są w dzisiejszym świecie bardzo liczne i widoczne. Wystarczy włączyć wiadomości telewizyjne lub przeczytać gazetę, aby napotkać aktywność jakichś ruchów społecznych. Ruch antyaborcyjny czy proaborcyjny, ruch ekologiczny, ruch konsumentów, ruchy feministyczne, ruchy polityczne, ruchy religijne, ruchy nacjonalistyczne, ruchy antywojenne, ruchy antynuklearne, ruchy reformatorskie, ruchy rewolucyjne, ruch praw człowieka - to tylko niektóre przykłady. Określając za amerykańskim socjologiem Meyerem Zaldem ten obszar życia społecznego, w którym występują takie zjawiska, mianem „sektora ruchów społecznych", zauważymy, że jest on dzisiaj szczególnie bogaty. Niektórzy powiadają wręcz, że nasze czasy to „era ruchów społecznych" albo nawet że współczesne społeczeństwa stają się coraz wyraźniej „społeczeństwami ruchów społecznych".

Fakt ten wiąże się z pewnymi fundamentalnymi właściwościami społeczeństwa nowoczesnego. Stworzyło ono sprzyjające warunki formowania się, mobilizowania i rozwijania ruchów społecznych. Po pierwsze, proces urbanizacji doprowadził do powstania wielkich skupisk ludności na stosunkowo niewielkiej przestrzeni. Miasta stały się terenem intensywnych kontaktów, interakcji i komunikacji pomiędzy licznymi jednostkami. Dzięki temu ułatwiły formułowanie się zbiorowych poglądów, artykułowanie wspólnych wartości i ideologii. Stworzyły też naturalną bazę rekrutacyjną dla zachowań i działań zbiorowych. W bliskiej odległości mieszkało bowiem wielu potencjalnych uczestników ruchów społecznych. Tylko tutaj możliwe było łatwe „skrzyknięcie się", „wyjście ludzi na ulicę" i prowadzenie przez gwałtowne demonstracje „polityki ulicy", przeradzającej się w trwalsze ruchy społeczne. Nie bez powodu ruchy społeczne były przeważnie inicjowane w miastach.

Po drugie, w podobnym kierunku działał proces industrializacji, gromadzący w fabrykach czy przyfabrycznych osiedlach wielkie masy pracowników. Stykając się przez cały czas pracy, a więc przeważnie większość dnia, z wieloma ludźmi o podobnej sytuacji życiowej, podobnych problemach i podobnych aspiracjach, łatwo było o sformułowanie wspólnej opinii, uzgodnienie strategii walki i podjęcie zbiorowych protestów. Istotne było także poczucie siły, jaką dawał naoczny wprost ogląd zgromadzonych mas robotniczych. Na terenie przedsiębiorstw przemysłowych tworzyły się liczne ruchy społeczne, nie tylko o charakterze rewindykacyjnym, wysuwające roszczenia materialne, ale także polityczne czy moralne, np. ruchy prodemokratyczne, ruch emancypacji kobiet czy niektóre ruchy religijne.

Po trzecie, umasowienie edukacji dawało efekt podwójny. Z jednej strony gromadziło razem wielkie masy uczniów lub studentów, z natury młodości gotowych do wspólnej mobilizacji i aktywności kolektywnej. Nie bez powodu wiele ważnych ruchów społecznych koncentrowało się na uniwersytetach. Wystarczy wspomnieć paryską „wiosnę barykad" 1968 roku, falę kontestacji studenckich i ruchów kontrkulturowych w USA mniej więcej w tym samym czasie, masowe wystąpienia polityczne studentów w Chinach, Korei Południowej czy na Filipinach w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Równocześnie edukacja pozwala na lepsze dostrzeganie i definiowanie spraw publicznych, rozwija wrażliwość na krzywdę i niesprawiedliwość, a także poszerza wyobraźnię na temat możliwych strategii wspólnego działania.

Po czwarte, ułatwienie rekrutacji i mobilizacji do ruchów społecznych przynosi rozwój nowoczesnych technologii. Z jednej strony środki masowego przekazu pozwalają na kształtowanie opinii publicznej i wytwarzanie poczucia wspólnoty w skali ponadlokalnej, a z drugiej strony telekomunikacja, a także sieci komputerowe pozwalają na błyskawiczną komunikację niezależnie od fizycznej bliskości. W celu propagowania swoich programów ruchy społeczne sięgają dzisiaj do Internetu. Bogate materiały publikuje w sieci ruch ekologiczny czy antyglobalizacyjny. Ale i bardziej tradycyjne ruchy chłopskie lub nacjonalistyczne korzystają z tych nowych szans upowszechniania swoich idei. Kiedy w prowincji Chiapas w Meksyku wybuchło w latach dziewięćdziesiątych powstanie ludowe, jego przywódca Subcomandante Marcos rozesłał natychmiast w świat przez Internet manifest ruchu Zapatystów, mobilizując w ten sposób poparcie dla swoich żądań i podejmowanej walki zbrojnej.

Po piąte, nowoczesne społeczeństwo miejskie i przemysłowe stwarza warunki nie tylko sprzyjające rekrutacji i mobilizacji do ruchów społecznych, ale istotnie wzmacnia motywacje potencjalnych uczestników. Przede wszystkim rośnie pula niezadowolenia, populacja upośledzonych (zarówno bezwzględnie, w sensie biedy czy bezrobocia, jak i relatywnie, w sensie niedościgania elit bogactwa i sukcesu). Formułują oni różnego rodzaju zarzuty, roszczenia i żądania. Desperacja popycha ich do organizowania się i wspólnej walki o poprawę warunków życia. Stanowią naturalnych uczestników i zwolenników ruchów kontestatorskich, reformatorskich i rewolucyjnych. Obok tego, sam fakt ato-mizacji społecznej, poczucie wykorzenienia, wyobcowania czy owej „samotności w tłumie", o której pisał David Riesman, skłania do poszukiwania utraconej wspólnoty, jakiegoś wspólnego terenu działania. Wielu odnajduje to właśnie w ruchach społecznych. Wreszcie rozchwianie tradycyjnych wartości, chaos normatywny czy, jak to określał Emile Durkheim, stan „anomii" wyzwala potrzebę poszukiwania sensu życia, drogowskazów postępowania, godnych celów. Na takie zapotrzebowanie odpowiadają np. ruchy religijne, ruchy odnowy moralnej, samodoskonalenia itp.

Po szóste, motywacje tego rodzaju umacnia powszechna w społeczeństwie nowoczesnym ideologia aktywistyczna i progresywistyczna, podkreślająca wagę i potrzebę zmian, a także zależność zmian od podmiotowej aktywności ludzi. Społeczeństwo nie jest dane raz na zawsze, jego los nie jest przesądzony, a co więcej to, jakie jest i jakim się staje, stanowi efekt ludzkich działań. Takie credo oznacza odrzucenie fatalizmu i determinizmu, nakłaniając wprost do podejmowania wspólnych wysiłków na rzecz zmian postępowych. Akcent na podmiotowość, tworzenie historii, wielość możliwych scenariuszy rozwoju, rolę ludzkich decyzji i wyborów - czyni ludzi bardziej skłonnymi brać losy społeczne we własne ręce, także przez przyłączanie się do ruchów społecznych.

Po siódme, w obszarze polityki większość społeczeństw nowoczesnych odchodzi od form dyktatorskich, autokratycznych czy totalitarnych w stronę reżimu demokratycznego. A demokracja stwarza dla ruchów społecznych szczególnie dogodną „strukturę szans politycznych". Typowe dla niej, konstytucyj-nie zagwarantowane wolności - słowa, zrzeszania się, zgromadzeń - umożliwiają ruchom społecznym swobodną rekrutację, mobilizację, rozpowszechnianie programu czy ideologii, wyłanianie przywódców, tworzenie form organizacyjnych - bez obawy ograniczeń i represji.

Pewien stopień liberalizacji politycznej jest w szczególności niezbędnym warunkiem powstania ruchów kontestator-skich czy rewolucyjnych. Nie przypadkiem opozycja demokratyczna w Polsce skrystalizowała się i skonsolidowała w drugiej połowie lat siedemdziesiątych. Okres po dramacie grudnia 1970 przyniósł bowiem wyraźne rozluźnienie represyjności systemu, zmniejszając koszty organizowania się przeciwko systemowi i związane z tym ryzyko. Historia rewolucji potwierdza tę prawidłowość: rewolucje wybuchają mianowicie na ogół wtedy, kiedy ancien regime z różnych powodów słabnie i idzie na koncesje. Nie wtedy, gdy władza jest silna i stanowcza, lecz gdy się cofa, rozluźnia rygory i ograniczenia, zmniejsza ostrość kar za niesubordynację.

Wreszcie, po ósme, aktywność w ramach ruchu społecznego wymaga pewnej puli wolnego czasu i energii uczestników, a także innych zasobów niezbędnych do skutecznej działalności (środków technicznych, lokali, maszyn drukarskich, megafonów, papieru na ulotki, radiostacji itp.). Otóż taka „mobilizacja zasobów" ludzkich i materialnych jest łatwiejsza w społeczeństwie nowoczesnym, gdzie poszerza się margines wolnego czasu, gdzie praca traci charakter fizycznie eksploatujący i gdzie pewna pula wolnego, niezagospodarowanego kapitału może być przyciągnięta dla potrzeb ruchu przez dotacje, darowizny, subwencje itp. W rezultacie tych wszystkich okoliczności ruchy społeczne stanowią centralny aspekt tego, co nazywamy nowoczesnością.

Wielka różnorodność ruchów społecznych występujących współcześnie wymaga klasyfikacji. Ruchy społeczne zmierzają do zmian społecznych, ale zmiany, o które chodzi, mogą mieć bardzo różny charakter. Przede wszystkim różny może być ich zakres. Ruchy reformatorskie czy, jak to określa Neil Smel-ser, „zorientowane na normy" pragną dokonać modyfikacji zastanych sposobów postępowania, w szczególności przez zmianę norm regulujących postępowanie właściwe czy pożądane. Przeważnie chodzi o normy prawne: np. zmianę prawa pracy w kierunku większych przywilejów pracowniczych, zmianę prawa lokalowego w kierunku większych uprawnień właścicieli domów, zmianę prawa ochrony środowiska, zmianę kodeksu drogowego, wprowadzenie zakazu aborcji itp. Może też chodzić o normy obyczajowe czy moralne.

Takie cele stawia sobie np. ruch przeciwko eksperymentom na zwierzętach, ruch na rzecz zakazu pornografii czy penalizacji prostytucji itp. Ruchy radykalne, rewolucyjne lub, w terminologii Smelsera, „zorientowane na wartości" zmierzają do zmian najbardziej fundamentalnych, dotyczących podstawowych zasad porządku społecznego, a także zmian wielostronnych, obejmujących różne obszary życia społecznego. Taki charakter miał bez wątpienia ruch Solidarność, żądający całkowitej i wszechstronnej zmiany systemu politycznego, ekonomicznego i kulturalnego. Podobnie, centralnych wartości społeczeństwa dotyczył inny wielki ruch polityczny XX wieku, ruch praw obywatelskich w USA domagający się równouprawnienia ludności murzyńskiej.

Inne rozróżnienie dotyczy tego, czy ruch jest nastawiony na innowacje, a więc zmierza do wprowadzenia nowych norm i wartości, nowych rozwiązań organizacyjnych i ustrojowych, czy też przeciwnie - zachowawczy, a więc sprzeciwia się zmianom i dąży do powstrzymania zmian już wprowadzonych. W tym ostatnim przypadku chodzić może o zmiany przynoszone przez procesy toczące się niezależnie od jakichkolwiek ruchów społecznych, np. wprowadzenie nowych technologii w wyniku postępu naukowego i technicznego, ekspansywny rozwój produkcji przemysłowej czy ogarniający dziś świat proces globa-lizacji. We wczesnych fazach uprzemysłowienia to przeciwko maszynom kierował się w Anglii ruch luddystów. Dzisiaj protesty kierują się przeciw elektrowniom atomowym, klonowaniu zwierząt, inżynierii genetycznej. Potężne ruchy społeczne występują przeciwko negatywnym skutkom rozwoju przemysłu: postępującemu zatruciu środowiska, wyczerpaniu zasobów naturalnych czy wytrzebieniu niektórych gatunków zwierzęcych.

A przeciwko gwałtownie nasilającemu się procesowi globalizacji ekonomicznej i kulturalnej walczą pojawiające się z początkiem XXI wieku ruchy antyglobalizacyjne. Ale ruchy protestować także mogą przeciwko zmianom wprowadzonym pod naciskiem ruchów przeciwnych. Są takie kwestie społeczne, które mobilizują w równej mierze ruchy za i przeciw. Wówczas pojawiają się pary „ruchów i kontrruchów" pozostające w nieustannym konflikcie i aktywizujące się na przemian w zależności od aktualnego rozwiązania tych kwestii w obowiązującym systemie prawnym. Doskonałych przykładów dostarczają ruchy antyaborcyjne i proaborcyjne, ruchy występujące przeciwko karze śmierci i ruchy domagające się kary śmierci, ruchy obrony lokatorów i ruchy praw właścicieli nieruchomości, itp.

Z kolei różnić się może domena, w której ruch pragnie osiągnąć zmiany, na której przede wszystkim koncentruje swoje wysiłki. Wiele ruchów żąda reform społecznych, a więc zmian organizacyjnych, strukturalnych w dziedzinie gospodarki, polityki, kultury. Ale są i ruchy, które zmierzają do doskonalenia jednostek, ich naprawy moralnej, obrony godności, podniesienia poziomu edukacyjnego, odrodzenia religijnego. W tym przypadku liczy się na to, że odmienieni przez ruch moralizatorski czy religijny ludzie zmienią także na lepsze całe społeczeństwo. Odwrotna logika obowiązywała w przypadku ruchów reform społecznych. Tam zmienione warunki organizacyjne lub strukturalne miały ukształtować w przyszłości lepszych ludzi.

Blisko wiąże się z tym różnica przyjmowanej przez ruch strategii działania. Są ruchy, które w celu wprowadzenia pożądanych zmian organizacyjnych czy strukturalnych dążą do zdobycia władzy politycznej i kontroli legislacji. Wówczas w systemie demokratycznym naturalny kierunek ich ewolucji prowadzi do przekształcenia się w partie polityczne. Taką genezę mają np. partie „zielonych" w parlamentach zachodnioeuropejskich. Podobnie przebiega rozwój ruchu Solidarność po przełomie roku 1989, wyraźnie zmierzający przez etap AWS i Klubu Parlamentarnego do stworzenia prawicowej partii politycznej. Inne ruchy zadowalają się wywieraniem nacisku na władzę państwową i na kierunki legislacji. Starają się uzyskać wpływy w elicie władzy, odwołując do lobbingu. Jeszcze inaczej postępują ruchy zmierzające do zreformowania jednostek: moralizatorskie, religijne itp.

Nie mają one zazwyczaj ambicji politycznych, nie chodzi im o reformy ustrojowe, lecz o doskonalenie swoich własnych członków, wzmocnienie ich tożsamości, reafirmację wartości. Nie sięgają więc po władzę, a raczej podejmują kampanie ideologiczne skierowane bezpośrednio do swoich zwolenników, dążąc do uzyskania dostępu do mass mediów: pozyskania własnych organów prasowych, stacji radiowych i telewizyjnych. Inicjują też działania edukacyjne, samokształceniowe, organizują niewielkie zwarte wspólnoty, w których kultywowane i lansowane mają być typowe dla ruchu wartości. Przykładem jest Radio Maryja i skupione wokół rozgłośni „Rodziny Radia Maryja".

Istotne różnice między ruchami społecznymi dotyczą także akceptowanych metod działania czy, jak to określa Charles Tilly, „repertuarów kontestacji". Są ruchy, które z zasady wykluczają działania gwałtowne, terrorystyczne, oparte na przemocy. Nakazują akcje pokojowe, perswazyjne, utrzymane w ramach porządku prawnego. Znanym przykładem jest ruch nacjonalistyczny Mahat-my Gandhiego w Indiach. Ruch Solidarność stawiał sobie za punkt honoru, aby w walce z reżimem nie rozbito nawet szyby. Podobne idee wysuwał przywódca ruchu praw obywatelskich w USA Martin Luther King. Ale są też liczne ruchy nacjonalistyczne, separatystyczne, fundamentalistyczne czy rewolucyjne akceptujące przemoc w najbardziej brutalnych formach, jako jedyne skuteczne narzędzie walki. Skrajnym przypadkiem są ruchy wspierające terroryzm, a więc przemoc skierowaną przeciwko przypadkowym ofiarom i służącą zastraszeniu całych zbiorowości oraz spektakularnemu zaakcentowaniu własnej siły. Przykładami mogą być ruch Hezbollah w Palestynie, islamski Dżihad, ETA w kraju Basków lub IRA w Irlandii.

Perspektywę historyczną przyjmuje podział ruchów społecznych na „stare" i „nowe". Zwraca się uwagę, że w wieku XIX dominowały ruchy reprezentujące wyraźnie wyodrębnione segmenty struktury społecznej: klasy, warstwy czy kategorie zawodowe. Rekrutowały one swoich uczestników i zwolenników spośród członków tych partykularnych zbiorowości. Taki charakter miał ruch robotniczy, ruchy chłopskie, ruchy związkowe. Treść zmian, o które walczyły, była również partykularnie określona. Mobilizowały się one w obronie interesów tych konkretnych klas czy grup, przy czym w centrum ich uwagi znajdowały się interesy materialne, ekonomiczne, związane z zakresem własności, poziomem zarobków, standardem życia itp. Cechowały się także hierarchiczną strukturą wewnętrzną i stosunkowo dużym stopniem zorganizowania, wyłaniając z siebie łatwo czy to partie polityczne, czy związki zawodowe. W wieku XX, a zwłaszcza II połowie XX wieku, pojawia się nowy rodzaj ruchów społecznych. „Nowe ruchy społeczne", takie jak ruch ekologiczny, ruch feministyczny, ruch antynuklearny, ruch pokojowy, ruch antyaborcyjny, ruch przeciwko karze śmierci, ruch praw człowieka itp., rekrutują swoich członków i zwolenników w poprzek normalnych podziałów klasowych, warstwowych czy zawodowych.

Nie mają więc charakteru partykularystycznego, lecz uni-wersalistyczny. Spotykają się tu ludzie o najrozmaitszym statusie społecznym, powiązani tylko wspólną ideą: młodzi i starzy, bogaci i biedni, robotnicy i menażerowie, artyści i gospodynie domowe, naukowcy i księża. Wartości, wokół których skupiają się takie ruchy, mają, jak to określa Ronald Inglehart, charakter „postmaterialistyczny". Dotyczą np. jakości życia w niezniszczonej przyrodzie, godności i uprawnień jednostki, afirmacji życia poczętego, samorealizacji, tożsamości, wolności, pokoju. Są to wartości nie partykularne, lecz uniwersalne, odnoszące się nie do pewnych tylko segmentów społeczeństwa, ale aktualne dla wszystkich ludzi, słowem ogólnoludzkie3. Wreszcie, nowe ruchy społeczne cechują się daleko luźniejszymi formami organizacyjnymi, są bardziej egalitarne, zdecentralizowane, oparte na dobrowolnym akcesie i ochotniczych formach aktywności.

Fenomen przełomu XX i XXI wieku to pojawienie się najnowszej formy ruchów społecznych, a mianowicie ruchów antyglobalizacyjnych. Gwałtowne protesty z okazji konferencji czy spotkań przywódców najbogatszych krajów świata, a także sesji międzynarodowych organizacji finansowych czy gospodarczych - Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego, Światowej Organizacji Handlu - których byliśmy świadkami w Seattle, Waszyngtonie, Pradze, Quebecu, Goteborgu, Genui, stanowią formę pośrednią między ruchami starego i nowego typu. Z ruchami starymi zbliża je skupienie się na problemach ekonomicznych, ideologia antykapitalistyczna, skierowana głównie przeciwko wielkim multinarodowym korporacjom. Jest tu jednak istotne novum upodabniające protesty antyglobalizacyjne do nowych ruchów społecznych.

O ile bowiem dawne ruchy społeczne broniły partykularnych interesów konkretnych klas, warstw, grup zawodowych, o tyle obecnie ruchy antyglobalizacyjne traktują swoje cele w kategoriach bardziej uniwersalnych, występując w imieniu wszystkich „zwykłych ludzi" przeciw zdemonizowane-mu światu wielkiego biznesu i finansów. Walczą nie z biedą, eksploatacją czy uzależnieniem pewnych grup, ale z podporządkowaniem całej ludzkości rządom pieniądza i światowego kapitału. Wartości materialistyczne, dawniej niejako z definicji partykularne, zostały tu podniesione do rangi wartości uniwersalnych. Taka ideologia przyciąga do ruchu przedstawicieli najrozmaitszych klas, warstw, środowisk zawodowych, choć, jak w większości ruchów społecznych, dominuje młodzież. Przekrojowa rekrutacja, przebiegająca w poprzek tradycyjnych podziałów, to kolejna cecha, która upodabnia ruchy antyglobalizacyjne do nowych ruchów społecznych. Nowe ruchy społeczne i ta ich najnowsza, mieszana wersja nadają coraz wyraźniej ton całemu „sektorowi ruchów społecznych" we współczesnym świecie.

Nie oznacza to, że stare ruchy społeczne się dezaktualizują. Głębokie różnice ekonomiczne, jaskrawe bieguny bogactwa i biedy, endemiczne bezrobocie, wielorakie formy dyskryminacji, nierówności i niesprawiedliwości społecznej, jakie przynosi nie tylko w skali globalnej, ale w obrębie każdego społeczeństwa współczesny kapitalizm, sprawiają, że walka o partykularne, klasowe czy grupowe interesy ekonomiczne jest tak samo intensywna jak dawniej. Novum polega jednak na tym, że wraz z rosnącą stale dominacją ustrojów demokratycznych, reprezentacje klas, warstw, grup zawodowych zyskały swoje miejsce w normalnym zinstytucjonalizowanym mechanizmie politycznym: jako partie polityczne, frakcje parlamentarne, związki zawodowe, grupy nacisku itp., tracąc charakter niesformalizowanych i niezinstytucjonalizowanych ruchów społecznych tradycyjnego typu. Stare ruchy społeczne zostały wchłonięte przez demokratyczną politykę, a na poziomie pozainstytucjonalnym pozostały głównie ruchy nowego typu.

Podobne prace

Do góry