Ocena brak

Rozwój dogmatów - transsubstancjacja

Autor /Mietek Dodano /25.04.2011

Ten filozoficzny termin związany jest z arystotelowską filozofią przyrody i jej rozróżnieniem „ substancji i przypadłości” był w tym dylemacie terminologiczną pomocą dla wyrażenia tego co zewnętrzne i tego co wewnętrzne. Zewnętrznego znaku i wewnętrznej rzeczywistości, wzajemnej współzależności dla ratowania sakramentalnej idei. Substancja jest przedmiotem intelektualnego poznania- powiedział św. Tomasz. Substancja była w ówczesnym filozoficznym rozumieniu w przeciwieństwie do naszego współczesnego tym co jest przedmiotem naszego poznania intelektualnego poglądu jako właściwa istota rzeczy.

Tu nadarzyła się możliwość stwierdzenia: substancja się przemienia tzn. wewnętrzna istota uczty i posiłku została przemieniona przez Jezusa Chrystusa. Wszystkie przypadłości należące do zakresu zewnętrznego zmysłowego postrzeganie pozostają nie zmienione. Pozostaje zewnętrzny posiłek, pozostaje chleb i wino co widzą nasze oczy i smakuje nasz język. Dziś nie rozumiemy tego przy ówczesnej terminologii przede wszystkim dlatego że zmienił się nasz sposób wyrażania. Dzisiejszy sposób myślenia przez substancję rozumie istniejącą doświadczalną fizyczno-chemiczną masę, a zatem dokładnie to co wcześniej określono jako przypadłości.

Mówienie na tym tle o przemianie substancji to nie uniknione wywoływanie nieporozumienia. Eucharystyczne przeistoczenie odnosi się nie do tego co jest udzielane lecz do tego co nigdy nie może być widzialne ale oznacza to jednocześnie i jednoznacznie fizycznie i chemicznie w darach nie dokonuje się nic, nawet w mikroskopijnym zakresie. Po przeistoczeniu w procesie fizycznym i chemicznym są one takie same jak przed. Dla katolickiej świadomości tak centralnie transsubstancjacja, przemiany istoty bez którego obyło się pierwsze tysiąclecie uświadamia, że określone słowo nie powoduje określonego rozumienia.

Podobne prace

Do góry