Ocena brak

Rozumienie Eucharystii dzisiaj - osobowa obecność w „realnym znaku”

Autor /Mietek Dodano /25.04.2011

Prachrześcijańskim zachowanym od stuleci, przekonaniem jest że w tej uczcie i jej pokarmie w eucharystii, chlebie i winie rzeczywiście jest obecne ciało i krew Chrystusa J6,58: To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki»Trzeba rzeczywiście spożywać jego ciało i pić Jego krew jeśli chce się mieć w sobie Jego życie ale przez to spożywający nie przyjmuje jakiegoś lekarstwa, rzeczy, posiłku lecz samego dawcę bowiem on sam jak wywodzi to wcześniej Jan - jest chlebem życia.

On sam jest tym, który zaspokaja pragnienie i głód wierzących w niego. W zasadniczych słowach relacji o ustanowieniu eucharystii idzie zatem nie o obecność „składowych części” Jezusa Chrystusa, Boga człowieka, nie o określenie „przedmiotów” lecz o opisanie samego Jezusa Chrystusa, Jego osobowej miłości, która w jego życiu i śmierci przybrała dla nas historyczną uchwytność i cielesność.

Chodzi o Niego i o wydarzenie Jego ofiarowania się. Ciało i Krew są wyrażeniem przez które rozumie się całego człowieka, bowiem daje się bez trudu wykazać, że w tym ukształtowanym przez hebrajski obraz człowieka sposobie wyrażania się „wydać ciało” oznacza to samo co „ofiarować życie” i „wylać krew” to samo co „umrzeć męczeńską śmiercią”. Słowa wypowiedziane nad chlebem i kielichem nie są rozdzielnymi „orzeczeniami konsekracyjnymi” nad różnymi św. Przedmiotami, lecz podwójną wypowiedzią jednej i tej samej myśli: Jezus, Syn Boży nakazuje nam swoją miłość dając nam się całkowicie. Dwa razy zatem nad chlebem i kielichem wyrażany zostaje ten sam stan rzeczy w tych znakach, które przyjmujemy. Dokonuje się Jego miłościwe udzielenie się, jego ofiarowanie się nam.

On sam staje się obecny. Przychodzi w wydarzeniu swojego ofiarowania się. Już przed laty kar. Ratzinger napisał w rozprawie na temat transsubstancjacji: „Pan nie jest obecny jak naturalna rzecz, lecz na sposób osobowy i w ukierunkowaniu na osobę”. Św. Tomasz z Akwinu też podkreśla, że Pan nie jest obecny przestrzennie lecz osobowo, a zatem obecny jak osoby bliskie sobie nawzajem.

Podobne prace

Do góry