Ocena brak

Różne oblicza miłości…Romantyczne i pozytywistyczne ujęcie tego tematu w wybranych utworach z obu epok.

Autor /Stacy Dodano /06.04.2011

 

Kobieta była bohaterką utworów literackich od zarania dziejów literatury, gdyż jest przecież matką, żoną, siostrą, przedmiotem uwielbień i zachwytów, źródłem miłosnych cierpień. Jej rola i pozycja w życiu społecznym, rodzinnym i politycznym ulegała zmianie w miarę upływu wieków. Miłość do kobiety – pełna sprzeczności, zmysłowa i idealna zarazem - była uczuciem na miarę namiętności bohatera romantycznego. Nie znosiła kompromisów, toteż zakochany bohater romantycznej literatury znajdował się na przemian w stanie niebiańskiego szczęścia lub gwałtownej rozpaczy, nasuwającej samobójcze myśli. Miłość łączyła kochanków tak mocnymi więzami, jakby świat wokół nich nie istniał, jakby żyli tylko dla siebie. O kobietach wzbudzających tę obłędną, zaborczą, romantyczną miłość bohaterów literackich wiadomo niewiele – ważna była jego miłość, namiętność, rozpacz. W polskiej poezji romantycznej szczególnie mocno kobietę idealizowano. Romantycy ukazywali kobietę jako istotę czułą i delikatną, eteryczną, zwiewną, promienistą. Przykładem może być Zosia z „Pana Tadeusza” A. Mickiewicza, która, zanim okazała się skromną panienką z dworu, ukazała się Tadeuszowi jako cudowne zjawisko. Taką także przedstawił Mickiewicz Marylę w wierszu „Do M***”. Podobnie uosobieniem delikatności i anielskości była ukochana Wertera – Lotta. Historia sprawiła, że w polskiej poezji pojawił się tez wzór kobiety – Polki. Jej wzorem stała się matka z wiersza A. Mickiewicza „Do matki Polki”. Pełniła ona wzniosłe zadanie strażniczki patriotycznych ideałów. Epoka pozytywizmu przyniosła walkę o emancypację kobiet, o ich prawo do samodzielnego decydowania o swoim losie. Miłość do kobiety na sposób pozytywistyczny ukazana jest w „Nad Niemnem” E. Orzeszkowej. Kobietą godną miłości jest legendarna Cecylia, żona Jana, bogata szlachcianka, która pokochała chłopa. Wiedziała, że jej środowisko nie zaakceptowałoby jej wyboru, więc opuściła rodzinny dom i podążyła za Janem w sam środek nadniemeńskiej puszczy, którą w trudzie i znoju karczowali. Bohatersko znosiła trudy niewygodnego życia, była wierną i dzielną towarzyszką życia, matką dwanaściorga dzieci. Historię jej życia powtórzyła Justyna Orzelska, która odwzajemniła miłość Janka Bohatyrowicza. Nie lękała się reakcji krewnych, postanowiła sama decydować o swoim losie. Ciężkiej pracy się nie bała, a zgodnie z pozytywistycznym przekonaniem wierzyła, że to właśnie praca nada sens jej bezwartościowemu do tej pory życiu. Justyna była ponadto gorąca patriotką, wykazującą zrozumienie dla ważności spraw ojczyzny. Z szacunkiem odnosiła się do wspomnień stryja Anzelma o powstaniu i do mogiły powstańczej. Podobnie wartościową kobietą jest Maria Kirłowa, która sama prowadziła gospodarstwo, wychowując pięcioro dzieci i kształcąc je. Jej mąż, Bolesław Kirło, był salonowym bawidamkiem, którego nie obchodził los własnej rodziny. Stanisław Wokulski, pozytywistyczny bohater „Lalki” B. Prusa, kochał Izabelę Łęcką miłością romantyczną. Postawił ukochaną na piedestale i czcił jak bóstwo. W zupełności nie dostrzegał jej wad ani nie przyjmował do wiadomości faktu ich istnienia. Dopiero upływ czasu i rozwój wydarzeń, musiały otworzyć mu oczy na brutalną rzeczywistość. Jako kobieta godna uczuć, wartościowa, została przedstawiona Helena Stawska. Prus opisał ją jako kobietę niezależną, wyemancypowaną, odpowiedzialną, pracowitą, serdeczną – całkowite zaprzeczenie Izabeli, próżnej, salonowej lalki bez uczuć. Stawska zachowała kobiecy wdzięk, subtelność, jest uczciwa, ma zasady moralne, którymi stara się kierować. Tak więc, miłość pozostała w pozytywizmie tym samym uczuciem, ale zmieniły się jej obiekty. W odróżnieniu od romantyzmu, kobieta godna miłości jest istotą z krwi i kości, rozumną, myślącą, jest partnerką i pomocą dla mężczyzny, współdziała z nim, pracuje, jest bohaterką w codziennym życiu, nie unika wysiłku. W każdej epoce mężczyźni opiewali miłość do kobiety, gdyż uczucie to nieodzownie towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów. Leży bowiem w jego naturze. Zmieniały się tylko ideały – uczucia nie.

Podobne prace

Do góry