Ocena brak

Różne oblicza konsumpcji - O tym, iż prawdziwa konsumpcja odbywa się w zaciszu domowym, czyli konsumpcja ukryta

Autor /ludwi123 Dodano /04.08.2011

Dzisiejszy  świat wymaga od człowieka poświęceń. Jeśli chcemy zdobyć uznanie społeczeństwa, należeć do określonej grupy, otaczać się podziwem i wyrazami zachwytu, musimy spełniać pewne  ściśle wytyczone normy. Normy, które nieraz w sposób bardzo precyzyjny i rygorystyczny określają to, co wypada nam ubierać, jeść, w jakim otoczeniu się znajdować, jakim jeździć samochodem, gdzie wypoczywać, a nawet to, co uważać za wartościowe, modne i na czasie. Konieczność „życia na świeczniku”, zwłaszcza tych kręgów społecznych, które pretendują do miana klasy  średniej i wyższej, została wpisana  w codzienność i nawet jeśli jest to dla nas uciążliwe i nie zawsze przyjemne, z siłą  i konsekwencją staramy się odgrywać przypisane nam role społeczne.  

To, w jaki sposób próbujemy sprostać tym wymogom, przedstawione zostało  w podrozdziale poświeconym konsumpcji na pokaz. Opisane działania dotyczyły sfery życia publicznego. W opozycji do konsumpcji na pokaz staje konsumpcja ukryta, jako reakcja  i możliwość realizacji prawdziwych potrzeb swojej natury.  Konsumpcja ukryta rozgrywa się w teatrze życia prywatnego, który rozgrywa się poza udziałem szerokiej publiczności i umożliwia tym samym realizację takich ról, na które  w sferze publicznej nie możemy sobie pozwolić.

To tutaj, przywdziewając swobodne ubiory, jemy to co jeść lubimy, czytamy to co czytać chcemy i poddajemy się takiej rozrywce  i formom wypoczynku, które naprawdę przynoszą nam radość i odprężenie. Jeśli pełniona przez nas publiczna rola nakłada na nas obowiązek hołdowania „wysokiej kulturze, zaczytywaniu się w dziełach naukowych i namiętne oglądanie  ściśle określonych sztuk teatralnych, to w domu ze spokojem możemy przeglądać gazety brukowe, zaspakajając swoją potrzebę „podglądania”  życia gwiazd i gwiazdeczek, prenumerujemy tandetne periodyki  i z zamiłowaniem śledzimy losy bohaterów brazylijskich seriali.  Nie narażeni na krytykę publiczności konsumujemy to, co w istocie konsumować pragniemy, po to, by zachować zgodność z własną naturą i zapewnić sobie przeciwwagę do tego, czego od nas oczekuje się zaraz po opuszczeniu domowego zacisza.  

Konsumpcja na pokaz, może przybierać oczywiście i inne formy, na przykład świadome opowiadanie o prowadzonej w sferze prywatnej konsumpcji. Takie działania mają na celu zazwyczaj wywołać określone wrażenie, czyli stanowić część konsumpcji ukrytej realizowanej w ramach konsumpcji na pokaz.  Są to jednak specyficzne przypadki; generalnie przyjmuje się, iż konsumpcja ukryta stwarza możliwość kosztowania takiej konsumpcji, której na forum nie konsumujemy.

 „Życie domowe większości klas społecznych jest stosunkowo skromne w porównaniu  z wielkim splendorem publicznej części życia, która odbywa się na oczach obserwatorów”. To zdanie może stanowić komentarz i wniosek do snucia refleksji o tym obliczu konsumpcji.

Podobne prace

Do góry