Ocena brak

Rozbicie dzielnicowe - Rozwój osadnictwa wiejskiego na prawie czynszowym

Autor /Racibor Dodano /03.11.2011

Proces tworzebia się wielkiej własności ziemskiej i dążenie do intensyfikacji produkcji rolnej nie mogły się obejść bez wewnętrznej przebudowy tej własności, bez wcześniejszych form osadnictwa. Już w XII wieku wykształcił się "obyczaj wolnych gośći", który był wczesną postacią dzierżawy. Gwarantował on panu stały, zgodny z umową dochód, osadnikowi zaś dawął możliwoość odejścia, gdy wywiązał się ze swych powinności, a nadto uiścił specjalną opłatę z tytułu rozwiązania umowy. W czasach późniejszych nazwano ten "obyczaj", charakterystyczny dla pewnej fazy rozwoju feudalizmu, prawem polskim, w odróżnienu od przyjętego już szereko prawa niemieckiego. Zdarzało się w XII wieku, że na prawie wolnych gości osadzano nawet niewolników, ale odmawiano im swobodnego wychodu. U tej kategorii osadników bardzo wcześnie zaczął się pojawiać czynsz jako częsciowa opłata feudalna.

Przy powszechnym zapotrzebowaniu wielkiej własności na ręce robocze pojawiać się zaczęli osadnicy niemieccy, których ucisk feudalny i względne przeludnienie wsi zachodnioeuropejskiej skłaniały do poszukiwania nowych terenów osadniczych. Nieśli oni ze soba postać czynszowego prawa osadniczego, które przyjęło się u nas pod postacią prawa niemieckiego. Osadzano na nim pierwotnie Niemców, ale później także ludność rodzimą, także osadnictwo niemieckie przekształciło się w osadnictwo na prawie niemieckim. O pierwszych Niemcach jako potencjalnych osadnikach słyszymy na Śląsku ok 1175r., a o faktycznie osadzonych - w 1202r. Z kolei wzmianek o nich przybywa coraz więcej. Niesłuszny jest zatem pogląd łączący kolonizację na prawie niemieckim dopiero z domniemanym spustoszeniem Polski w wyniku pierwszego najazdu tatarskiego (1241).

Osadnictwo na prawie niemieckim przyniosło szerokie zmiany w życiu wiejskim. W celu tworzenia nowych terenów osadniczych łączono niekiedy w jedną całość dwie lub więcej osad starego typu, a kiedy indziej na większym obszarze o osadnictwie rozrzuconym tworzono jedną lub więcej nowych wsi. Przeprowadzono reformę gruntową. Charakterystyczna dla tej reformy szachownica gruntów gwarantowała wszystkim osadnikom przydział roli tej samej przeciętnie klasy. Osadnictwu na prawie niemieckim towarzyszył okres wolny od świadczeń od 8 do 24 lat, w zależności od tego, czy przy opsadzaniu wsi w grę wchodził karczunek lasu lub inne okoliczności nadzwyczajne, utrudniające lokację.

Ta tzw. "wolnizna" była praktykowana również dla ludności na prawie polskim, ale na dużą skalę stosowało ją dopiero prawo niemieckie. Do roli świadczenia podstawowego na rzecz pana wchodził czynsz, czyli opłata pieniężna. Opłata w zbożu schodziła na plan drugi, często miała znaczenie symboliczne. Nieduża również była opłata "odrobkowa". Jako wyraz czci dla pana świadczono zwykle w okresach świątecznych daninę w mięsie. W formie podatku, czyli świadczenia na rzecz władzy publicznej, płaciły wsie na prawie niemieckim tzw. kolektę lub "berna" - na potrzeby obronne kraju, uroczystości rodzinne panującego i wykup rycerzy lub terytorium spod władzy obcej.

Wieś na prawie niemieckim miała sołtysa. Otrzymywał on kawałek ziemi wolnej od czynszów. Z tego tytułu musiał uczestniczyć w służbie wojskowej. W stosunku do osadników pełnił namiestniczą władzę z ramienia pana wsi, a przede wszystkim był sędzią pierwszej instancji.

Osadnictwo na prawie niemieckim pojawiło się najwcześniej na Pomorzu Zachodnim, które jednak związek z państwem utraciło w drugiej poł XIIw., oraz na Śląsku, gdzie żywo rozwijało się przez całe XIII stulecie. Do tych dzielnic napłynęło najwięce osadników niemieckich. Prawo niemieckie zataczało coraz większe kręgi, przynosząc właścicielom ziemskim coraz większe dochody, chłopom dawało w zasadzie osobistą wolność, jeżeli tylko wywiązywali się ze swoich kontaktów dzierżawowych, natomiast władcy mięli dobrze wyposażonych wojowników.

Podobne prace

Do góry