Ocena brak

„Romantyczność” Adama Mickiewicza

Autor /Anna Dodano /09.03.2011

W drugiej połowie czerwca 1822 r. ukazał się w Wilnie pierwszy tomik „Poezji” Adama Mickiewicza. Jego trzon główny stanowi cykl wierszy pt. „Ballady i romanse”, owoc lat 1819 - 1821. Był to równocześnie pierwszy zbiór poezji romantycznej w Polsce. W otwierającej tom rozprawie „O poezji romantycznej” oraz w balladzie „Romantyczność” wyłożył poeta zasady programowe nowej literatury.

 

Ballada uprawiana była już przez poetów prowansalskich - pieśń taneczna, później odgrywała istotna rolę w średniowiecznej literaturze francuskiej (ustabilizowana, nieraz bardzo wymyślna budowa stroficzna i rytmiczna). Równolegle występowała w literaturze ludowej. Polska tradycja tego gatunku wywodzi się jednak z nurtu, który rozwijał się w Anglii i Szkocji w XVI i XVII w., a sięgał do tradycji epickiej pieśni ludowej opowiadającej o niezwykłym wydarzeniu. Ballada romantyczna poprzedzona była dumami (utworami poetyckimi przeznaczonymi dla szerokiego kręgu czytelników, pozbawionymi ambicji literackich; od XVIII zdominowały ją tematy patriotyczno-historyczne).

Cechuje ją:

  • jednolita fabuła, z jednym wydarzeniem centralnym,

  • temat często oparty na motywach fantastycznych, zazwyczaj pochodzenia ludowego,

  • ograniczona liczba postaci, mocno uschematyzowanych dla wydobycia najistotniejszych cech bezpośrednio związanych z tokiem wydarzeń,

  • tło fabuły zarysowane w stopniu niezbędnym dla wydobycia perspektywy emocjonalnej,

  • narrator angażujący się w przedstawiane wydarzenia (pierwiastek liryczny), dramatyzujący zarówno kompozycję fabuły, jak i sposób swego opowiadania (niedomówienia, aluzje, mowa metaforyczna, retardacja).

„Romantyczność” manifestem romantycznego widzenia świata

Balladę poprzedza motto: „Zdaje mi się, że widzę... gdzie? / Przed oczyma duszy mojej.” zaczerpnięte z „Hamleta” Szekspira (a.I, sc.2). Hamlet mówi o swoim zamordowanym ojcu; pytanie: „Gdzie?” zadaje jego przyjaciel Horacjo; chwilę później Hamletowi ukaże się duch ojca.

Miejscem wydarzeń jest „miasteczko”, w którym to tłum świadków, (w „dzień biały”) ma okazję obserwować dziwne zachowanie dziewczyny, Karusi: „To jak martwa opoka / Nie zwróci w stronę oka, / To strzela wkoło oczyma, / To się łzami zaleje; / Coś niby chwyta, coś niby trzyma; / Rozpłacze się i zaśmieje.”).

Monolog bohaterki (w. 14 - 43) wyjaśnia, że zrozpaczonej i umęczonej tęsknotą za ukochanym dziewczynie objawił się zmarły przed dwoma laty kochanek. Zjawa za grobu („ ...biały jak chusta, / Zimny, jakie zimne dłonie!”) nie jest jednak upiorem ani projekcją pragnień dziewczyny. Możliwość kontaktu istoty żyjącej ze światem pozagrobowym potwierdza bowiem nie tylko zgromadzony tłum „prostoty”: „Jasio być musi przy swojej Karusi, / On ja kochał za żywota!”, ale i w jednej osobie narrator i interpretator ballady: „I ja to słyszę, i ja tak wierzę, / Płaczę i mówię pacierze.

Na nic zdają się apele uczonego starca - reprezentanta racjonalistyczno-empirycznej koncepcji widzenia świata : „Ufajcie memu oku i szkiełku, / Nic tu nie widzę dokoła”. Sprzeciwia mu się narrator - obcy tłumowi i bezstronny: „Czucie i wiara silniej mówi do mnie / Niż mędrca szkiełko i oko.”

Zwrotka ostatnia to już nie literacka, lecz wręcz filozoficzna (z zakresu poznania) manifestacja postawy poetyckiego „ja” wyposażonego w prawa reprezentowania przeświadczeń autorskich:

  • przyznaje nauce nieograniczone możliwości w badaniu świata materialnego „ Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce”,

  • ale w sprawach, które pochodzą spoza granic tego świata („ ...prawd żywych,”) nakazuje zawierzyć „czuciu i wierze”, tj. intuicji i przeświadczeniu wewnętrznemu.

Ta końcowa rezolucja ballady: „Miej serce i patrzaj w serce!” inicjuje romantyczną dyskusję gnozeologiczną (o przedmiot i poznanie świata), motywuje jej tytuł i motto.

 

Do góry