Ocena brak

Romantyczna koncepcja poety i poezji autorstwa A. Mickiewicza („Konrad Wallenrod”) i polemizujące z nią głosy J. Słowackiego („Kordian”) i Z. Krasińskiego („Nie – Boska komedia”).

Autor /Stacy Dodano /06.04.2011

 

Pogląd Mickiewicza na rolę poezji i poety w życiu narodu poznajemy m. in. na podstawie jego powieści poetyckiej pt. „Konrad Wallenrod”, przede wszystkim w „Pieśni Wajdeloty”. Według Mickiewicza, poezja ludowa jest w życiu każdego narodu łączniczką między przeszłością a współczesnością, zawierającą myśli i uczucia narodowe. Przechowuje pamięć o dawnych wielkich bohaterach i ich czynach, utrwala historię narodu, jego tradycje i kulturę, przekazując je młodszym pokoleniom, pobudza patriotyzm. Tylko poezja uchodzi cało z klęsk narodowych, jest niezniszczalna, trwalsza niż inne dobra kulturalne, przekazywana z pokolenia na pokolenie żyć będzie tak długo, jak długo będzie istniał naród. Ma wymiar tyrtejski – towarzyszy narodowi i pobudza go do walki, a jeśli wypierany przez wroga naród schroni się gdzieś daleko, będzie z nim również w jego niedoli, podtrzymując go na duchu i zagrzewając do walki. Dlatego właśnie Halban nie zamierza zginąć z Konradem – chce nieść innym wieść o jego czynach. Polemikę z Mickiewiczem w tej kwestii podejmuje J. Słowacki w „Prologu” do „Kordiana”. Tam Pierwsza osoba głosi program ideowy odpowiadający poglądom Mickiewicza, aby Druga Osoba mogła zdeprecjonować ich wartość. Słowacki poddaje je wykpieniu jako letargiczne, bierne wyczekiwanie na chwilę zmartwychwstania i usypianie narodu. Trzecia Osoba jest wyrazicielem poglądu Słowackiego, że poezja narodowa może spełniać swoje zadanie jedynie wtedy, gdy pomimo klęski, której uległ naród, potrafi dostarczyć mu siły, poderwać go do walki, bezpośrednio wpływać na zachowanie świadomości narodowej. Słowacki wyznacza poezji rolę w służbie walki narodowowyzwoleńczej. Poezję Mickiewicza, mesjanistyczną, uważa za pogrążającą naród w bezproduktywnym letargu. On sam pragnie zgromadzić w swej poezji jak największe wartości i ideały narodu, aby je wykorzystać w odpowiedniej chwili w słusznej sprawie. Z kolei Z. Krasiński przedstawia w „Nie – Boskiej komedii” postać romantycznego poety – Hrabiego Henryka. Henryk jako człowiek i twórca jest indywidualistą, egoistą i egocentrykiem, żyjącym w oderwaniu od realnego życia. Wyobcowany, bezkrytycznie uwielbiający poezję, żyje w świecie fikcji poetyckiej, marzy o miłości i sławie, a świat ten traktuje jako realny, idealny i ważniejszy od rzeczywistości. Kochając i ceniąc tylko własne fikcje poetyckie, ciągle przetwarza rzeczywistość w poezję i poddaje się jej urokowi. Dostrzega on dramatyczną sprzeczność między swoim życiem a uprawianą przez siebie poezją romantyczną; rozdźwięk między osobowością poety a jego życiem. Daje się ponieść własnej wyobraźni i ulega pokusom. Poezja i sława są marzeniami Henryka, lecz marzenia te są nieosiągalne, gdyż pozostają jedynie w sferze złudzeń. Dla poetyckich marzeń Henryk poświęca szczęście żony i syna, dopiero tragedia sprowadza go na ziemię. W chwili samobójczej śmierci przeklina poezję, dostrzegając w niej źródło wszelkich klęsk. W osobie Henryka potępił Krasiński tych poetów romantycznych, którzy uciekali od ówczesnej rzeczywistości, zamykali się w kręgu własnych marzeń i fantazji, a także fałszywą, egoistyczną poezję. Ukazał typ poety przeklętego, który podążył za szatańskim wcieleniem poezji, które nie pozwoliło mu żyć w normalnej rzeczywistości. Stworzył także postać poety prawdziwego, błogosławionego – Orcia, który ma wielki talent poetycki, widzi oczami duszy, zna tajemnice niedostępne innym. Poezja jest dla niego treścią życia, oddzielnym światem, w którym żyje. Według Krasińskiego poezja może być dwojaka – jako prawdziwy dar od Boga lub jako przekleństwo.

Do góry