Ocena brak

Rola wartości w wychowaniu - Wychowanie do wartości w świecie współczesnym

Autor /Emilian Dodano /31.08.2011

Wychowanie do wartości wydaje się szczególnie potrzebne obec-teje, kiedy człowiek jest zdolny zarówno do kierowania procesami zwią-tymi z coraz bardziej skomplikowaną produkcją dóbr materialnych, 'jak i do stosowania środków masowej zagłady; nie waha się nawet in­gerować w prawa natury, czego przykładem jest inżynieria genetyczna j dokonywanie zmian kodu genetycznego — lecz nadal nie potrafi sku­tecznie walczyć z przeciwnościami losu i ze złem, które sam stworzył.

Człowiek zatraca niejednokrotnie zdolność panowania nad sobą i skutecznego przeciwstawiania się destruktywnym wpływom stworzo­nej przez siebie cywilizacji naukowo-technicznej, noszącej — zgodnie z wyrażeniem papieża Jana Pawła II — znamiona cywilizacji czy kul­tury śmierci. Na domiar złego to tylko „ludzie [...] —jak pisze o. Józef M. Bocheński (1989a, s. 76) — popełniają chronicznie czyny, które [...] są w świecie innych zwierząt całkiem albo prawie całkiem nieznane. Tylko ludzie zabijają stale innych ludzi, a więc osobników należących do tego samego co oni gatunku". Było tak i dawniej; konflikty i wojny towarzyszyły bowiem ludzkości niemal od zarania jej dziejów. Nigdy jednak nie pojawiały się w tej skali, jak miało to miejsce w minionym stuleciu.

Współcześnie mamy do czynienia ponadto z wyemancypowaniem się wielu ludzi (zwłaszcza w Europie Zachodniej) spod dominującego niegdyś wpływu religii zinstytucjonalizowanej. Pewną tendencję pod tym względem zauważa się także w Polsce. Przejawia się ona w postę­pującej zwolna sekularyzacji, niosącej niekiedy poważne niebezpieczeń­stwo natury moralnej. Człowiek, tracąc moralne wsparcie w religii, bywa skłonny nie tylko do nieuznawania jakichkolwiek autorytetów moral-nych, lecz także wykazuje krytyczny stosunek wobec wszelkich war­tości wyższych, łącznie z moralnymi. Wyboru wartości musi zatem do­konać według własnego uznania, co skazuje go na mniej lub bardziej skrajny relatywizm moralny. Tym samym łatwo zadowala się bezsen­sownym usprawiedliwianiem zachowań de facto sprzecznych z moral­nością i poczuciem godności osobistej.

Wychowanie do wartości ma dzisiaj do spełnienia niebagatelną ro­lę, może nawet ważniejszą niż w czasach ideologicznego zniewolenia społeczeństwa, gdy „z urzędu" szukano politycznego i rzekomo nau­kowego uzasadnienia relatywizmu moralnego w stosunkach między­ludzkich. Wychowanie to nabiera obecnie wyjątkowego znaczenia, zwłaszcza z powodu trwającej nieustannie walki o pozyskanie ludzi dla wartości nie zawsze zasługujących na uznanie z moralnego i ogólno­ludzkiego punktu widzenia. Nierzadko walkę tę prowadzi się celem zapewnienia sobie taniej popularności i płynących z niej korzyści mate­rialnych. Tymczasem nie jest i nie może być obojętne, czy człowiek żyjący współcześnie znajdzie dla siebie szacowne miejsce nie tylko w świecie interesów — nawet tych najlepiej pojętych — lecz także w świecie wartości nadających życiu głębszy sens.

Warto w tym miejscu wspomnieć, iż przemiany w strukturach spo-łeczno-politycznych i państwowych, które nastąpiły u nas po roku 1989, nie zdołały zapewnić odnowy moralnej naszego społeczeństwa. Prze­konują o tym sygnalizowane przez środki masowego przekazu oznaki przekupstwa i demoralizacji, niedowład etyki pracy, alkoholizm, sięga­nie po narkotyki, zakłamanie w życiu społecznym, patologia rodziny i bezczeszczenie życia nienarodzonego. Są to wprawdzie przejawy za­chowań charakterystyczne tylko dla pewnej części naszego społeczeń­stwa, niemniej stanowią ważny sygnał na rzecz wzmożonego wycho­wania do wartości (por. F. Adamski, 1991). Na pewno wychowanie to nie jest w stanie przeciwdziałać wszelkim przejawom zła w życiu jed­nostkowym i społecznym, ale bez niego zachowania i postawy moralne ludzi będą z pewnością o wiele bardziej odbiegać od doskonałości.

Nie ulega wątpliwości, że niedosyt wychowania do wartości w świe­cie współczesnym prowadzi do wzrostu zjawiska brutalizacji życia, za­niku sacrum na rzecz profanum czy po prostu nasilenia przejawów pa­tologii społecznej, takich jak arogancja, pijaństwo, narkomania, agresja, egoizm, rozboje, przemoc (por. K. Denek, 1994, s. 14 i n.). Natomiast przybliżanie dzieciom i młodzieży wartości z czasem nadaje ich życiu sens. Potwierdzeniem tego stanowiska są wyniki badań, które wykazu­ją, że „najniższe" poczucie sensu życia występuje np. wśród narkoma­nów i alkoholików (por. J. Mariański, 1990, s. 275), u których prawdo­podobnie nastąpiło zachwianie własnego systemu wartości.

Podobne prace

Do góry