Ocena brak

Rewolucja i głód w Rosji

Autor /vvv Dodano /14.03.2011

Z górą na rok przed upadkiem państw centralnych upadła na poły wschodnia monarchia rosyjska, która uważała siebie za ciąg dalszy państwa bizantyńskiego. Na kilka lat przed wojną objawiał carat znamiona głębokiego rozkładu; dwór pozostawał pod władzą fantastycznego szarlatana religijnego, Rasputina, administracja zaś, tak cywilna, jak i wojskowa, była niesłychanie wadliwa i sprzedajna. Z początkiem wojny ogarnął Rosję płomień entuzjazmu patriotycznego.

Powołano olbrzymią armię, dla której nie było należytego wyekwipowania ani odpowiedniego kontyngentu oficerów, i pognano ją przeciw Niemcom i Austrii. Nie ulega wątpliwości,  że nieoczekiwane pojawienie się Rosjan w Prusach Wschodnich (wrzesień 1914) odwróciło uwagę Niemców od pierwszego zwycięskiego pochodu na Paryż. Dziesiątki tysięcy chłopów rosyjskich, prowadzonych na rzeź, ocaliły Francję w tej groźnej chwili i całą zachodnią Europę uczyniły dłużnikami tego wielkiego i tragicznego narodu. Lecz brzemię wojny było zbyt ciężkie dla tego rozproszonego,  źle zorganizowanego państwa. Sołdatów rosyjskich pędzono do bitwy bez osłony armat, nieraz bez karabinów; oficerowie i generałowie w przystępie entuzjazmu militarystycznego szafowali krwią tych ludzi jak szaleńcy. Przez jakiś czas zdawało się, ze ludzie ci umieją cierpieć cicho, jak zwierzęta; wszelako nawet najciemniejszy naród znosi ucisk tylko do pewnych granic.

Armie oszukanych i sponiewieranych ludzi przejął głęboki wstręt do caratu. Pod koniec 1915 roku Rosja staje się dla koalicji  źródłem poważnej troski. Przez cały 1916 rok broni się tylko, i jednocześnie dają się słyszeć pogłoski o oddzielnym pokoju z Niemcami. Dnia 29 grudnia 1916 Rasputin zostaje zamordowany na pewnym towarzyskim zebraniu w Piotrogradzie; czyni się spóźnione usiłowania, by carat doprowadzić do ładu. W marcu wypadki szybko następują po sobie; rozruchy głodowe w Piotrogrodzie zmieniają się w rewolucję; rząd chce rozpędzić Dumę i aresztować liberalnych przywódców; tworzy się rząd tymczasowy z księciem Lwowem na czele i car abdykuje (15 marca).

Zdawało się z początku, że jest możliwa umiarkowana rewolucja, która się zakończy obiorem nowego cara. Lecz rychło okazało się,  że Rosja nazbyt straciła zaufanie do dawnego porządku, aby mogła zadowolić się tak nieznacznymi poprawkami. Naród rosyjski miał już dość dawnych stosunków, cara, wojny i koalicji; pragnął, i to niezwłocznie, wytchnienia. Koalicja nie rozumiała Rosji; dyplomaci, eleganccy panowie, których uwagę więcej zaprzątał dwór carski niż Rosja, nie umieli się znaleźć w nowej sytuacji. Nie żywili sympatii do rządu republikańskiego, któremu starali się stwarzać możliwie najwięcej trudności. Na czele rosyjskiego rządu republikańskiego stał wymowny i romantyczny przywódca, Kereński, któremu ręce wiązał głębszy ruch rewolucyjny — „rewolucja socjalna” — i chłodne stanowisko rządów sprzymierzonych.

Sprzymierzeńcy nie pozwolili mu dać ziemi chłopom rosyjskim ani zapewnić spokoju granicom państwa. Francuska i angielska prasa szczuła wycieńczonego sprzymierzeńca do nowej ofensywy,  lecz kiedy Niemcy przypuścili do Rygi szturm od lądu i morza, admiralicja brytyjska nie odważyła się wysłać na pomoc ekspedycji bałtyckiej. Młoda republika rosyjska była zdana na własne siły. Należy podkreślić,  że pomimo swej przewagi na morzu i pomimo gorzkich protestów admirała angielskiego, lorda Fishera (1841—1920), Anglia i jej sprzymierzeńcy, pomijając kilka ataków łodzi podwodnych, przez całą wojnę nie starali się odebrać Niemcom Bałtyku. Rosyjskie masy były zdecydowane zakończyć wojnę. Za wszelką cenę. W Piotrogrodzie powstała instytucja złożona z przedstawicieli robotników i prostych  żołnierzy — Sowiet, który domagał się zwołania międzynarodowej konferencji socjalistycznej w Stockholmie.

W tym czasie wybuchły w Berlinie rozruchy głodowe, w Niemczech i Austrii dawało się odczuć głębokie znużenie wojną i jeśli się zważy późniejsze wypadki, nie ulega wątpliwości,  że taka konferencja przyspieszyłaby zawarcie rozumnego pokoju na zasadach demokratycznych w 1917 i wywołałaby rewolucją w Niemczech. Kereński zaklinał ententę,  żeby pozwoliła na odbycie tej konferencji, lecz sprzymierzeńcy, w obawie; aby idee republikańskie i socjalistyczne nie ogarnęły całego świata, odmówili temu  żądaniu, pomimo przychylnej odpowiedzi nieznacznej większości angielskiej Labour Party. Bez  żadnej moralnej ni materialnej pomocy koalicji, ta nieszczęsna „umiarkowana” republika rosyjska prowadziła dalej wojnę i podjęła ostatnią swą rozpaczliwą ofensywę lipcową. Po kilku początkowych powodzeniach nastąpiła klęska, która była nową wielką rzezią Rosjan.

Wyczerpała się cierpliwość narodu rosyjskiego. W armii wybuchły bunty, zwłaszcza na froncie północnym, a 7 listopada 1917 rząd Kereńskiego obalono i władzę objęły Sowiety opanowane przez bolszewików pod wodzą Lenina; Sowiety przystąpiły natychmiast do zawarcia pokoju bez oglądania się na sprzymierzeńców. 2 marca 1918 podpisano w Brześciu Litewskim pokój między Rosją a Niemcami. Rychło okazało się,  że bolszewicy są ludźmi zupełnie innego pokroju niż wymowni konstytucjonaliści z okresu Kereńskiego. Byli to fanatyczni komuniści ze szkoły Marksa. Wierzyli, że ujęcie przez nich władzy w Rosji jest początkiem wszechświatowej rewolucji socjalnej, i zabrali się do przekształcenia socjalnego i ekonomicznego porządku z doskonalą wiarą i z absolutnym brakiem doświadczenia.

Zachodnioeuropejskie i amerykańskie rządy były nazbyt  źle poinformowane, aby mogły roztoczyć opiekę lub nadzór nad tym niezwykłym eksperymentem; prasa postawiła sobie za zadanie zdyskredytować tych uzurpatorów, których klasy rządzące postanowiły obalić bez wzglądu na cenę, jaką by miały za to zapłacić one same lub Rosja. Stek ohydnych bredni zapełnił szpalty dzienników całego  świata; przywódców bolszewickich przedstawiano jako nieprawdopodobnych potworów, zbroczonych krwią, zajętych wyłącznie rabunkiem i  życiem tak rozpustnym,  że prowadzenie się dworu carskiego z czasów Rasputina było wobec tego czymś dziewiczo niewinnym. Posyłano ekspedycje przeciw osłabionemu państwu, podsycano pożogę powstań i buntów, wyposażając je w broń i pieniądze — wszystkie, nawet najbardziej potworne,  środki były dobre dla zaniepokojonych wrogów rządu bolszewickiego.

W r. 1919 bolszewicy, którzy rządzili krajem wyczerpanym i zdezorganizowanym przez pięcioletnią wojnę, mieli do zwalczenia angielską ekspedycję pod Archangielskiem, najazd japoński na Wschodnią Syberię, na południu Rumunów zasilanych francuskimi i greckimi kontyngentami, rosyjskiego generała Kołczaka na Syberii i generała Denikina, wspieranego przez flotę francuską, na Krymie. W lipcu tegoż roku armia estońska, pod wodzą gen. Judenicza, dotarła prawie do Petersburga.

W r. 1920 Polacy, z inicjatywy Francji, przygotowali nowy atak na Rosję; d jednocześnie nowy przywódca reakcji, generał Wrangel, podjął zadanie Denikina, pustosząc i niszcząc własną ojczyznę. W marcu 1921 zbuntowali się marynarze w Kronsztadzie. Rząd Lenina wytrzymał wszystkie te ataki. Okazał on zdumiewającą odporność i zyskał poparcie szerokich mas ludu rosyjskiego, borykającego się z niesłychanie ciężkimi warunkami. Z końcem 1921 r. Anglia i Włochy uznały do pewnego stopnia rząd komunistyczny. Rząd bolszewicki, któremu szczęście tak bardzo sprzyjało w walce z interwencją obcą i wojną domową, 'miał daleko mniej powodzenia w tworzeniu nowego ustroju społecznego opartego na ideach komunistycznych.

Chłop rosyjski jest małym, chciwym ziemi posiadaczem, dla którego komunizm jest czymś równie odległym, jak myśl o lataniu dla wieloryba; rewolucja oddała mu ziemię wielkich obszarników, lecz nie mógł on za produkty rolne otrzymywać nic prócz pieniędzy, a właśnie rewolucja obniżyła wartość pieniądza do granic ostatecznych. Produkcja rolnicza już i tak bardzo podupadła przez zniszczenie kolei podczas wojny, ograniczyła się jedynie do zaspakajania potrzeb samego włościaństwa. Miasta cierpiały głód. Pospieszne i  źle pomyślane usiłowania, by przemysł zastosować do idei komunistycznych — również zawiodły. W r. 1920 Rosja była nie widzianym dotychczas obrazem zupełnego upadku współczesnej cywilizacji. Koleje rdzewiały i stawały się nie do użycia, miasta upadały,  śmiertelność wzrosła wszędzie niepomiernie.

A państwo musiało wciąż jeszcze prowadzić wojnę z nieprzyjaciółmi grożącymi jego granicom. W r. 1921 przyszła posucha i wielki głód zapanował w zniszczonych wojną południowo-wschodnich guberniach. Miliony ludzi ginęło. Ale kwestia nieszczęść Rosji i jej możliwego odrodzenia zbyt głęboko wchodzi w dzisiejsze spory polityczne, aby ją można było tutaj rozważać.

Podobne prace

Do góry