Ocena brak

Republiki i Stolica Apostolska

Autor /Sozanttt Dodano /26.04.2013

W połowie XIX wieku sytuacja Kościoła w większości republik języka hiszpańskiego nie była tak korzystna,jak mogłaby się wydawać. Co prawda, ich konstytucje na ogół uznawały katolicyzm za religiępaństwową, ale rządy chciały zachować dawne kolonialne prawo Patronatu, wywołując przez to konfliktyz Stolicą Apostolską. Popierały też liberałów w dążności do ograniczenia wpływu kleru na społeczeństwo,do odebrania mu przywilejów i zagarnięcia majątków kościelnych. Dochodziło więc do spięć,nieraz bardzo gwałtownych, jak w Kolumbii i Meksyku.

Duchowieństwo z reguły obstawało przy zachowaniu swego etanu posiadania prawnego i materialnego,nie było zaś przygotowane do przeciwstawienia się zgubnym ideom. Co więcej, istniał widoczny brakkapłanów, w rezultacie czego prawie całkowicie upadły misje wśród Indian.

Pius IX, który jako audytor delegata apostolskiego w Chile mógł osobiście poznać sytuację Kościoła wtej części świata, zajął się nim jako papież w szczególniejszy sposób: tworzył nowe diecezje, starał sięzwiększyć liczbę metropolii i dostosować ich obszar do granic republik, mianował delegatów apostolskich,by pohamować biskupów w bardzo swobodnym posługiwaniu się rozległymi uprawnieniami, zktórych dotychczas korzystali z racji utrudnionych kontaktów z Stolicą Apostolską. W 1851 roku papieżzamianował prałata Lorenza Barilli swoim delegatem dla Kolumbii, Ekwadoru, Peru, Boliwii i Chile. Niez jego winy Kolumbia już w 1853 roku zerwała stosunki dyplomatyczne z Rzymem, a choć Barilli nadalrezydował w Bogocie, nie miał możliwości skutecznego działania.

Lepsza sytuacja wydawała się powstać,gdy na jego miejsce przybył (1856) nowy delegat apostolski, Mieczysław Ledóchowski, dotychczasowypracownik nuncjatury lizbońskiej i przez nią wprowadzony w problemy Ameryki Południowej.Jego trudna działalność na terenie kilku republik została przerwana rewolucją, która wybuchła (1860) podwodzą generała Mosquery. W trudnych warunkach Pius IX zawarł siedem konkordatów, nie byływszakże trwałe z powodu szybkich zmian rządów i nowego kierunku ich polityki.

Papież znał ogromny brak kleru w Ameryce Południowej, zwłaszcza dobrze wykształconego. Erygowałwięc w Rzymie (1858) Collegio Pio Latino-Americano, ale niedostatek duchowieństwa nadal pozostał,gdyż zaniedbano kształcenia kleru autochtonicznego, a liczba ludności szybko wzrosła z 20 milionów w1825 roku, do 65 milionów w 1900 roku.

Leon XIII pragnął zreformować życie kościelne we wszystkich krajach Ameryki Łacińskiej, zwołał więcw Rzymie jej synod plenarny (28.05. – 9.06.1899), który poprzedzono wysłaniem do biskupów obszernegomemoriału konsultacyjnego. Rozpatrywano go ponownie w kurii po zwrocie z uwagami. W synodzieudział wzięło 12 arcybiskupów i 41 biskupów, czyli połowa hierarchii w Ameryce Łacińskiej. Przyjętoliczne (998) i obszerne dekrety, zatwierdzone przez papieża. Trafnie ujmowały one sprawy od dawnadyskutowane w krajach amerykańskich, ale nie miały wpływu na zmiany w strukturach społecznych, niezawsze też zdołano je realizować. Ludność na ogół pozostała bierna w swoim tradycyjnym katolicyzmie.Nie podjęto więc, aż do I wojny światowej, żadnej szerszej akcji społecznej.

Synod uświadomił biskupom zasadę ich kolegialności i potrzebę wspólnego działania. Wprawdzie praktykowaneodtąd współdziałanie międzyregionalne odbywało się często w duchu triumfalizmu, lecz zostałoutrwalone w synodach prowincjalnych i przez nie było pożyteczne.

Za Leona XIII i Piusa X Kościół w poszczególnych krajach Ameryki Łacińskiej znajdował się w różnejsytuacji politycznej, gdyż w jednych dłużej utrzymywały się rządy jemu niechętne, w innych bardziejprzychylne. Przodującymi państwami w dziedzinie gospodarczej, ale też w przyjaznym ustosunkowaniusię do Kościoła (ok. 188 r) stały się państwa: Argentyna, Brazylia i Chile. Brazylii jednak nie udało sięuchronić od dokonania (1890) rozdziału Kościoła od państwa, choć nie oznaczało to zahamowania jegowewnętrznego wzmocnienia.

Podobne prace

Do góry