Ocena brak

Rene Descartes - Kartezjusz (1596 - 1650) - Nauka

Autor /Miecio Dodano /13.07.2011

 Kartezjusz żył w okresie, w którym scholastyka już nie dominowała, zaś Odrodzenie nie ujawniło się w całej pełni. Nauka nie była jeszcze zreformowana; nie mogła zadowolić człowieka, który zajmował się optyką, meteorologią, geometrią i fizyką. Przyczynę tego stanu rzeczy upatrywał Kartezjusz w braku metody. Powziął więc decyzję wypracowania takowej, aby móc przy jej pomocy rekonstruować  świat ze ścisłością geometryczną. Uważał,  że jeżeli dotychczasowa wiedza jest niewystarczająca, to należy zwątpić we wszystko. Trzeba oczywiście oczyścić swój umysł ze wszystkich prawd, jakie są człowiekowi dostępne, aby na owym dziewiczym polu odnaleźć pewny, niewzruszony fundament wiedzy.       

Czyniąc tak Kartezjusz doszedł do wniosku: chociaż we wszystko wątpię, to nie mogę wątpić w to,  że wątpię i w to, że to ja wątpię. Jeżeli wątpię, to myślę; a zatem myśl istnieje. Wszystko może być lub nie być; ale to, że jestem, że wątpię i że myślę, to nie podlega wątpliwości, jest to fakt bezsprzecznie pewny.  „Myślę, więc jestem” (cogito ergo sum) - był to wniosek i punkt wyjścia kartezjańskiego rozumowania.     

Z wniosku tego wynika,  że fundamentu wiedzy należy szukać nie w  świecie zewnętrznym, nie w przedmiocie, ale w człowieku, w samej ludzkiej myśli o świecie. Kartezjusz wykorzystał odkrytą przez siebie prawdę w formułowaniu wiedzy o świecie. Powiadał, że wśród różnych pojęć, jakie w sobie odnajdywał istnieje pojęcie Boga jako nieskończenie doskonałego bytu. Rozumował mniej więcej w taki sposób: pojęcie to nie może pochodzić ode mnie jako istoty skończonej. Ponieważ skutek nie może być doskonalszy od przyczyny, to idea Boga została wprowadzona do mojego umysłu przez istotę przynajmniej równie doskonałą co moja idea, a więc przez Boga. Krótko mówiąc: jeśli człowiek posiada ideę Boga, to istnieje Bóg, który tę ideę wytworzył.    

Do równie pewnego wniosku doszedł Kartezjusz poszukując odpowiedzi na pytanie czy istnieje  świat zewnętrzny. Wprawdzie człowiek posiada naturalną skłonność do uznawania realności zjawisk  świata go otaczającego, jednakże jest to tylko naturalna skłonność, która może okazać się złudzeniem. W pewności dotyczącej istnienia zjawisk świata zewnętrznego utwierdza człowieka Bóg, który będąc doskonały, nie może wprowadzać w błąd.

Podobne prace

Do góry