Ocena brak

Religijność a zachowania wyborcze Polaków - Na czy polega zjawisko sekularyzacji społeczeństwa polskiego

Autor /Felek Dodano /18.07.2011

Jak podaje ks. Piotr Mazurkiewicz w artykule w monumentalnym "Słowniku społecznym" słowo sekularyzacja wywodzi się z języka łacińskiego. Łacińskie saecularis oznacza "stuletni, trwający przez stulecie". Dalsze znaczenia tego terminu to: doczesny, światowy, przemijający,ale też świecki, pogański, grzeszny. Od strony etymologicznej będzie więc to rozbrat z sacrum, zeświecczenie. Termin ten służy więc do opisu życia w świecie, zgdonie ze zmiennymi - w zależności od epoki- wartościami tego świata. W opozycji do sekularyzacji postrzeganej w ten sposób stał będzie taki styl życia, którego przedstawiciele postrzegają i porządkują życie według wartości uznanych za niezmienne i wieczne.

Pierwotnie termin ten stosowany był w obrębie prawa kościelnego, oznaczał zmianę przeznaczenia przedmiotu,który pierwotnie był stosowany na użytek kultu, obecnie zaś do celów świeckich. W okresie rewolucji we Francji w XVIII wieku pojęcie to nabrało znaczenia politycznego, gdyż zaczęło oznaczac wyjęcie lub uwolnienie jakiejś RZECZY, terytorium lub instytucji spod władzy i zależności kościelno duchowej. Badania Lubbego i Blumenberga wykazały, iż w wieku XIX w krajach Zachodu wykształciło się dwojakiego rodzaju stosowanie tegoż pojęcia. W sensie pozytywnym oznaczało ono uwolnienie od wpływów religii kultury, co implikowało jej autonomiczny rozwój, w sensie negatywnym - wyzucie z wszelkich obyczajów i utrata "poczucia Transcendencji".

Jeżeli pojęcie sekularyzacja rozumiemy jako wyjęcie jakiejś dziedziny życia spod władzy sacrum daje się wyróżnic dwa odmienne kierunki interpretowania:

-instytucjonalny

-kulturowy

Peter L. Berger łączy oba te podejścia. Dla niego proces sekularyzacji to "proces, dzięki któremu sektory społeczeństwa i kultury wyzwalają się spod dominacji instytucji i symboli religijnych". Spod władzy kościołów mogą zostac wyjęte nie tylko terytoria, ale też np, system nauczania. W wymiarze instytucjonalnym będzie więc sekularyzacja - zdaniem Bergera- emigracją Kościoła z terenów uprzednio podlegających jego kontroli i wpływowi. Wyraża się ona w rozdziale kościołów i związków wyznaniowych od państwa, wywłaszczaniu posiadłości kościelnych czy emancypacji szkolnictwa. W wymiarze kulturowym będzie się ona z kolei ujawniac w zanikaniu religijnych treści i symboli w sztuce, filozofii i literaturze oraz w rozwoju nauki jako autonomicznej, całkowicie świeckiej wizji świata. Następuje sekularyzacja świadomości ludzkiej, czyli wyjęcie jej spod wpływu Kościoła i religii.  

Początek tego procesu wiąże się zdaniem Bergera z powstaniem społeczeństwa przemysłowego. Sekularyzacja ujawniła się najpierw dziedzinie gospodarki obejmując te jej sektory, które podlegały procesom kapitalistyczno-przemysłowym. Spowodowało to powstanie obszaru wolnego od religii. Dopiero później sekularyzacja zaczyna przenikac "na zewnątrz", sięgając innych dziedzin życias połecznego.

Z kolei Daniel Bell proponuje rozdział obu aspektów omawianego zjawiska. Uważa on, iż pojęcie sekularyzacji zaczęło byc stosowane w epoce wojen religijnych, odnoszono je wówczas do kościelnych terytoriów i posiadłości, użyte w takim sensie, określenie to oznacza oddzielenie religii od życia politycznego, czego klasyczny przykład to rozdział kościoła od państwa oraz rozdzielenie religii od sfery estetyki, przez co sztuka przestała podlegac normom moralnym. Jest to więc instytucjonalna rezygnacja kościoła od władzy nad jakimiś dziedzinami życia publicznego, osłabianie jego roli wspólnototwórczej.

Jego funkcja moralnego autorytetu zostaje ograniczona tylko do kręgu wyznawców. Usuwaniu Kościoła z życia publicznego sprzyjały tendencje racjonalistyczne w Oświeceniu. Bell mówi o desakralizacji, czyli o usuwania ze świata pierwiastka magicznego. Autor stosuje też pojęcie profanizacji - kurczenie się roli teodycei w wyjaśnianiu stosunku człowieka do świata zewnętrznego.

Bell sądzi, iż racjonalizm podważył zakorzenienie religii w Objawieniu i dokonał demitologizacji trzonu religijnych przekonań. Nie oznacza to jednak, iż była to Nietzscheańską "śmierc Boga", lecz indywidualizacja i estetyzacja uczuc religijnych. Rola religii została - zdaniem Bella - przeniesiona w sferę ekspresji artystycznej. Bell ponadto sądzi, że gdzie religia zawodzi, tam powraca mit. Nowa kultowość religijna skupia się na osobistym doświadczeniu. Zanika kościelnośc, czyli świadomość konieczności przynależenia do określonych instytucji religijnych (jako przykład podano hasło: "Jezus - tak, Kościół - nie").

W tym miejscu pozwolę sobie wspomnieć jeszcze o koncepcji Erica Voegelina, który postrzega istotę sekularyzacji w "immamentyzacji koncepcji spełnienia historii". jest to dosyc mętne, toteż postaram się to maksymalnie skrócic. Symbole wiary są traktowane jako stwierdzenia, które odnoszą się do przedmiotów immamentnie doświadczalnych. Rodzi to progresywistyczne koncepcje historii, w których postęp traktuje się jako jako ilościowy i jakościowy wzrost aktualnbego dobra. Generalnie bełkot straszny, toteż pośpiesznie przechodzę dalej.

Niklas Luhmann rozumie pod terminem sekularyzacja "socjosrtukturalną relewancję prywatyzacji religijnych wyborów". Postrzega ją analogicznie do procesów demokratyzacji czy prywatyzacji. Sekularyzacja jest wg niego odłączeniem społeczeństwa od religii, która zostaje ograniczona do sfey życia wewnętrznego człowieka i osobistego człowieka, wiara stała się sprawą prywatną. Religia zostaje ograniczona do aktywności człowieka w jego wolnym czasie, gdzie musi konkurować z innymi formami jego spędzania, toteż kościoły muszą (dla zachowania swej pozycji) imitować "świeckie wzorce sukcesu". Następują profanizacja świętości lub wnikanie w system religijny świeckich idei i świeckich motywów.

To sąm up: spotykane w literaturze definicje sekularyzację nadają temu określeniu następujące znaczenia:

1.ewakuacja instytucji religijnych z życia publicznego

2.ewakuacja treści religijnych z życia publicznego

3.desakralizacja (odejście od religijno-magicznego postrzegania świata na rzecz logiczno-przyczynowego wyjaśniania)

4. przystosowanie grupy religijnej do świata

5. wyrwanie treści religijnych z ich naturalnego kontekstu i przeniesienie w obszar życia świeckiego.

Mirosława Marody i Sławomir Mandes podają dane, z których wynika, iż 96% Polaków deklaruje przynależność do jakiegoś wyznania religijnego, 94% uważa się za osoby religijne, zaś 59% uczestniczy w praktykach religijnych co tydzień (1999). We wszystkich krajach europejskich o najwyzszym odsetku osób wierzcych (a do tego grona zalicza się Polska) obserwowany jest proces indywidualizacji czy też prywatyzacji religijności: liczba osób deklarujących bycie wyznawcą jakiejś religii jest wyższa od tych, którzy uczestniczą w praktykach religijnych. Akceptacja poszczególnych wierzeń i dogmatów jest wybiórcza. Wiara w Boga to rdzeń religijności. Może być tez tak, iż całkiem duże segmenty populacji akceptują przekonania, które są elementami innegoniż chrześcijański systemu wierzeń (np. wiara w reinkarnację). W przypadku sekularyzacji, to aby zweryfikować hipotezę, iż procesy z nią związane zachodzą w Polsce, należy przyjrzeć się postawom wobec Kościoła jako autorytetu, ale w sprawach zupełnie innych niż kwestie wiary. Badania z 1999 wskazują, iż Polacy uważają, iż Kościół udziela właściwych odpowiedzi na pytania dotyczące kwestii duchowych potrzeb człowieka (83%). Z kolei z konstatacją, iż udziela on właściwych odpowiedzi odnośnie problemów życia codziennego zgadza się 64% respondentów, ale tylko 39% potwierdza, iż Kościół udziela właściwych odpowiedzi w sprawie problemów społeczno-politycznych.

Między rokiem 1990 a 1999 spadł w Polsce odsetek osób, które w badaniu tym pozytywnie odpowiedziały na cztery pytania (Kościół właściwie odpowiada na problemy wiary, dnia powszedniego, moralne, polityczne)z 35% do 28%, a liczba tych, którzy nie wskazali żadnej pozytywnej odpowiedzi podskoczyła z 9% do 18%. Spośród wszystkich krajów europejskich o najwyższym poziomie religijności(Polska, Malta, Rumunia, Grecja, Irlandia) to właśnie w Polsce największy jest odsetek osób, które odrzucają możliwość wpływania Kościoła na wyniki głosowania i decyzje polityczne. Polska ma też bardzo niski odsetek osób przynależących do organizacji religijnych i kościelnych (6%). Dane te pozwalają podtrzymać tezę, iż procesy sekularyzacji oddziaływały i nadal oddziaływają w kraju o jednym z najwyższych odsetków religijności jakim jest Polsza.

Do góry